Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
porcelanowy

Seiko SKX007... i wszystko w temacie ]:->

Recommended Posts

Powitoł

Nie wszyscy zaglądają na sąsiednie forum(?) więc wrzucę kilka słów o zegarku i tutaj.

 

 

Zacznę od tego, że bardzo lubię ten zegarek. Dlatego nie będę się nawet silił na obiektywizm. Zalety i wady zegarka postaram się jednak opisać najdokładniej jak umiem. Zapraszam 8)

 

 

W zegarkach seiko zakochałem się w po krótkim (acz jak widać owocnym) obcowaniu z SNN077. Świetny był, w klimacie jak lubię, bezproblemowy w obsłudze, niezbyt duży ale zauważalny. Prezentował sobą typowy dla tej marki "no-bullshit." Cóż z tego, skoro w zderzeniu z nieracjonalnym człowiekiem poległ na rzecz mechanicznego a więc kapryśnego obiektu niniejszej recenzji. Siódemka urzekła mnie swoim klasycznym wyglądem. Nurek pełną gębą, ale stonowany. Niektórzy odmawiają mu charakteru, ale na szczęście nie ja :)

 

Zacznijmy może od tzw. rysu historycznego Seiko SKX007.

Nie wiem, czy prawidłowo nakreślę jego drzewo genealogiczne, ale o ile dobrze śledzę kolejne generacje nurków Seiko przy pomocy zestawienia na stronie http://www.makedostudio.com/watches/seiko-divers/ jest to piąte pokolenie zegarków, które mają chyba najbardziej klasyczny rys w ofercie seiko. Produkowany od 1996r. i wyposażony w mechanizm 7S26A/B (o nim później). Wcześniej w latach 1988 - 1996 produkowano bardzo podobny zegarek na mechanizmie 7002.

Jeszcze wcześniej królowały ostatnie nurki na poduszce i werkach 6309 (1976 - 1988) i bardziej zaawansowanym (21 kamieni i stop sekunda) 6306 (1976 - 1981) którzy przeznaczony był tylko na rynek japoński.

Jeszcze jeden klik genetycznego zegara i mamy moje osobiste zegarkowe marzenia - tylko 150m WR :) ale za to poduszka (symetryczna lub a-, zależnie od modelu) i nosił go kapitan Willard w "Czasie Apokalipsy". Tak tak, łapię się na takie rzeczy.

First but not least jest tworzony króciutko (1965-68) zegarek na mechanizmie 6217. Pierwszy nurek seiko (150mWR, bezel, specyficzna ale czytelna tarcza). Przyznam szczerze... nieładny ale chciałbym mieć.

 

Pełną gamę produkowanych obecnie braci i sióstr Siódemki można podejrzeć na stronie wrzuconej wyżej. Sporo tego: poczynając od innych wersji kolorystycznych tarczy, przez inne indeksy, po 38mm damskie wersje :)

 

 

SKX007K2 (K2-bransoleta, K1-guma, J-wersja na rynek japoński(?)) przyjechał do mnie od Tytoosa (jeszcze raz dzięki :-* :-[ ). Wydałem na niego dwa i pół raza więcej niż na SNN077 i wydawało mi się to wtedy w sumie głupie, bo i zegarek ma mniej funkcji, i nie tak dokładny jak kwarc, ale po czasie widzę, że sporo gotówki oszczędziłem. Od stycznia 2009r. mam z zegarkami spokój, ale o tym na końcu.

 

mimg0710.jpg

mimg0711.th.jpg mimg0714.th.jpg

 

Sorki, niezbyt ładne fotki porównawcze, ale ciemno było już a bateryjkowiec na wylocie i następnego rana na poczcie.

 

 

Po wyjęciu zegarka z bąbelków folii zaskoczyło mnie in plus jego wykonanie: dałbym 4+ (skala bez szóstek). Wiedziałem już mniej więcej na co patrzeć i: tarcza ciutek nie osi względem chapter ringu i wkładki bezela, wskazówki leciutko źle ułożone (tak tycityci), maskownica trochę klekotała (nie był nówka sztuka) - dogiąłem nóżki i tyle zastrzeżeń. Satyn i poler koperty bardzo ładny.

Drugim zaskoczeniem był znaczący ciężar (podstawa niezawodności) i wysokość zegarka, która przez kilka pierwszych dni dawała o sobie znać - tu przerysowana framuga, tam podarte pończochy. Ju noł, normalne docieranie :)

 

Koperta (satynowana od góry, polerowana po bokach, dekiel i koronka zakręcane) i bransoleta zrobione są ze stali nierdzewnej, bezel jest aluminiowy.

 

mimg0742u.jpg

 

Rozmiar koperty - dane suwmiarkowe:

- szerokość (z osłoną koronki) - 44,5mm;

- wysokość (od końców uszu) - 46mm;

- grubość - 13,5mm;

- od teleskopu do teleskopu - 42mm;

- rozstaw uszu - 22mm (oryginalna bransoleta zwęża się do 18mm przy zapięciu).

 

mimg0748.jpg

 

mimg0743.jpg

 

 

Zakręcany dekiel - według mnie całkiem ładny. Znajduje się na nim typowy dla nurków seiko rysunek morskiego bałwana burzącego spokój... morza. Morskiegomorza... kr..., tak poetycko chciałem :]

 

mimg0810.jpg

 

Na deklu umieszczono informacje dotyczące materiału koperty, producenta, numeru referencyjnego modelu (7S26-0020) oraz numer seryjny zegarka z którego możemy wyciągnąć datę produkcji: pierwsza cyfra to ostatnia cyfra roku produkcji, druga miesiąc danego roku (1-9 i 0-październik, N-listopad, D-grudzień).

Więcej o datowaniu zegarków seiko => TU <<. Mimo iż z numeru mojego nie można odczytać wprost daty produkcji wiem, że mój SKX został wyprodukowany w czerwcu 2008 roku, ponieważ zamontowany mam mechanizm 7S26B który zastąpił starszy 7S26A w okolicach 2006 roku. Gdyby ktoś wiedział co oznaczają "AO" wpisane w prostokąt to proszę się podzielić informacją.

 

 

Zegarek opatrzony jest standardową dla nukrów naroślą w postaci bezela. Działa bez zarzutu: klika wyraźnie (nie liczyłem klików - wybaczcie), kręci się (w jedną stronę - przeciwną do ruchu wskazówek) z wyczuwalnym ale umiarkowanym oporem, w sam raz żeby sam się nie poruszał gdy zahaczy się np. o mankiet. Plus za podziałkę minutową - korzystam z niej sporo, najczęściej ustawiając w pozycji 10minut (jajka na twardo) i 15minut (ryż). Funkcjonalności nie można nic zarzucić, jednak ze względów czysto wizualnych wolałbym chyba na otoku nacięcia jak w samuraju, albo kapsel jak w rolku. No i markery z lumy :-[ choć kropka na trójkącie styknie:

 

mimg0756.jpg

 

 

Jak na dwustumetrowego desk divera przystało SKX007 posiada również zakręcaną koronkę. Bałem się tego rozwiązania (szczególnie po znalezionych tu i ówdzie informacjach o kłopotach z ruskimi zakrętkami) bo mechanik dokładny zwykle nie jest i co jakiś czas będzie trzeba odkręcić i skorygować czas. W perspektywie kilku lat daje to kilkaset cykli odkręć/przykręć.

Na szczęście obawy jak na razie nie sprawdziły się: gwint koronki działa jak należy, uszczelnienie zdaje się trzymać (testów nie robiłem, ale wody też nie unikam), koronka klika przez pozycje wyraźnie. Mały hint - nie dokręcać nazbyt mocno, bo będzie trzeba jeszcze mocniej przyłożyć się do odkręcania.

Koronka ukryta jest w według mnie ładnie wyprowadzonym kołnierzu koperty. Jak udało mi się ją tak paskudnie przetrzeć pozostaje w obszarze domysłów i niewyjaśnionych zagadek :D

 

mimg0788.jpg

 

 

Tarcza - czerń złamana czerwonym napisem DIVER'S 200m i białym okienkiem daty, indeksy nakładane - według mnie gustowna i czytelna:

 

mimg6358.jpg

 

mimg6325.jpg

 

Indeksy, chapter ring i wkładka bezela - nie ideał, ale wiedziałem gorsze zgranie :)

 

mimg0763.jpg

 

 

Co prawda denerwowała mnie na początku wskazówka sekundowa - paletka jest po "złej stronie" :) i dumałem długo czy i na co można by ją wymienić, ale doszedłem do wniosku, że jednak tak jest temu zegarku najlepiej.

 

 

Zegarek świeci bardzo przyzwoicie. Seiko w tej materii na szczęście nie szczędzi luminowy w swoich nurkach. Nigdy w nocy nie zabrakło świecenia do swobodnego sprawdzenia godziny. Trzeba tylko pamiętać, że paletka lata po drugiej stronie wskazówki sekundowej, gdyby ktoś nocne siku regulował co do sekundy.

 

mimg5476.jpg

 

Do pełni szczęścia brakuje małej plamki lumi po prawej stronie okienka daty, a do wielokrotnego orgazmu wkładki bezela ze świecącymi znacznikami (gdyby ktoś widział taką, to szukam). W sferze marzeń znajdują się czarne koła daty ze znakami z lumionowy.

 

 

Dla mnie jest to twór skończony (w obecnym stanie wiedzy i zasobów, bo świecącej wkładki bezela nie ma, a fajnej wskazówki sekundowej nie znalazłem). Bardzo mi się podobają błyszczące obwódki wskazówek, oraz to że indeksy takowych obwódek nie posiadają. Lubie ten błysk :)

 

mimg1079.jpg

 

 

Szkiełko to mineralny hardlex bez powłok - IMO dobry kompromis między odpornością na uderzenia i zadrapania. Moje co prawda poległo (jak widać pojawiły się rysy), ale według mnie zachowuje się dobrze... o tym niżej. Myślałem nad zamianą na szafir, ale zrezygnowałem - ponoć mniej odporny na crashtesty a i zrobić tego przyzwoicie nie mam u siebie gdzie.

 

 

Nie lubię kościstych panienek pokroju Lindsay Lohan, natomiast wulgarne wysterydowane silikonem metroseksualne dziwy też nie trafiają w moje gusta. Mój typ to Salma Hayek... ło curwa... mój typ to oczywiście Maria Żona, która jest tej urody co Salma... :hmmm: ... Salma jest podobna do Marii Żony ;)

Według mnie SKX007 to taki zegarek: nie za dużo, nie za mało, ładnie zaokrąglony, gdzie trzeba wypolerowany, gdzie trzeba chropowaty. Nie piedestałowa piękność a pełnokrwista kobieta :D

 

mimg0733.jpg

 

CDN - ciąg dalszy niżej...


porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl

Z pamiętnika strapmakera amatora :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę wyjść na totalnego pustaka więc powiem, że prawdziwe piękno odkrywamy zwykle przecież wewnątrz :)

Nie w tym wypadku. Ten mechanizm to przedpotopowy i tani automat: 7S26A/B na 21 kamieniach... i jest brzydki. Nie "według mnie", nie "moim skromnym zdaniem", po prostu brzydki. Czerpię przyjemność z obserwacji jego działania, jednak jest to przyjemność z oglądania bzyczących wnętrzności telewizora marki unitra.

 

mimg0813.jpg

Garaż z blachy falistej nie jest ładny. To_ma_działać. Dzięki producentowi za zakręcany pełny dekiel.

 

 

Ze spraw ważnych z użytkowego punktu widzenia:

- brak stop sekundy i możliwości dokręcania;

- ma "magic lever" - zegarek ładuje się niezależnie w którą stronę kręci się wahnik;

- rezerwa chodu - różnie piszą użytkownicy: 38-46h. Normalnie noszony przy biurowym używaniu ładuje się bez problemu a weekendy przetrzymuje bez zatrzymania (sporadycznie machany przy wyjściu "do kościoła").

- wrażliwy np. na sposób w jaki leżakuje w nocy (dobrze popróbować odkładania na dekiel, na koronkę/drugą stronę, bezel);

- prosty w serwisowaniu. Zegarmistrz zajmujący się faktycznie zegarmistrzostwem nie powinien mieć z nim problemu.

Ze swoim po czasie doszedłem do ładu i robi stale 10sekund na minus przy stałym noszeniu od 6 do 18 i odkładaniu na bezel (fabryka dopuszcza chyba odchylenia w okolicach 20sekund). Szalu nie ma, ale zawsze to inhałs ;)

 

 

 

Jak sprawuje mi się zegarek po dwóch latach? Ano sprawuje się bardzo dobrze :)

 

O sam zegarek staram się dbać - nie wbijam gwoździ z zegarkiem na ręku (noszę na prawej), nie wsadzam w elektromagnesy, daje do zabawy dzieciom ale tylko do 10 miesiąca życia :) Natomiast nie chucham na niego jak na jajko "faberże", stąd niezliczone ryski na bransolecie (najwięcej na zapięciu od deskdajwerzenia :) ), kopercie i niestety szkiełku:

 

mimg0829.jpg

 

Małe rysy na szkiełku i bezelu (25-30min) to zdrowy dzwon (siniak pod zegarkiem) w chropowaty róg ściany, a ta długa przez środek to prezent od Żonki "no nie miałam trzeciej ręki, a tymi te muszle podawałeś to złapałam do jednej razem z zegarkiem..." :D

 

Wspomnieć tu należy, że szkiełko jest delikatnie niżej niż wkładka bezela, a ta z kolei delikatnie niżej niż okalający ją rant bezela - pozwala to bez obaw odkładać zegarek na bezel na noc na płaskiej powierzchni (mojemu tak najlepiej), a i przy kontakcie ręki np. z framugą drzwi jest szansa że po tym rancie się ona prześlizgnie:

 

mimg0752.jpg

 

Zdarzył mi się raz sklejony włos balansu - upadek z biurka - bodaj 10 zet i robota na poczekaniu u lokalnego zegarmistrza. Do wytrzymania :D

 

 

Bransoleta (zostawiłem sobie na koniec) jest według mnie słabym punktem zegarka - nierdzewna, podoba mi się forma, natomiast fakt złożenia całości na elementy ze zwijanej blachy już nie. Według mnie zbyt wiotka jak na kopertę tych gabarytów. Rynek oferuje sporo zamienników, poczynając od superoysterów, przez żyletki, potężne meshe, po bransole wyglądające jak fabryczna jubilee ale na pełnych ogniwach (taką sobie kupię). Na razie fabryczna zostaje ze mną, bo na zamiennik kasy brak a w letnie upały jest to według mnie najlepszy i najbardziej bezobsługowy sposób noszenia SKXa. W pluchy też :)

 

skx03.jpg

 

 

SKX to u mnie typowy toolwatch. Powiedziałbym że multitoolwatch.

Trzeba wyregulować śrubę osi emersona? Proszę bardzo:

 

mimg0416.jpg

 

Trzeba poradzić sobie w sytuacji kryzysowej, tudzież zabłysnąć w towarzystwie? Proszszsz:

 

BDW, dopiero po ponad pół roku przy ponownym zakładaniu bransolety w to lato odkryłem, że ogniwo łączące bransolę z maskownicą/teleskopem rozgięło się lekko przy którymś otwieraniu piwa. Będzie jednak trzeba zbierać na fullmetala.

 

 

Zapięcie bransolety działa, bo cóż więcej napisać. Podwójne zabezpieczenie, możliwość "doregulowania" długości bransolety pięcioma otworkami. Otwieranie bro i dokręcanie śrubek jako dodatkowy ficzer..

 

mimg0757.jpg

 

 

Skoro już przy noszeniu jesteśmy powiedzieć należy, że jest to zegarek bardzo wdzięczny przy zabawach z różnymi paskami. Kolorystyka tarczy praktycznie nie dyskwalifikuje żadnego koloru, a sam zegarek materiału. Pasuje mu metal, skóra, guma, czy też plastik ZULUsów:

img5254rf.th.jpg img5255v.th.jpg img6773c.th.jpg mimg0910.th.jpg

 

Paski z trzech pierwszych miniaturek powyżej - maratac elite i hirsch nevada - uważam za jedne z lepszych syntetycznych pasków w ogóle. Co bym chętnie widział tym zegarku, to otwory teleskopów przewiercone na wylot przez uszy.

img0452w.th.jpg img0433es.th.jpg img0458kq.th.jpg img1122q.th.jpg

 

Wielkim rozczarowaniem okazała się dla mnie natomiast fabryczna guma Z22: niezbyt ładna więc myślałem, że chociaż funkcjonalna, a okazała się sztywna i łapała zapaszek bo zbierała brud i martwy naskórek na spodniej stronie:

 

http://img200.imageshack.us/img200/3619/img1033e.jpg

UWAGA-pomyliłem fotki i dałem dużą. Wieczorem podmienię.

 

 

CDN - ciąg dalszy niżej...


porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl

Z pamiętnika strapmakera amatora :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

22mm w uszach sprawia, że lubią go też strapmakerzy :D

mimg1086.th.jpg img5450d.th.jpg mimg3765.th.jpg

Sam lubię go dla niego szyć nowe lub modyfikować istniejące wdzianka => KLIK< :)

img0009jk.jpg

 

DoubleOSeven stał się dla mnie bardzo osobistą rzeczą. Jeśli tylko nie muszę wdziać czegoś bardziej eleganckiego, a noszenie zegarka nie wchodzi w kolizję z czyimiś włosami to zawsze go mam.

Przy miejskim streetfajterzeniu:

mmimg5355.jpg

Na wakacjach:

img7168pb.jpg

seikoskxdiverswatch.jpg

Czy przy robocie:

img3762.th.jpg mimg6338.th.jpg mmimg0877.th.jpg mimg0786dz7tc4.th.jpg

 

 

PODSUMOWANIE:

Postanowiłem nie robić podsumowania :) Co miałem powiedzieć, napisałem.

Niech każdy wyciągnie wnioski we własnym zakresie :D

 

 

Mnie rozpieścił na tyle, że w kategorii tool diver nie jestem w stanie znaleźć mu konkurenta w pieniądzach które byłbym w stanie wydać (1,5-2kPLN). Bliski byłby sumoka, ale 20mm w uszach, pojedyncza data i... gęba bez wyrazu mnie do niego zniechęciły ;) W kategorii diver open jest Bremont Supermarine 500, ale to inna historia na inny tekst...

Oby :)

 

"Ciach bajera."

 

 

p.s. Zegarek w rzeczywistości wygląda lepiej niż na fotkach: brud po odkręceniu dekla nie był aż tak duży :)

a rysy nie tak dokuczliwe :) Fotkami go po prostu skrzywdziłem :-[ Przepraszam...

p.p.s. Gdyby komuś miało pomóc: max 15 zdjęć i 10 emotek na post :)


porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl

Z pamiętnika strapmakera amatora :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetna recenzja, nie powiem. Jednak pomimo tego iż wygląd zegarka jest kwestią gustu, a o gustach się nie dyskutuje pozwolę sobie nie zgodzić się z jedną rzeczą. Mianowicie wyżej opisany diver, moim skromnym zdaniem chciałby wyglądać tak jak SUMO. ;)

I jeszcze pytanko do autora: co to za pomarańczowy pasek na kilku fotkach się przewija? Gdzie można taki dostać?

Jeszcze jedno. Odkładanie zegarka na noc na bezelu, to tak się postępuje z automatami, czy to Twoje widzi mi się? :)

Edited by Armen_78

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam jeszcze, że po przeczytaniu tej recenzji dochodzę do wniosku, ze SKX007 z funkcją otwieracza do piwa, jest bardziej przydatny podczas górskich eskapad niż Riseman z barometrem i wysokościomierzem ;) Muszę go mieć !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powitoł

Chciałbym, żeby SKX był wykonany jak sumo, nie chciałbym żeby tak wyglądał, a sumoka jest o wiele młodsza niż rodzinka SKX więc wzór raczej w drugą stronę szedł ;) Pasek to RHINO z timefactors.com - przyjemny i fajnie wygląda, ale czasem kłopotliwy w miejskim EDCowaniu (klamry nie mieszczą się pod wszystkie mankiety). Na wakacje malina. Noc na bezelu to pozycja tego konkretnego zegarka - co i jak opisalem.

W góry piwo w puszkach biorę, bo lżejsze :)


porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl

Z pamiętnika strapmakera amatora :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mianowicie wyżej opisany diver, moim skromnym zdaniem chciałby wyglądać tak jak SUMO. :)

Nielogiczne w czasie i przestrzeni ;) SKX to klasyk z długą historią. A Sumok przy nim to jeszcze dzieciak :)


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna recenzja- naprawdę dobrze się czytało ;) A po kilku zdjęciach, szczególnie po tym:

skx03.jpg

aż zachciało mi się go ponosić. Ale w związku z tym, że oryginalna bransoleta była również IMO niezbyt ciekawa z tymi pustymi środkowymi ogniwami

(choć dobrze wyglądała), więc poszła do ludzi, a zostawiłem sobie do niego tylko rhino i gumę.

 

BDW, dopiero po ponad pół roku przy ponownym zakładaniu bransolety w to lato odkryłem, że ogniwo łączące bransolę z maskownicą/teleskopem rozgięło się lekko przy którymś otwieraniu piwa. Będzie jednak trzeba zbierać na fullmetala.

Ponieważ ja noszę głównie na bransoletach, więc moja prośba- jakbyś kiedyś kupił tą pełną jubilee, to wrzuć też parę zdjęć i kilka słów o niej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisałem na innym forum, napiszę i tutaj - świetna recenzja, czuć od niej pasją na kilometr... :)

 

Konkretna, obiektywna, z dużą ilością dobrych zdjęć, rysem historycznym, napisana dowcipnie i z polotem.

 

Sam zegar zaś, wiadomo - kultowa rzecz - znakomity tool watch, chociaż długo nie mogłem przekonać się do rozlanych indeksów... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

jakbyś kiedyś kupił tą pełną jubilee, to wrzuć też parę zdjęć i kilka słów o niej :)

Właściwie, to pełna/niepełna, to tak na zdjęciach one się nie będą wiele różniły od siebie. Trzeba się przyglądać dokładnie od spodu. Bo generalnie trochę za dużo się tu łez wylewa nad tą bransoletką. Jest hasło "zwijana", a więc badziewie, koniec, kropka... a tak naprawdę, to ona jest o klasę lepsza niż tanie, badziewne zwijane z blachy bransolety. Po pierwsze, zwijane są tylko dwa (wewnętrzne) z pięciu rzędów, pozostałe są pełne. Po drugie, nawet takie zwijane ogniwo, to nie jest cienka, badziwna blaszka, tylko kawałek solidnej stali. Nie rozleci się, koniami tego nie rozerwiesz ;) (no dobra, ok.. przy którymś tam z kolei otwieraniu piwa, lekko się coś rozgięło... ale przyznacie, że otwieranie kapsli to nie jest standardowa funkcja zegarka :) )

No i ma ona swoje zalety. Jest przewiewna, ażurowa, stosunkowo lekka. W sam raz na duszne, upalne dni. Podczas mycia rączek, nalewasz sobie wody do takiej bransoletki i jest cudnie :)

.

Edited by Taktic

Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właściwie, to pełna/niepełna, to tak na zdjęciach one się nie będą wiele różniły od siebie. Trzeba się przyglądać dokładnie od spodu.

bo z wyglądu mi ona bardzo podchodzi- chodzi mi właśnie o samo mocowanie czyli ostatnie ogniwa- jak to jest spasowane itp

 

 

Jest hasło "zwijana", a więc badziewie, koniec, kropka... a tak naprawdę...

Ja wiem i nigdzie nie napisałem, że jest badziewna, ale wolałbym gdyby była pełna, bo fajnie byłoby gdyby ciut więcej ważyła

i nie byłoby tego denerwującego mnie szczszczczsz przy noszeniu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

bo z wyglądu mi ona bardzo podchodzi- chodzi mi właśnie o samo mocowanie czyli ostatnie ogniwa- jak to jest spasowane itp

Przy samym mocowaniu jest maskownica, która jest zrobiona z dosyć cienkiej blaszki, przy czym nie pełni ona funkcji ogniwa, tzn nie działają na nią żadne siły przy rozciąganiu. Czyli pełni tylko funkcję maskowania. A maskuje raczej dobrze. Przynajmniej u mnie zawsze była elegancko spasowana, nigdy nie musiałem nic doginać, rozginać... Jeśli chodzi o zapięcie, to jest proste. Podwójny klaps, bez dodatkowej blokady (czyli bez tych przycisków bocznych). Zapięcie mogłoby być lepsze, ale i tak nie przypominam sobie, żeby mi się kiedykolwiek rozpięło.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taktic- chyba nie do końca mnie zrozumiałeś- ja miałem tą bransoletę(zresztą trzykrotnie,

bo miałem dwie siódemki i jedną dziewiątkę z nią) i nie pasowała mi ze względu na to,

że była IMO za lekka, chrzęściła i ze względu na maskownice- nie lubię ich i wolę pełne ostatnie ogniwa.

Dlatego pisałem, że jakby Kolega kupił kiedyś tą pełną jubilee, to chętnie bym wysłuchał kilku słów na jej temat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taktic- chyba nie do końca mnie zrozumiałeś-

Aha rozumiem... na temat tej pełnej sam chętnie posłuchałbym recenzji z pierwszej ręki, jeśli takowa będzie ;)


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powitoł

Jeśli będzie jakaś pełna stal, to pewnie jubilee bo najbardziej mi się podoba. Niestety z racji okrojonych finansów zakup tak odległy, że aż niepewny ;)

 

Bransoleta totalną qpą nie jest. Jest lepsza od starej poljotowskiej ;)jest lepsza od tego w zegarkach montana i jest gorsza od zwijanej blaszanej z piątki Taty (fajna, sztywna na boki, nie klekocze, nie meandruje na nadgarstku, nie jest też nadto ciepła :) ) i gorsza od casiowej która miałem daaawno a która miała gumowe ogniwa łączące :) Nie wiem, czy dużo wzrosła by cena zegarka gdyby była z pełnych ogniw, ale byłbym skłonny dopłacić.


porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl

Z pamiętnika strapmakera amatora :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówisz że mechanizm jest brzydki.

 

Ale ten sam mechanizm ma monster zgadza się? Czy może istnieje odmiana 7s26 która jest ładniej wykonana?

 

A te wszystkie nowe piątki ze szklonym deklem mają 7s36 czyli to jest to samo co 7s26 tylko 2 kamienie więcej i do tego ładniejszy wygląd?

Czy czymś jeszcze się różnią? Np. jakością wykonania/materiałów? Bo 7s26 faktycznie wygląda jakby był produkowany daaaaawno temu.

 

W ogóle skx007 jest produkowany od 1996 roku. Więc ciekawe czy są różnice w wykonaniu jakieś miedzy tymi wyprodukowanymi np. 10 lat temu i teraz.

Ktoś ma może jakieś foto skx007 wyprodukowanego wiele lat temu? Chętnie bym zobaczył jak ząb czasu go nadgryza.

 

Acha... i bym zapomniał się pochwalić. Zamówiłem niedawno skx007j i ma za niedługo być.

 

A co do wskazówki sekundowej to mi się właśnie ona podoba.

Jest przecież skx173 czyli to samo co skx007 tylko ma trochę tarcze inną i wskazówki. I właśnie tam jest sekundowa taka jaką Ty byś chciał i moim zdaniem okropna.

Edited by mysz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powitoł

Nie zauważyłem jakiejś wielkiej różnicy wykończenia tego i innych 7s26/7s36 jakie do tej pory widziałem.

Piątka Taty jest tak samo mało urodziwa ;) Jakichś wersji "wypas" tych werków też sobie nie przypominam.

 

O jakości na przestrzeni lat nie mam info. Co mnie bardziej wpienia, to że pojawiły się podróbki SKX007: składaki nie wiadomo z czego w dodatku bez zauważalnej wodoszczelności.

 

Wskazówka to rzecz gustu :) A gęba skx173 a'la stary 7002 mi się nie podoba. Też rzecz gustu.


porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl

Z pamiętnika strapmakera amatora :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakichś wersji "wypas" tych werków też sobie nie przypominam.

7s55 jest tym samym mechanizmem z dużo ładniejszym, ozdobionym rotorem. Był używany chyba tylko na rynek wewnętrzny japoński, do garniturowców z szybką.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie do posiadaczy 007. Jak to jest z tą niby 40 godzinną rezerwą chodu?

Mój po ok 12h noszenia (ale głównie praca biurowa) po zdjęciu chodził jeszcze 13h max.

 

Więc jak osiągnąć ciągły chód na poziomie deklarowanym przez producenta?

 

Zegarek kupiony na eglobalcentral po okazyjnej cenie ok 700zł przyszedł w pudełku, ale bez żadnych papierów. Zegarek bardzo dobrze wykonany, pudełko już słabo.

Gwarancja niby 24 m-ce - rękojmia. W praktyce nie wiem jak to działa w kwestii naprawy zegarka - może ktoś pomoże?

 

 

 

 

 

DSC_6598%202_zpsvt9orqmu.jpg DSC_6599_zpsrtkevpuk.jpg

 

DSC_6602_zpsluffcwdo.jpg

 

DSC_6600_zps25jnxbph.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

40h rezerwy chodu zegarek uzyska po nakręceniu sprężyny do pełna. Bardzo możliwe, że w trakcie pracy przy biurku wahnik nie wykonał tylu obrotów żeby w pełni nakręcić sprężynę. Spróbuj poużywać zegarek dłużej albo bardziej "aktywnie", np. długi marsz i wtedy sprawdź rezerwę.

 

Sklepu, w którym kupiłeś nie znam. W praktyce tu na forum mało kto się przejmuje gwarancją na SKX007, zegarki często przychodzą z Dalekiego Wschodu, nikt ich tam nie odsyła na gwarancji. W razie problemów każdy przyzwoity zegarmistrz powinien sobie poradzić. Ten mechanizm jest prosty, solidny i nie psuje się często.


Pozdrawiam, Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

dodatkowo macham nim 30 sekund przed zalożeniem na start i po ściągnieciu co by się nie zatrzymał - wymagający automat

Mam też Longines'a z 76 roku, który wymaga mniej wkładania energii - pewnie lepszy mechanizm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seiko czasem dosyć opornie się nakręca, w porównaniu z innymi.

Noś często i powinien się ułożyć.

Spacer z zegarkiem dobrze robi. Zegarkowi i Tobie :)


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.