Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Robson01

Miłośnicy whisky ("wody życia") - łączmy się.

Recommended Posts

W pełni zgadzam się co do Crown Royal i Singeltona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Singleton i Crown Royal sa slabe, nie polecam.


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

A doczytałeś, że nie chodzi o zachwyt ze strony smakoszy, a o początek drogi, dla pijących np z colą - by ich przekonać do zgłębienia tematu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A doczytałeś, że nie chodzi o zachwyt ze strony smakoszy, a o początek drogi, dla pijących np z colą - by ich przekonać do zgłębienia tematu?

Lepiej jest zaczac z prawdziwym singlem - ot jak chocby prezentowany tutaj powyzej Glenlivet 12yo. Crown Royal moze tylko zrazic do picia czystej whisky. A nie o to tutaj chodzi, czyz nie?


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem co tak rażącego jest w Crown Royal (mam trzy gatunki i każdy jest ok), że z gruntu tak go dyskwalifikujesz, jak na blend jest naprawdę neutralny i przez spory % zwolenników tego gatunku alkoholu raczej uznawany za smaczny. Zrazić do whisky to może czerwony albo czarny Walker, ale np Singleton, z uwagi na to ze jest delikatny, pozwala oswoić się ze smakiem whisky i stopniowo iść dalej. Malo znam ludzi ktorzy pierwsze kroki z whisky stawiali z maltami 12yo, gdzie wczesniej pili z cola a teraz maja sie przestawić na wytrawne smaki i najlepiej same bez lodu.

 

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Crown Royal jest po prostu nie dobra - ale to kwestia gustu wiec ma prawo Tobie smakowac. Singleton jest duzo tanszy od rzeczonej Glenlivet? Roznica to chyba cale 6€ na butelce, butelce ktora bedziemy "smakowac" przez kilka tygodni (lub dni jak "zasmakujemy") ;) Chyba ze chodzi wam o postawienie butelki na stole i oproznienie jej, wtedy subtelny smak moze byc juz kwestia drugorzedna.

Co do poczatkow degustacji whisky jestem odmiennego zdania - zeby sie nie zrazic proponowal bym co najmniej trunek klasy 10-12yo, w sam raz na poczatek - przedzial cenowy 25 - 40€ za butelke. Szalu nie bedzie ale przynajmniej mamy pewnosc czegos poprawnego za te pieniadze. Naprzyklad Balvenie 12yo Double Cask albo odrobine drozsza Balvenie 14yo Cuban Selection. Zreszta wybor w tej cenie jest naprawde duzy i mozna wybierac do woli.

Edited by parigot

Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy pierwszych moich kontaktach z whisky miałem odczucia cyt. klasyka "taka rdzawa wóda na myszach", później stopniowo przełamywałem smaki różnymi butelkami. Do samej whisky bez dodatków przekonał mnie tak naprawdę Famous Grouse i Glenfiddich 12. Dopiero po takich próbach "czyściochy" szedłem dalej. Podany przez Ciebie przedział cenowy faktycznie otwiera szereg możlwości i zdecydowanie przy Singleton 12 (bo innych nie próbowałem) cena w stosuknku do walorów smakowych jest przesadzona. Mam przy okazji pytanie, testowałeś może japońską Yamazaki? Nie miałem okazji jeszcze a coraz częściej o niej słyszę, a z uwagi na to, że jesteś dość krytyczny to chciałbym poznać Twoje zdanie- czy faktycznie taki och ach, czy raczej bez szału?;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yamazaki nie probowalem, ale japonskie whisky maja bardzo dobra opinie nie bez przyczyny, mi smakuja - wg mnie warto sprobowac. Z lepiej pozycjonowanych japonskich whisky probowalem Hibiki 21yo - tylko probowalem bo czestowany bylem podczas jakiegos spotkania i moge tylko powiedziec ze byla dobra, nic ponad to bo juz troche czasu minelo. Swoja droga dawno nie mialem japonca w barku - czas nadrobic zaleglosci ;)


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musza cos w sobie mieć skoro tak je wszyscy chwalą- najwyższa pora po którąś sięgnąć. Może nie Hibiki 21 bo mam przeczucie, że to zabawa za ok 1k albo więcej ale coś z dalekiego wschodu sprawdzę. pochwal się o co uzupełniłeś barek i podziel wrażeniami;)

 

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli Crown Royal może zrazić, to co powiedzieć pijącym jasia, balantyne, grantsa, passporcika, czy inne budżetówki, które stanowią zapewne 99% naszego rynku ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze to nie wiem, jak ktos znajduje przyjemnosc w wyzej wymienionych to chyba tak juz zostanie ;) A dobra whisky do zaczecia z single malt jest tez Dalwhinnie 15yo, koszt okolo 30€. Slodka i lekko waniliowa jezeli mnie pamiec nie myli - w sam raz na odkrycie ze whisky mozna pic bez coli i lodu.


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

 whisky mozna pic bez coli i lodu.

należy pić bez coli i lodu-ewentualnie z odrobiną wody (oczywiście niegazowaną i nadmiernie mineralizowaną) a najlepiej zacząć swoją przygodę z whisky od łagodnych trunków( na przykład Auchentoshan).


Omnis homo mendax,

si vis pacem para bellum

Share this post


Link to post
Share on other sites

Auchentochan Ten jest tez dobry na poczatek. A i cena nieodstrasza.


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja osobiście proponuję iść taką drogą:

Ballatines Finest -> Bushmills Black Bush -> Bowmore Legend lub Aberlour -> Glenfiddich 12stka(bardziej "opłacalna" jest 15stka dorwana w granicach 150zł - niestety sam utopiłem 150zł na 12stkę z Tesco…) lub Glenlivet -> Laphroaig 10letni, a najlepiej Quater Cask -> Ardbeg 10 (Lagavulin 16tkę próbowałem, jeszcze niedoświadczony, na weselu wujka, niestety wówczas nie przypadł mi do gustu i nie wiem jak się ma do Ardbega, ale jest to jak dotąd najlepszy alkohol jaki w swoim życiu piłem). 

Oczywiście powiecie, że jestem za młody by mieć pojęcie o picu alkoholu dla smaku czy piciu whisky bez coli, dlatego przyznam, że taką drogą przeprowadził mnie brachol, który dużo czyta, dopytuje i był dwukrotnie w Edynburgu ;)

Najlepiej spróbować pić wszystkie w/w czyste, bez odrobiny wody czy lodu, oczywiście przy single maltach warto byłoby dokupić dobre szkło typu Glencairn czy(nie znam gościa, więc żadnej kryptoreklamy - dostałem takowy w prezencie na BN) Tomasza Milera(milerpije) produkcji naszej rodzimej huty Krosno - najlepiej wykonane i najbardziej profesjonalne z jakimi się spotkałem.

Edited by Jakub Mróz

IWC Schaffhausen Cal. 83 INCA, JLC Master Control Ultra thin, Audemars Piguet cal. 2003 i cal. 2001, ML Pontos Automatique PT6117

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się mają japońskie whisky, z tych łatwo dostępnych, jak np. Yamazaki czy Karauizawa do Highlandów i Islay(torfowe)? Do których są bardziej zbliżone? 

Islay takie jak Ardbeg czy Laphroaig strasznie przypadły mi do gustu i chciałbym teraz spróbować czegoś nowego, spoza Szkocji, najlepiej egzotycznego jak Szwecja, Polska(powstała w Polsce destylarnia ojca i jego dwóch synów - Kozubowie) czy Japonia. Znacie coś godnego polecenia co będzie zbliżone do Islay bądź zupełnie inne niż Highland czy Islay?


IWC Schaffhausen Cal. 83 INCA, JLC Master Control Ultra thin, Audemars Piguet cal. 2003 i cal. 2001, ML Pontos Automatique PT6117

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim razie Lagavulin 16yo powinien ci smakowac bo juz chyba bardziej powszechnie uznanej Islay nie znajdziesz. Ja tam fanem tego typu whisky nie jestem z powodu dosc brutalnej mieszanki smakow ale czasem ja kupuje dla odmiany.

Z japoncow moze ktoras Nikka bedzie troche podobna - Nikka 12yo Taketsuru Pure Malt (tak, mieszanka ale naprawde bardzo dobra) przypomina Islay, choc jest duzo lagodniejsza od takiego Lagavulin. Szczerze jak mam wybor to wole Nikka - taniej i przyjemniej jak dla mnie, chociaz to "tylko" blend ale za to szlachetny.

Edited by parigot

Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że Talisker też znalazł dla siebie trochę miejsca :) 


IWC Schaffhausen Cal. 83 INCA, JLC Master Control Ultra thin, Audemars Piguet cal. 2003 i cal. 2001, ML Pontos Automatique PT6117

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajna wieza, widze ze mozna u Ciebie przesiadywac godzinami w biurze ;)


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie biuro to w domku stoi, często po pracy gdy żona z synkiem już śpią, siadam sobię przy słupeczku i delektuje się whisky przeglądając różne fora takie jak Klub zegarków, Miler pije, motocyklistów,odkrywców, itp.
Lepiej w domku posiedzieć i niż w biurze ;)

Edited by siwy1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałeś może Glenfiddicha i Laphroaiga czy Lagavulin bądź Ardbeg? Ardbeg to jest to, a jestem ciekaw Taliskera, z tym że nie wiem czy kupić właśnie go czy też spróbować teraz Lagavulin. 


IWC Schaffhausen Cal. 83 INCA, JLC Master Control Ultra thin, Audemars Piguet cal. 2003 i cal. 2001, ML Pontos Automatique PT6117

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By docent
      Witam serdecznie !
      W trakcie wycieczek po Szkocji często mijam zegary słoneczne w różnych ciekawych miejscach.
      Niestety nie zawsze mam przy sobie aparat ale obiecuję poprawę.
      W miniony weekend zawitałem w Aberdeen i natrafiłem na taki oto bardzo ciekawy zegar słoneczny
      znajdujący się na budynku jednej z najstarszych w okolicy ... Loży Masońskiej .
      W budynku loży znajduje się również kamienna posadzka w kształcie gwiazdy ze znakami zodiaku,
      której niestety nie miałem sposobności zobaczyć. (Może następnym razem)
      Fotka posadki pochodzi z w/w strony.
       

       
       

       
       

       
       

       
       
      POZDRAWIAM CIEPLUTKO !
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.