Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Krzysiek_W

DZIAŁ TECHNICZNY

Recommended Posts

Mało prawdopodobne jest to, że wałek się wytarł - po pierwsze jest on wykonany z materiału twardszego niż płyta mechanizmu, w której jest ułożyskowany. Po drugie, to zazwyczaj część obejmująca zużywa się szybciej niż część obejmowana. Bardziej prawdopodobne jest zatem wytarcie otworu w płycie a w konsekwencji powstanie nadmiernego luzu wałka w płycie.

Inną przyczyną może być to, że dźwigienka odpowiedzialna za przestawianie z pozycji "nakręcanie" na "nastawianie" spadła z tzw. tiretu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanko odnośnie Amfibii z tarczą Komandirskie automat werk prawdopodobnie 2419.Wachnik ma luz poprzeczny to znaczy jak zatelepać zegarkiem to go słychać jak uderza o kopertę.O co chodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanko odnośnie Amfibii z tarczą Komandirskie automat werk prawdopodobnie 2419.Wachnik ma luz poprzeczny to znaczy jak zatelepać zegarkiem to go słychać jak uderza o kopertę.O co chodzi?

Chyba 2416...

Może po prostu dokręcić śrubkę, która centralnie mocuje wachnik?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak,2416 sorki za błąd.Co do śrubki to próbowałem,jest dokręcona. :( Może to być luz na łożysku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

2416 to przenajbadziewniejszy mechanizm wszechczasów po prostu ;). Dobra, zartuje oczywiście, choć w każdym żarcie jest chyba ziarnko prawdy. W Twojej Amfibii albo jest "wyrąbane" łożysko, albo wahnik jest do łożyska źle zamocowany, albo brakuje uszczelki pod deklem, przez co dekiel jest za blisko (wątpię)... trudno powiedzieć bez oglądania. Daj do zegarmistrza, to Ci powie. Raz nawet czytałem o dziwnym przypadku, że śrubka była za długa, dochodziła do płyty pod mostkiem automatu i była dokrecona, a łożysko całe latało. nie wiem, ile w tym prawdy, oczywiście, ale w przypadku 2416 (nowych) jestem w stanie uwierzyć we wszystko. Niestety 2416 to najptawdoodobniej najbardziej awaryjny mechanizm na świecie - z moich, i forumowych i osobistych doświadczeń wynika, że ilość egzemplarzy z jakąś mniejszą lub większą awarią jest zatrważająca :(. Dosłownie parę dni temu otwierałem mojego K-34, który zaczął ewidentnie mieć kłopoty z nakręcaniem - od nowości automat ciut się przycinał, ale teraz to już był dramat. Bardzo nie lubię tego robić, ale otworzyłem go i okazało się, że wahnik pracyje... w jednym kierunku. W drugim prawie się nie ruszał - taki miał opór. Po wyczyszczeniu i naoliwieniu sprzęgiełek działa dużo lepiej, choć też nie idealnie, bo jedno z tych sprzęgiełek jest takie sobie - jakies źle zmontowane chyba... Tym samym mogę już ogłosić, ze absolutnie wszystkie posiadane przeze mnie Wostoki zdechły przed ukończeniem 2 roku życia, a nie były katowane/zarzynane itp. Po prostu raz czy dwa razy w miesiącu uruchamiane na parę dni. Zresztą - K34 uchodzą za wybitnie felerne i coś w tym jest, Amfibie paradoksalnie wydają się byc ciut lepsze, ale do ideału... daleko ;)


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to mnie troszku zmartwiłeś,gdyż zakupiłem sobie 2 dniu temu nowiutką Amfibię na 31 kamykach z takim mechanizmem... :( .Mam jednak nadzieję że jak wszędzie tak i tu trafiają się wyjątki ad reguły.Zresztą ma 2 lata gwarancji...Co do opisywanej usterki to skłaniał bym się do luzu na łożysku.Kładąc palce na krańcach wachnika ten się poprostu kołysze...Ale jeszcze sprawdzę dokładnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to mnie troszku zmartwiłeś,gdyż zakupiłem sobie 2 dniu temu nowiutką Amfibię na 31 kamykach z takim mechanizmem... :( .Mam jednak nadzieję że jak wszędzie tak i tu trafiają się wyjątki ad reguły.Zresztą ma 2 lata gwarancji...Co do opisywanej usterki to skłaniał bym się do luzu na łożysku.Kładąc palce na krańcach wachnika ten się poprostu kołysze...Ale jeszcze sprawdzę dokładnie.

Mi się mało możliwy zdaje luz na samym łożysku w nowym zegarku, no chyba, żeby czegoś w nim brakowało, a prędzej to cały ten element jest niedokręcony. Powinieneś to dokładnie widzieć, na czym jest luz.

 

Zamiast mieć nadzieję i wiarę w tę gwarancję lepiej pójść do zegarmistrza stracić te 50 zł i mieć co prawda tylko rok gwarancji od niego ale za to 90% szans, że naoliwiony pochodzi parę lat bez problemów. Bo ta "wostokowa" gwarancja, daje Ci tyle, że na 90% twój zegarek trafi kiedyś na parę tygodni do "serwisu", może raz może parę razy w ciągu tych dwóch lat, może wróci bardziej popsuty lub wcale nie naprawiony, a pewnie i tak zaraz po końcu gwarancji niezależnie od ilości wizyt w serwisie coś się w nim zatrze i i tak będzie potrzebował zegarmistrza + paru części do wymiany po dwóch latach pracy na sucho... Ja jestem zdania, że akurat tej zacnej firmy zegarek zaraz po kupnie o ile po dojściu w ogóle działa należy zanieść do zegarmistrza na przegląd...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie wkradło się nieporozumienie.Zegarek w którym jest usterka zakupiłem na placu,używany.Nowemu nic nie dolega i jest kupiony u zegarmistrza,u którego naprawiam wszystkie Sowiety,a on oprócz napraw sprzedaje też nowe zegarki.Zmartwiło mnie to,że w nowym jest tak nisko oceniany mechanizm.

Edited by rommel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam mechanizm w zasadzie tragiczny nie jest. Większośc usterek to niedokładności montażu, najczęściej coś jest źle nasparown, albo takie oleje mają :(. Inne, poza niedmoagającym automatem nakręcającym, znane usterki to odkręcające się łożyska wahnika (wtedy można mówić o szczęściu, że to tylko to ;) ), duże odchyłki dobowe, oczywiście zatrzymywanie się (na szczęście rzadko rzadko). Jednemu koledze na WUS odkręciła się koronka w nowym K34 wkrótce po odpakowaniu ( :lol: ). Takie tam różne atrakcje. Wiadomo, ze w każdym tanim zegarku można spodziewać się jakiejś drobnej usterki, bo przecież są tanie, ale Wostok to ciężkie przegięcie pały ;) . A najgorsze, ze psują się wszystkie, niezależnie od modelu i ceny. Amfibie 1967 i kremlowskie też się psują. Kwestia szczęścia. Są Koledzy, którzy maja kilka Wostoków i nie narzekają, moje wszystkie były mniej lub bardziej zepsute. Amfibię na szczeście udao się szybko i bez kosztów uruchomić z powrotem, ale konieczność latania po zegarmistrzach z fabrycznie nowym zegarkiem, który po 2 minutach pracy po prostu zdechł... bez komentarza ;)

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy , czy wystepowały amfibie " beczki " nakręcane mechanicznie ( ręcznie ) , pytam bo mam taką i nie wiem czy szukać werku automata czy zostawić tak jak jest .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy , czy wystepowały amfibie " beczki " nakręcane mechanicznie ( ręcznie ) , pytam bo mam taką i nie wiem czy szukać werku automata czy zostawić tak jak jest .

Te stare "prawdziwe" były chyba tylko takie. Czyżby coś wskazywało, że twoja była kiedyś automatem? Ale nawet gdyby była to jednak nakręcany 2414 lub 2214 jest sporo lepszy od automatu, to naprawdę mocna maszyna, a automat wymaga dużej dbałości, więc i tak było by warto zostawić jak jest

Share this post


Link to post
Share on other sites

name='kwisatzhaderach' timestamp='1342880327' post='838073']

Te stare "prawdziwe" były chyba tylko takie. Czyżby coś wskazywało, że twoja była kiedyś automatem? Ale nawet gdyby była to jednak nakręcany 2414 lub 2214 jest sporo lepszy od automatu, to naprawdę mocna maszyna, a automat wymaga dużej dbałości, więc i tak było by warto zostawić jak jest

`

 

bardzo dziękuję Ci za odpowiedź , http://imageshack.us/photo/my-images/193/amfab2.jpg

taka ma m amfibię , zdjęcie z forum , myśle że autor się nie obrazi .

Edited by yacek _b

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Yakovlev

W starych "Beczkach" był 2209. Tylko i wyłącznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Mam pewien problem z kieszonkową rakieta 2614.H . Ma ona ułamany wałek naciągu (miejsce złamania zaznaczona czerwona kreska). Mam drugi wałek ale tego nie mogę wyjąć. Próbowałem po prostu odkręcić wkręty mocujące mechanizm ale długość walka nie pozwala wyjąc mechanizm. Próbowałem też odkręcić tarcze żeby mechanizm miał odrobinę więcej luzu ale dostęp jest tylko do jednego wkręta trzymającego nóżki tarczy.

Czy da się jakoś wyciągnąć ten wałek?

post-34995-0-11502200-1342966827_thumb.jpg


Do zdobycia : Rakieta wieczny kalendarz i  Rakieta 24h

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Yakovlev

Odrobina Poxipolu na koniec szpilki, delikatnie w tubus (tak, żeby nie zapaskudzić wewnątrz) do czoła wałka, poczekać 10 minut, wcisnąć pin blokujący (bo chyba widać tam pin ?) i próbować wyjąć.

 

A jeśli się nie uda to po odkręceniu werku wyciągnąć na siłę. Oczywiście z wyczuciem, żeby nie uszkodzić tarczy i wskazówek. Ale bez obaw, nic więcej się nie stanie. Ułamany wałek najwyżej się skrzywi, i tak do wywalenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie na siłę!!! Bo można powyginać nie tylko wałek - koperta i płyty mechanizmu są z miękkiego mosiądzu, a wałek z twardej stali! Należy zdjąć mostek bębna sprężyny i wymontować wałek wraz z elementami naciągu - sądzę, ze bez problemu :)

 

Edit - no dobra - może nie bez problemu, bo to pod tym względem "za dobry" mechanizm, ew którym wałek jest zabezpieczony i nie wypada od razu po odkręceniu mostka. Trzeba zdjąć mostek bębne (pamiętając, że śrubka zapadki też trzyma mostek!) i widać wałek. Na wciśniętym przycisku należy igłą wypchnąc wałek - igę trzeba wsadzić pod odpowiednim kątem w otworek przy kole centralnym - widac tam końcówkę wałka. Sprawdzone - działa :)

Oczywiście trzeba dobrać dwie igły - jedną gruba zeby wstępnie odepchnąć wałek, potem cieniutka 9najlepiej zagiąc nieco końcówkę), żeby przepchnąć wałek dalej. Jak już wyskoczy - wszystko zaczyna latać i można go dalej przepchnac już bez problemu...

Edited by pmwas

Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje Panowie za pomoc

Rakieta uratowana !!! :)

Na początku spróbowałem sposób ze szpilką ale jej łepek był za duży wiec przykleiłem igle uchem do walka. Jednak powierzchnia styku była za mala i klej pościł.

Spróbowałem wiec sposobem Pmwas'a i się udało.

Jeszcze nowe pleksi i będzie cudna B)

fotka po robocie niestety słaba bo robiona już wieczorem

post-34995-0-13792800-1342986224_thumb.jpg

Edited by Treevill

Do zdobycia : Rakieta wieczny kalendarz i  Rakieta 24h

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze, ze się udało wyjąć wałek, ale mam jeszcze jedną praktyczną wskazówkę, na wypadek, gdyby ktoś w przyszłości miał podobną usterkę: jeśli mamy urwany wałek, to występuje pewna trudność w określeniu czy mechanizm ma naciągniętą sprężynę czy też jest "luźny". Dotyczy to oczywiście zegarków z unieruchomionym werkiem, a problem ten jest o tyle ważny, że próba demontażu mostka bębna sprężyny w przypadku gdy jest ona napięta skończy się małą katastrofą :) W takiej sytuacji pozostaje nam "odkręcenie" sprężyny przy użyciu wkrętaka; po umieszczeniu wkrętaka w nacięciu łba śruby ostrożnie luzujemy zapadkę i pozwalamy na stopniowe rozkręcanie się sprężyny. I to właśnie od takiej czynności proponuję rozpoczynać każdą próbę demontażu urwanego wałka.

Edited by sthool

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano tak... ale te rakiety rzadko kiedy nie chodzą, więc najpewniej są rozkręcone :)


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

ta rakieta była nakręcona a nie chodziła bo wygięta w górę wskazówka sekundowa była zablokowana przez pleksi. Podczas demontażu słychać było rozwijającą się sprężynę ale na szczęście mechanizm jest cały. chodzi i trzyma czas

Edited by Treevill

Do zdobycia : Rakieta wieczny kalendarz i  Rakieta 24h

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co to za uszkodzenie i jak sobie z nim poradzić?

 

Nakręcając zegarek nie da się do końca naciągnąć spreżyny, tak jakby ona się po kilku obrotach obracała w bębnie. Wobec tego koronką można kręcić w nieskończoność, a zegarek pracuje ale tylko kilka godzin.


Bartek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Yakovlev

Zerwana sprężyna. Z tej mniej ważnej strony ;) Każdy majster spokojnie sobie poradzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Yakovlev.

Chyba odpuszczę sobie naprawę sprężyny.

Moje pytanie do wszystkich. O której godzinie zaczyna wam się zmieniać data w poljocie 2628H? U mnie zaczyna o 18 a kończy o 21:30. Czy to normalne w tym mechanizmie?


Bartek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Yakovlev.

Chyba odpuszczę sobie naprawę sprężyny.

Moje pytanie do wszystkich. O której godzinie zaczyna wam się zmieniać data w poljocie 2628H? U mnie zaczyna o 18 a kończy o 21:30. Czy to normalne w tym mechanizmie?

Nie jest to normalne, trzeba zdjąć i założyć wskazówki tak aby zmieniało wtedy kiedy chcesz. np od 23:00 do 2:30... To tylko kwestia ułożenia wskazówek...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję, a posiada ktoś może części do tego mechanizmu na zbyciu?


Bartek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.