Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Piotr Ratyński

Co chciałbym zmienić w treści regulaminu i dlaczego.

Recommended Posts

A ja z zupełnie innej beczki:proponuję zmienić zapis w regulaminie i utworzyć dodatkowy dział o nazwie "wycena zegarków ".

Podejrzewam że taki dział byłby bardzo popularny a jednocześnie pomocny forumowiczom.

W internecie jest wiele forów tematycznych.(tak słowo forum posiada liczbę mnogą)na których można wycenić np: dzieła sztuki,starocie ,auta czy inne rzeczy.

Dlaczego regulamin tego forum nie pozwala na to?

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie da się wiarygodnie wycenić zegarka na podstawie zdjęć, a co dodatkowo można wstawić zdjęcie oryginału- uzyskać wycenę i sprzedawać na tej podstawie podróbkę

Często np niektóre podróbki z zewnątrz na zdjęciu na tyle przypominają oryginały, że takie wyceny chyba nie byłyby zbyt wiarygodne 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest taki dział na NAWCC, gdzie wszędzie indziej obowiązuje całkowity zakaz pytania się o wartość. Ale działa on na zasadzie odpłatnych wycen, ze wszelkimi zastrzeżeniami możliwych błędów wynikających ze zdalnej wyceny jak i ze strony wyceniających.


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

post-6402-0-49728400-1492374572_thumb.jpg

Edited by tarant

Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dotknąłeś podstawowej materii tworzenia rynku, takiego cywilizowanego. Uważam, że wycena powinna być płatna. Wiedza ma wartość, skoro system operacyjny do telefonu kosztuje to dlaczego ma nie kosztować wycena zegarka? Jak ktoś kupuje samochód i jedzie przed negocjacjami do warsztatu by go obejrzeć to płaci w warsztacie czy nie? Bez względu czy kupi czy nie kupi. Występują pewne wady w samochodzie, których nie da się od tak wykryć w warsztacie i dlatego warsztat nie bierze odpowiedzialności prawnej za jakość wyceny. Czas i wiedza kosztuje. Tu nie chodzi o to gdzie trafią pieniądze z wyceny, do wyceniającego czy na inny cel? Chodzi o transakcję.

Jak nie wyceniamy na forum to nie wyceniamy. To też tworzy rynek, ktoś udając się do fachowca ekspertyzy nie otrzymuje za darmo.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie udało mi się kupić ani sprzedać zegarka vintage za kwotę jaką sobie wyceniłem... to jaki sens miałoby w moim przypadku wycenianie zegarków innym. :D

Rzetelna wycena z obrazka nie istnieje, a nierzetelna wycena jest tylko źródłem pomyłek i pretensji. 


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie udało mi się kupić ani sprzedać zegarka vintage za kwotę jaką sobie wyceniłem... to jaki sens miałoby w moim przypadku wycenianie zegarków innym. :D

Rzetelna wycena z obrazka nie istnieje, a nierzetelna wycena jest tylko źródłem pomyłek i pretensji. 

To tym bardziej powinieneś dokonywać wycen innym. Może z czasem będziesz mógł utrafić z wyceną własnego :D .

 

100. letni złoty zegarek to nie rozrusznik serca. Nikt nie wymaga od niego określonego poziomu niezawodności. Szacunkowa wycena ze zdjęć oraz opisu jest możliwa i o taką metodę oparte są wyceny aukcyjne na znanych portalach. Skoro są zawierane transakcje to znaczy, że to z powodzeniem działa. Przy drogich precjozach certyfikat autentyczności podnosi wartość i ułatwia sprzedaż. Jak go nie ma to cena spada, "podatek od wątpliwości".

Obok grzebania w mechanizmach drugim aspektem, który mnie interesuje jest określenie cen transakcyjnych. Na forum jestem jedynie obserwatorem tych tematów. Wiem ile czasu poświęciłem by dojść do wprawy w szacowaniu widełek oraz tego z czego wynika typowa wycena danego przypadku i uważam, że jeżeli ktoś chce oszacować wartość to może to zrobić zupełnie za darmo, na własne ryzyko i zupełnie samodzielnie. To oczywiście pochłania czas konieczny do zgromadzenia określonej wiedzy i wykształcenia pewnych umiejętności. 

Druga metoda czyli odpłatne oszacowanie wartości jest dla tych, którym się nie chce. Metody pośredniej być nie powinno.

Pewien czas temu postawiłem, jak zwykle nader odważną tezę, że konserwacja zegarka w niedługim czasie będzie kosztem rzędu, nie mniej jak 1/5 jego rynkowej wartości. Wtedy mnie wyśmiewano "mój majster zrobi to za 30 zeta..., a mój za 20 zyla...". Która wersja staje się obecnie rzeczywistością chyba nie muszę tłumaczyć.

Teraz także postawiłem jakże rewolucyjną tezę, że darmowe oszacowanie wartości to błąd, który niszczy rynek, tworzenie go.

 

Stare zegarki są częścią szerszej grupy jaką jest stara biżuteria, które podlegają mechanizmom jak wszystkie dobra inwestycyjne, o ograniczonej ilościowo podaży, są oderwane od ceny zawartych w nich kruszców. Dlatego nikt normalny nie przetapia złotych kopert od Patka albo nie przeszlifowywuje starych diamentów szlifem różanym.

W Polsce przyjęło się, że wiedza jest za darmo. Ktoś o niczym innym nie marzy jak o tym by cały czas siedzieć i czekać aż przyjdzie łaskawca i zada pytanie np. o wycenę. A jak się nie będzie zgadzała z jego wyimaginowaną to jeszcze nie mniej łaskawie zbeszta. W normalnym świecie ludzie stają się ekspertami często przez ćwierć wieku a bywa, że dłużej i wszystko bardziej oparte jest o dżentelmeńską umowę oraz uścisk ręki jak o certyfikaty. Nie tyle im są potrzebne certyfikaty uwierzytelniające co oni je wystawiają.

Różnica między wyceną kogoś kto ma doświadczenie i pojęcie a ceną rynkową na daną chwilę nie jest czymś niemożliwym. Ktoś kto siedzi w temacie ma wiedzę jedynie o poprzednich cenach i o ile nie używa magicznej kryształowej kuli może przedstawić pewną szacunkową projekcję na daną chwilę nie uwzględniającą przyszłej mody, załamań, wzrostów. Zlecający wycenę sam wybiera rzeczoznawcę, więc w czym problem? Dziwnym trafem, pomimo tych wszystkich ułomności ludzie z pojęciem nie cierpią na brak zajęcia.

Zupełnie mnie nie razi, że na specjalistycznym forum są specjalistyczne usługi. A gdzie mają być, na FB? To przejaw normalnienia i poczucia pewności co do posiadanych umiejętności.

 

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyceny są jak najbardziej możliwe nawet przez internet oczywiście po dostarczeniu odpowiednio wyraźnych zdjęć - stosunkowo łatwo na ich podstawie określić oryginalność zegarka robimy to non stop na wielu działach.

Wyceny zawsze są przewidywane i zawsze mają widełki od-do nikt nie jest w stanie przewidzieć czy dzisiaj ten konkretny zegarek pójdzie za 1453zł czy za 1825   cenę szacuje się na podstawie obserwacji cen jakie są na serwisach i na podstawie własnego doświadczenia.

Mówicie że nie da się wycenić przez internet a cały czas padają stwierdzenia że za tą cenę się nie opłaca albo "sporo przepłacone" czyli jednak pojęcie jest i ceny są znane

Nie widzę niczego złego w podawaniu orientacyjnej wartości zegarków ale to tylko moje skromne zdanie  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Blunio

IMHO najlepsza wycena jest jak wystawisz towar na aukcję. Wtedy wartość = kwocie, za jaką zegarek został sprzedany. Obserwując forum, widzę że 99,99% próśb dotyczy określenia, czy dany egzemplarz jest wart zainteresowania czy nie należy sobie nim głowy zawracać. I osobiście nie widzę przeciwwskazań do udzielenia takiej informacji, która jest wyceną, ale zero-jedynkową. Nie wymaga nadmiernego eksploatowania szarych komórek ani nie niesie ze sobą żadnego ryzyka. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fotografie znam od podszewki i wiem jak ona i jej autor potrafią wykreować rzeczywistość,więc się nie zgadzam z powyższymi wypowiedziami. Wycenić cokolwiek z fotografii oczywiście można ale nie jest to wycena rzetelna. W przypadku zegarka wystarczy brak jakiejś niewielkiej części niewidocznej na zdjęciu, pęknięty czop, tarcza przylepiona na smołę itp itd., a całą rzetelność biorę diabli. Jestem cały czas nagabywany prywatnie o podanie chociaz przybliżonej wyceny ze zdjęć, dawnej robiłem to chętnie, ale teraz to nawet bardzo przybliżone wycenianie (typu od 1000,- do 10000,- złotych), mnie nie bawi z powodu kilkakrotnych posadzeń o specjalne zaniżanie ceny w celu zrobienia interesu (chociaz nie było żadnej mowy o kupnie), oraz że się gówno znam, bo nikt nie chce zegarka kupić za cenę którą podałem. Po co mi to? Na dodatek jeszcze za friko.

No a wycena na łamach publicznych, to dopiero rewelacja, jeden wycenia tak, inny inaczej, jeszcze inny się z nimi nie zgadza, czyja wycena ważniejsza?

Na własne potrzeby mam w zasadzie trzy wyceny, polska, niemiecka i amerykańską, która podawać tak w razie czego? :D


PS

Jak ktoś ma ochotę, to mogę mu podsyłać na priv. "pacjentów" z zegarkami do wyceniania. ;)


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Testowałem wyceny. Cena polska np 5k, austriacka w tym samym temacie 10k. Wystarczyły zdjęcia

 

Pozdr.

piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponuję wprowadzić do regulaminu jakieś dodatkowe regulacje, które jednoznacznie zakazywałyby poruszania tematów, za które można dostać ban lub w najlepszym wypadku posty zostają usunięte. Dotychczasowy zakres jest niewystarczający bo np. wyśmiewanie się (czasem jest to gorzki śmiech) z idiotyzmów robionych/wypowiadanych przez pewne grupy zawodowe w Polsce są na forum niemile widziane. Nie jest to związane z polityką, religią etc. o czym dotychczasowy regulamin mówi.

Ja mam conajmniej dwie takie grupy:

1. Lekarze.

2. Komornicy.

Lista świętych krów na pewno mogłaby być szersza, ja mówię o swoich minach, na które wpadłem.

Może ich ustawowo chronić na forum i nie będzie niepotrzebnego zamieszania?? :wacko:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie tylko zastanawia dlaczego jak chcę wrzucić zdjęcie lepszej jakosci to muszę uzbierac 50 postow.

Zawsze myslałem, że im lepsze foto to lepiej dla oglądających.

Edited by qhen

Pozdrawiam qhen

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wątek pojawiający się wielokrotnie na forum: 50 postów dla możliwości korzystania z BAZARKU. Proponuję wprowadzić kwarantanne czasową ale odpowiednio długą: pół roku-rok /do uzgodnienia/ od momentu zapisu. Wyeliminuje to skutecznie zapis do klubu w celu "mam zegarek ile jest wart" i nabijanie 50 postów w celu sprzedaży na bazarku. Ponadto wprowadziłbym karencje powiedzmy "tydzień-miesiąc" do napisania pierwszego postu; nowy użytkownik może w tym czasie poczyta i zaznajomi się z zasadami panującymi na forum.

Do dyskusji są też tematy "poboczne": wieczne pióra, perfumy i inne po godzinach - są specjalistyczne fora !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio pojawiła sie cała seria wpisów dokonanych przez użytkowników mających wieloletni staż na forum i jedynie kilka postów. Tematy zamieszczali w absolutnie bezsensownych działach,ze  zdjęciami na których nie było nic widać, pytali o wycenę itp.

Karencja w pisaniu postów za wyjątkiem działu powitalnego, tygodniowa, już była i została przez Zarząd Forum zniesiona. Osobiście uważam, że podjęto złą decyzję.


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam zaledwie ok. 4-letni staż, postów niewiele ponad 50 i mam nadzieje, że post zamieściłem w odpowiednim dziale. 

Moją intencją było przedstawienie stanowiska osoby, która dużo korzysta z klubowego forum i chciałaby aby było to przede wszystkim forum miłośników ZEGARKÓW.

To w dużym stopniu będzie możliwe w zależności jaki będzie regulamin forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie to abym chciał zmieniać coś w regulaminie, chciałbym się jedynie dowiedzieć czy w temacie "żarty żartami" dozwolone są dowcipy jedynie o Kaczyńskim? Nie zamierzam tu wyznawać do niego miłości, a dowcipy jak najbardziej mnie śmieszą, np. ten z kotem, który zamieścił Marek.

Pytam ponieważ te o Tusku też są śmieszne, natomiast już dwa moje posty zawierające takież, zostały usunięte. :)

Z pozdrowieniami dla moderacji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzecz nie w preferencjach dla Pana T. czy K, tylko poziomie dowcipów. Ucinanie głów zdaje się wyczerpywać kwestię.

PS. To nie je usuwałem.


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aha rozumiem, po prostu dowcipy które mnie dziś rozbawiły i postanowiłem się nimi podzielić są na poziomie tak niskim iż na tym forum jest on (ten poziom) nie spotykany.

Postaram się poprawić. Dziękuję za opinię, szkoda że nie podał jej ten kto w tym przypadku osobiście zadbał o podniesienie/utrzymanie poziomu i moje posty znów usunął. Ale jak wiadomo nie musi tego robić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ma być obecny i tłumaczyć się w minutę od zażalenia Jaśnie Pana? Ić spać Enkilu, jak Cię lubię :)


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście że nie, po prostu spodziewałem się że odpowie właśnie on, nie koniecznie zaraz. Choć mogłem się spodziewać, że z powodu twego uczucia do mnie, i ty możesz się wypowiedzieć :D Zapewniam że twój sentyment jest odwzajemniony :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam postulat:

Dodajmy do regulaminu zakaz fotografowania zegarków między godziną 11. a 1. oraz o każdej pełnej godzinie. :rolleyes:

Edited by Doktor Zło

Share this post


Link to post
Share on other sites

Datownik z 13 też nic dobrego nie przynosi.


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednowskazówkowce coś dziwnie wyglądają...


Co-Axial

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.