Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
colector

Jakie piwo na piątkowy wieczór?

Recommended Posts

A ja widzę i lubię Heinekena. Teraz wszyscy robią z siebie w internecie wielkich znawców i smakoszy piweczek kraftowych/ rzemieśliniczych. Ipek, apek itd. Wszystko inne to szczyny. To jest dopiero beka :D

Edited by Krygo

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja widzę i lubię Heinekena. Teraz wszyscy robią z siebie w internecie wielkich znawców i smakoszy piweczek kraftowych/ rzemieśliniczych. Ipek, apek itd. Wszystko inne to szczyny. To jest dopiero beka :D

Niekoniecznie. Akurat Heineken nie jest zły (oryginalny holenderski), ale już "wytwory" browarów krajowych, kupionych przez ten koncern, to typowe szczyny. Jeśli chodzi o piwa kraftowe to też oczywiście nie wszystkie to dzieła sztuki, ale są pozycje wybitne i nie da się temu zaprzeczyć. A czy to ipki, apki czy riski to już kwestia gustu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niekoniecznie. Akurat Heineken nie jest zły (oryginalny holenderski), ale już "wytwory" browarów krajowych, kupionych przez ten koncern, to typowe szczyny. Jeśli chodzi o piwa kraftowe to też oczywiście nie wszystkie to dzieła sztuki, ale są pozycje wybitne i nie da się temu zaprzeczyć. A czy to ipki, apki czy riski to już kwestia gustu.

rER4k8eL57nxbS2z.jpg


Tanie zegarki są dobre, bo są dobre i tanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też nie rozumiem fenomenu kraftów... ale koncerniaków pić się nie da niestety, półprodukty z koncentratu. Rozwiązaniem są piwa z małych browarów np. Wąsosz, Witnica etc. , a cena ca. 4 PLN za piwo to chyba nie tyle co za nerkę..

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja widzę i lubię Heinekena. Teraz wszyscy robią z siebie w internecie wielkich znawców i smakoszy piweczek kraftowych/ rzemieśliniczych. Ipek, apek itd. Wszystko inne to szczyny. To jest dopiero beka :D

Taaa... a McDonald to restauracja i Carlo Rossi wino

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

wk***iają mnie już tacy piwosze-neofici, co to * całe życie walili harnasie za 1,99 i inne tatry, a teraz nagle koneserzy piw kraftowych.

 

Pół biedy, jak ustawiasz się na piwo w plenerze. Teraz każdy monopolowy musi mieć w lodówkach jakieś ciachany palone, kormorany niskosłodzone i inne żywe bezglutenowe, nabierze sobie taki 6 różnych do siatki i zadowolony nie truje d*py. Ale nie daj boże kup sobie piwo jakiegoś większego browaru. Nie mówię to o obiektywnie hujowych harnasiach, żubrach czy innych tyskich, ale normalnych piwkach typu perła czy Łomża, co to przyjemnie obalić latem bez kontemplacji bukietu smakowego. Zaraz się zaczyna:

 

- hurrr durrr co ty pijesz, koncernowe siki, jebie tekturo, za tyle samo mogłeś mieć ekokraftowy CIEMNY PRZENICZNY LAGER PILS PALONY JASNY PEŁNY z BROWARU KOCZKODAN, mmm, pacz jakie to dobre, wyliżem jeszcze butelke po wypicu!!!!!!!

 

Nieważne, że 5 lat temu sami spuszczali się nad „perło export”, bo okazało się, że istnieje poniżej 4 zł coś nie jebie żółcią jak harnaś i nie chce się rzygać wypiciu 7.

 

Prawdziwa jazda zaczyna się przy próbie ustawienia w jakiejś knajpie. Lokale z wyborem mniejszym niż 15 gatunków piw kratowych albo belgijskich czy niemieckich odpadają. Rzut oka na kartę wystarczy, i już trzoda:

 

- o, nie ma południowosakosńskiego stouta 16894 IPA uberchmielone 69 IBU z browaru Himmler, wychodzimy, co mie tu jakimś guwnem pizner urkłel chco otruć!

Koniec końców po sprawdzeniu wszystkich lokali z jedzeniem lądujesz w jakimś speluno pubie z gównomuzyką i wyborem 10 0000 piw o zjebanych nazwach typu „atomowy morświn”, „natarcie pszenicy” albo o nazwach na zasadzie „w ch*j długa nazwa procesu technologicznego+nazwa wioski, z której jest browar”

 

-pacz , to je za***isty lokal, to je wybór, mmm, ukraińskie piwo pszeniczne środkowej fermentacji wysokohmielone palone otwartej ekstaktacji w niedomknietej kadzi browaru Jabolon, w schłodzonym kuflu, tak jak mówił Kopyr na blogu, boże, jakie to dobre, mmm…

 

I żłopie tą zupę o konsystencji gunwa, co to do niczego nie podobna. To tyle żali na dziś, gorzej jak spotka się dwóch takich januszy koneserów piwa i pierdolo całe spotkanie, ale to już temat na inną opowieść, jak chcecie, to napisze…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zauwaz kolego ze 90% ludzi ma takie samo zdanie o nas, zegarkowcach co to p...la o mechanizmach, komplikacjach itp czegos co ma mierzyc czas. Do tego potrafia wt..lic w ch.. hajsu ba jakies mikrobrandy jak Casio oferuje to samo za 100.

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

kolego rebrov ta cala historie mozna bylo opowiedziec troche lepszym jezykiem.

Ja akurat IPA czy Kormorany bardzo lubie i nie czuje sie z tym źle czy napompowany...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taaa... a McDonald to restauracja i Carlo Rossi wino

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

Nie będę z Tobą dyskutował bo najwidoczniej nie rozumiesz. Ja o jednym, Ty o drugim. 

 

 

 

Prawie się popłakałem ze śmiechu :) Dawaj no o tych koleżkach w wolnej chwili ;) W moim towarzystwie nie ma to takiego nasilenia.

Edited by Krygo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pawel007

 

Ale to nie moj tekst skopiowane z neta. Świadomy jestem języka i błedów ortograficznych w tekście. No ale to dział z żartami więc traktujcie to z przymrużeniem oka :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

A cały problem w tym, że pijecie jakieś zupki zamiast zwyczajnej zdrowej wódki, i czasem dla zdrowia i odmiany bimber. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeniosłem tutaj dyskusję z Żartów. Tekst zamieszczony przez Kolegę Rebrov ma spore walory literacko - poznawcze moim zdaniem, co uzasadnia użycie takiego słownictwa ;)

Edited by tarant

Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Troszkę przesadziłeś wg mnie, po części rozumiem ale to wojenka jak z audiofilami i słuchaczami ze zwykła wierzą czy nawet jak leciałem Ryanairem to spotkałem gościa co się lansował dopłatą 8 funtów za priorytetową kolejkę i wyskoczył z pretensjami do mnie ,że przypadkiem (wepchnięty do winy zjechałem na początek kolejki) znalazłem się z nim razem bez tej luksusowej dopłaty..

 

Zwróć też uwagę na to ,że nie każdy pije dużo albo poprawka nie ma dużo czasu (albo głlowy) nawet na kilka piw i jak już to woli coś innego niż coś co ma dostępne wszędzie pod ręką (coś jak fani gastronomi sprawdzają nowości gdy już będą w restauracji, albo Ci co porafią dobrze gotować chcą czegoś czego sami nie potrafią i nie znaczy to to że gardzą barem mlecznym), i jasne ,że są mody i różne sytuację gdzie można by było ów smakoszowi podać do wypicia kilka tych apa i ipa.i bez etykiety to by się nie rozeznał.. (piszę to z perspektywy kogoś kto pił całkiem dużo i przeszedł etapy od 1,4 zł za piwo gdy byłem młodszy po 30+ zł za piwo, jak i "whisky" za 25 zł a 500zł a od ponad roku ani kropli alko) 

Zapomniał wół jak cielęciem był, faktycznie niektórzy udają znawców aby tylko wypić coś innego niż cała reszta bo mają poczucie wyższości nad "plebsem" . Ale zaznaczając ,że nie piję gdybym miał dziś się napić to raczej wolał bym coś co mógłbym pić powoli i czuć więcej "smaków".

Zresztą uwielbiałem Guinessa draughta, potrafiłem wypić kilkanascie za noc jak i delektować się jednym w innym dniu gdy chwila na to pozwalała. A jak wielu ludzi go nie znosi przez smak i konsystencję, a niektórych łapią po nim nawet problemy żołądkowe... Nie irytowało mnie to tylko się uśmiechałem. Szkoda czasu na spiny, kiedyś na forum przeczytałem taki komentarz o tym jakie to głupie jest gdy pracownicy biurowi noszą IWC z wodoszczelnością 2000m...jak ktoś lubi, why not ?

Edited by 70soul

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam znawcy nie udaję, nie jestem jakimś koneserem żeby móc debatować nad składem danego trunku ale od ok 10 lat nie piję piw koncernowych (no dobra Heinekena czy Carlsberga jeszcze czasem w siebie wleję) i nie żałuję bo w ogóle nie mają startu do piw rzemieślniczych, czy tych z małych browarów. Jak komuś to przeszkadza to ma problem. Z resztą widać w ostatnich latach tendencję do tego, że coraz więcej ludzi odchodzi od Lechów, Tyskich, Warek, Żywców na rzecz właśnie mniej znanych piw. I jestem przekonany, że nie robią tego bo taka jest teraz moda tylko dlatego, że są nieporównywalnie lepsze i o wiele łatwiej dostępne niż jeszcze kilka-naście lat temu gdy półki sklepowe były zapchane tylko ww. koncerniakami. I widać też, że to właśnie koncerny wymyślają coraz to bardziej urozmaicone "produkty" żeby dorównać mniejszym browarom i zatrzymać odpływ konsumentów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.