Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
zorka-5

Zegarki, których byście nie oddali

Zegarki, których byście nie oddali  

184 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Z miłą chęcią kupiłbym i zatrzymał Portugalczyka (Portuguese Chronograph w kolorystyce "podstawowej" tj. z jasną tarczą i na czarnym aligatorze) ale:

- brakuje daty

- własnego mechanizmu (mógł by być automat lub manual - bez znaczenia)

zawsze możesz celować w 2x droższego 7-dniowego portugalczyka - ma i datę i in-house ;)

 

Gratuluję Zenitha, też jestem zachwycony tym modelem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To prawda Jaro ale... ten 7-dniowy stylistycznie mi się nie podoba - układ "tarczek" znacznie ładniejszy w pionie (oczywiście w moim odczuciu) w wersji "zwykłej".

Ta konkretnie wersja sprawia że uśmiech sam pojawia się na mojej twarzy:

lifestyle_intro_portuguese-chronograph_iw371401_1.jpg

Jest jeszcze jeden zegarek który chętnie bym zatrzymał ale po lekkiej modyfikacji (pozwoliłem sobie "sprofanować" oryginał dodając większą koronkę z wersji father and son):

Beznazwy3.jpg

Edited by Norbert G.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chyba jednak swojego Portugalosa też bym nie oddał. Co ciekawe, na początku miałem wersję z białą tarczą i oddałem go prawie bez bólu po 1-2 miesiącach. Fakt, że szybko pocieszyłem się zacnym JLC Master 8 Days. Potem zacząłem odczuwać stratę Portugalczyka i czarny jest już u mnie sporo czasu ;)

 

port8.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówią, że Submariner jast takim zegarkiem.

zaden diver i zaden zegarek na bransolecie nie nadaje się do garnituru, wiec musiałby to być np IWC portugalczyk np, a nigdy sub rolexa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Atme, ja jeszcze nie wiem czy jestem jednozegarkowcem czy nie smile.gif Jednak mam pytanko,czy Twoim zdaniem jest jakiś zegarek,który można założyć do podkoszulka, poprzez koszulę, jeansy,sportową marynarkę aż do garniturku?

 

ps. w sumie się zastanawiam,jak pozbierać kasę to chyba warto wydać raz a dobrze...

na poparcie tego, że do garnituru zegarek ma być na pasku polecam lekturę

http://manager.money.pl/private-banking/savoir-vivre/1/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój bardzo powoli powiększający się zbiorek Amfibii made in ZSRR/CCCP... Mam nadzieję, że będę ze mną dłuuuugo... Z nowymi zegarkami nie mam takiego problemu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój zegarek for life to seiko 5.Najtańsza seria 5tek.Kupiłem go 17 lat temu gdy byłem w liceum.Pochodził 3 lata i umarł.Myślałem aby go naprawić, jednak ostatecznie wylądował w szufladzie.Przeleżał tam kolejne 10 lat.Wielokrotnie chciałem go wyrzucić ale coś mnie powstrzymywało.Ostatecznie seikacz przeszedł operację na otwartym sercu i żyje odpoczywając w szufladzie.

Kupując każdy kolejny zegarek wmawiałem sobie że zostanie ze mną, nieststy życie zweryfikowało większość tych planów.Na szczęście zegarki poszły do moich znajomych:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

nigdy nie oddam mojego Timex Chronographs T2N700 co prawda nie był drogi ale tyle wspomnień wiąże się z nim ......

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja nigdy nie oddam zadnego zegarka.

Kupuje je po to, by byly ze mna na zawsze. Bardzo dlugo podejmuje decyzje o zakupie, przymierzam, chodze i ogladam. Zegarkow mam kilkanascie, niektore wlasciwie leza w rotomacie, lub skrzynce, inne sa na rece w kazdym tygodniu.

Ale sa i beda :)

Traktuje je tez jako lokate kapitalu. Ktos dostanie kiedys ciekawy spadek :)

 

 

Sent from my BlackBerry 9790 using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbieram każdy grosz na to cudo, lub Datejusta . Jeżeli tylko dostanę któregoś w swoje łapska z pewnością zostanie ze mną na bardzo długo :) .

post-49157-0-26289800-1360843917_thumb.jpg

Edited by Patom

Bartek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mi się wydawało że wspomniany tutaj Zenith Ultra Thin spędzi ze mną resztę życia ...i spędziłby ale dziś zaczyna mi świtać że mam nieco za mały nadgarstek na 40 mm nostalgicznego garniturowca...którego z racji innych codziennych zegarków noszę zbyt rzadko...szkoda

Ciągle myślę że zatrzymam Eberharda Championa z czarną tarczą...na bransolecie...surowy ale efektowny i niszowy w PL chrono. ..Chyba że zmiecie go SUB.

IWC Inge AMG ma u mnie etat sportowca ...ale kto wie co się wydarzy...i tak można w nieskończoność. A jak poczuję się pewniej w starociach...A jak będę mógł więcej odkładać na zbytki ....a jak wygram w lotto i zegarki poza moim zasięgiem staną się realne

No jest jeden dobry powód żeby trzymać zegarki...przekazać je dzieciom...choć to podobno domena jednej marki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta kupiona od kolegi z forum ,bo na co dzien dobrze sluzy,piekny terkot wahnika,super sie nosi,no i zwraca uwage nawet u nie noszacych zegarkow

post-48316-0-70069400-1361226080_thumb.jpg

a ta bo jest moja rowiesnica.....niech sie starzeje wraz ze mna.... ;)

post-48316-0-87124500-1361226203_thumb.jpg


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam takie 4 zegarki i wiem, że ich nigdy nie sprzedam i na zawsze zostaną w kolekcji.

 

IWC Portugalec 7-dniowka - chorowałem na niego pare lat i poprostu go uwielbiam

TH Monaco Mcqueen - Le Mans/Porsche/ Mcqueen i wszystko w temacie

Omega Speedmaster Legend Schumacher Edition - j.w. tylko i wyłącznie dlatego, że byłem/jestem mega fanem Schumachera

TH Link Tiger Woods - pierwszy "lepszy" zegarek w mojej kolekcji i zarazem prezent na 18-stke

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam takie 4 zegarki i wiem, że ich nigdy nie sprzedam i na zawsze zostaną w kolekcji.

 

IWC Portugalec 7-dniowka - chorowałem na niego pare lat i poprostu go uwielbiam

[...]

 

A ja chyba jednak puszczę mojego na bazarek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja chyba jednak puszczę mojego na bazarek :)

 

Tak, a za dwa miesiące w dziale "Poszukuję", "kupię portugalca 7-dniowca" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

A ja chyba jednak puszczę mojego na bazarek :)

 

kwestia podejscia, ja nie lubie sprzedawac swoich rzeczy a tym bardziej zegarkow

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, a za dwa miesiące w dziale "Poszukuję", "kupię portugalca 7-dniowca" ;)

He, he. Może nieee. Trzeba poznawać kolejne zegary :) Poza tym mam zamienniki o mniejszych tendencjach do wyglądania spod koszul, a w nich jednak spędzam większość czasu, zatem Portugalca już prawie wcale nie noszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mysle, że nie ma takiej osoby, ktora nawet jeżeli na chwile obecną tak twierdzi, że nie pozbędzie sie nigdy jakiegos zegarka, to jest w stanie bez względu na okolicznosci tego sie trzymać i nie ma takich zegarków, które w pewneym mommencie się znudza i dojdziemy do wniosku, że należy puścić je do ludzi i w to mijesce nabyc cos nowego.

Wystarczy przejrzec wsyztskie wpisy z tego watku i to sprawdizć.

carlito1, masz jeszcze tego TH czy inne , o ktorych pisaleś:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

no nie wiem... myślę, że ja mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nie pozbędę się żadnego z aktualnie posiadanych (3) zegarków. A to dlatego, że to albo prezent (wiadomo prezentów się nie pozbywa), albo pamiątka na jakieś ważne dla mnie wydarzenie (np. 30 urodziny). Także nawet, jakby te zegarki mi się znudziły i chciałbym czegoś innego (o czy prawdę mówiąc już myślę:) ), to i tak u mnie zostaną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Longines po ojcu.

Był na jego ręku od 18 roku życia, dzień w dzień. Przejąłem go 2 lata temu - czyli po 43 latach pracy.

Wszystko się zmienia - ojciec zaczął nosić cytrynę.

Ja oddam go dopiero w spadku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałem temat jeszcze raz od początku :) połowa z tych "których nigdy nie oddamy" w ostatnich miesiącach była na bazarku :D Widać każdy z nas cały czas goni króliczka.

Amen


Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A no tak to właśnie jest :) "Tylko krowa nie zmienia swoich poglądów" czy jakoś tak ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim przypadku zegarkiem nie do ruszenia okazał się Archimede Pilot Chrono. To mój drugi egzemplarz tego zegarka. Pierwszy poszedł w dobre ręce, po jakimś czasie zaczęło mi go brakować. Kupiłem drugi raz, tym razem nieco fajniejszą wersję, z wypukłym szafirem. Próbowałem dwa razy zastąpić go innym zegarkiem, najpierw Hamiltonem X-Wind, potem Steinhartem Nav-B Premium. Za każdym razem Archimede wychodził zwycięsko z tych pojedynków, a do ludzi poszły Hamilton i Steinhart.

Nie podniosę już więcej ręki na Archiego :). To bardzo fajny zegarek za przyzwoite pieniądze.

 

20121231085128edit0.jpg


Pozdrawiam, Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja nie oddam zielonego Alpinisty.

Z tymi z wątków wyżej równać się nie może ale dla mnie to jest wyjątkowy zegarek.

jak najbardziej,ten zegarek mnie po prostu hipnotyzuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Przeczytałem temat jeszcze raz od początku :) połowa z tych "których nigdy nie oddamy" w ostatnich miesiącach była na bazarku :D Widać każdy z nas cały czas goni króliczka.

 

Nie każdy :). Ja już nie gonię.

Edited by McIntosh

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.