Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
roberto266

Nasze Budziki

Recommended Posts

Jeśli przejrzysz posty swoich kolegów, pokazywane przez nich zdjęcia dojdziesz do troszeczkę innego przekonania. Przywrócenie wcześniejszej świetności zegarom nie jest czymś złym o ile robimy to z umiarem i w miarę możliwości zachowaniem pierwotnego charakteru zegara. Zgadzam się z poprzednikiem, że odnowienie tarczy, która jest w dość przyzwoitym stanie jest całkowicie niepotrzebne, ale odnowienie powłok lakierniczych oraz przepolerowanie elementów chromowanych wcale mu nie zaszkodzi. Oczywiście pełen serwis mechanizmu wręcz obowiązkowy.

Dziekuje za odpowiedź, w takim razie tarcza zostaje w takim stanie jak jest. Powłokę lakierniczą chyba odnowię i wypoleruje elementy chromowane.

Mechanizm oczywiście do czyszczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładny, trochę chyba jednak za duży uchwyt i nie sześciokąt a walec

Za rada mechanika zmienilem uchwyt na mniejszy efekt pozytywny

post-70990-0-99781500-1508898968_thumb.jpg

Edited by Kirsan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlugo polowalem na niego az wreszcie wzbogacil moja kolekcje.

Junghans Mirliton przed i po renowacji.

post-70990-0-87704800-1508900029_thumb.jpg

post-70990-0-70443700-1508900060_thumb.jpg

Edited by Kirsan

Share this post


Link to post
Share on other sites

OOooo !!!!  Jest już kolor :)

Teraz to widać !!!!  Jest super !!!!

A kolekcja ????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlugo polowalem na niego az wreszcie wzbogacil moja kolekcje.

Junghans Mirliton przed i po renowacji.

Bardzo fajny, zazdraszczam Ci trochę B)  Jednak mosiądzu z fajna starą patyna nie czyściłabym tak kompletnie do złotego. Patyna ma swój urok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajny, zazdraszczam Ci trochę B)  Jednak mosiądzu z fajna starą patyna nie czyściłabym tak kompletnie do złotego. Patyna ma swój urok.

 

 

Bardzo fajny, zazdraszczam Ci trochę B)  Jednak mosiądzu z fajna starą patyna nie czyściłabym tak kompletnie do złotego. Patyna ma swój urok.

Mala uwaga korona nie jest mosiezna ,jest stalowa pokryta jaks farba I zardzewiala ,rdze usunelem I pokrylem to ponownie zlotym  lakierem tak jak ma to orginal

tak samo zrobilem z zardzewialymi dzwonkami na nowo je miedziowalem. Zlota farba w orginale nie jest tak jaskrawa jak na zdjeciu a po pewnum czasie zmatowieje

przyklat tej samej metody na innym budziku.

post-70990-0-43120900-1509152281_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dwa Mirlitony i zauważyłem, że w tych obu przypadkach miedziowany był tylko dolny dzwonek, górny zaś chromowany. Nie wiem czy były tak oryginalnie produkowane czy to późniejsza innowacja:) Natomiast jeśli chodzi o samą korone moim zdaniem nie były malowane. W obu przypadkach sama ciemno szara stal, nawet w rowkach nie pozostały ślady złotej farby. A to,że czasem spotyka sie Mirlitony ze złotymi koronami jest tylko efektem wtórnego malowania. Ale to tylko moje zdanie na podstawie dwóch moich egzemplarzy i kilku spostrzeżeń z internetu:) aha i patrząc na zdjęcie Krisana Miritona przed renowacją ślady miedziowania widać tylko na dolnym dzwonku...choc to tylko zdjęcie i może akurat tego nie widać:)

Edited by Dymar3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dwa Mirlitony i zauważyłem, że w tych obu przypadkach miedziowany był tylko dolny dzwonek, górny zaś chromowany. Nie wiem czy były tak oryginalnie produkowane czy to późniejsza innowacja:) Natomiast jeśli chodzi o samą korone moim zdaniem nie były malowane. W obu przypadkach sama ciemno szara stal, nawet w rowkach nie pozostały ślady złotej farby. A to,że czasem spotyka sie Mirlitony ze złotymi koronami jest tylko efektem wtórnego malowania. Ale to tylko moje zdanie na podstawie dwóch moich egzemplarzy i kilku spostrzeżeń z internetu:) aha i patrząc na zdjęcie Krisana Miritona przed renowacją ślady miedziowania widać tylko na dolnym dzwonku...choc to tylko zdjęcie i może akurat teg :)o nie widać

Przegladalem wiele zdjec filmow i opisow, informacje sa rozne  dla mnie pewnikiem jest ze korona jest stalowa I byla oksydowana nie malowana na kolor zloty

Junghans w tamtym okresie tloczyl obudowy budzikow z blachu mosieznej i je miedziowal co do dzwonkow to prawdopodobnie byly miedziowane 

sadzac po sladach pozostalych na nich I na Twoim budziku ze zdjecia nie dostrzegam chromu na dzwonku gornym.

post-70990-0-18281500-1509290136_thumb.jpg

Edited by Kirsan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wprawdzie budziki to nie mój obszar zainteresowań, ale muszę powiedzieć, że kolekcja pięknie się prezentuje!

Edited by LESKOS

Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC!  🤔

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepiękna kolekcja budzików, domyślam się ile trudu i zaangażowania trzeba włożyć by budzikom kupionych na pchlich targach przywrócić piękną dojrzałość. Celowo nie piszę drugą młodość, bo ona nie pasuje do ich wieku. Gratulacje.


"You may delay but time will not" Benjamin Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam dwa Mirlitony i zauważyłem, że w tych obu przypadkach miedziowany był tylko dolny dzwonek, górny zaś chromowany. Nie wiem czy były tak oryginalnie produkowane czy to późniejsza innowacja:) Natomiast jeśli chodzi o samą korone moim zdaniem nie były malowane. W obu przypadkach sama ciemno szara stal, nawet w rowkach nie pozostały ślady złotej farby. A to,że czasem spotyka sie Mirlitony ze złotymi koronami jest tylko efektem wtórnego malowania. Ale to tylko moje zdanie na podstawie dwóch moich egzemplarzy i kilku spostrzeżeń z internetu:) aha i patrząc na zdjęcie Krisana Miritona przed renowacją ślady miedziowania widać tylko na dolnym dzwonku...choc to tylko zdjęcie i może akurat tego nie widać :)

Dopiero w roku 1843 A. Becquerel opracował metodę chromowania, która jednak na szeroką skalę zaczęła być stosowana  po roku 1920, zatem nie było to chromowanie lecz, że raczej niklowanie. Pierwsze przemysłowe wyroby niklowane pojawiły się w roku 1869, ale lśniące powłoki niklowe wytwarza się dopiero od 1934 roku. Co się zaś tyczy złotego koloru to podejrzewam, że niektóre elementy mogły być miedziowane (tak jak w przypadku mojego Cherie Jungahnsa - widoczne ślady po miedzi) lub nawet złocone.

Przepiękna kolekcja budzików, domyślam się ile trudu i zaangażowania trzeba włożyć by budzikom kupionych na pchlich targach przywrócić piękną dojrzałość. Celowo nie piszę drugą młodość, bo ona nie pasuje do ich wieku. Gratulacje.

 Podpisuje się pod tym co Staszek napisał. Piękna kolekcja.

post-44620-0-04412800-1509606448_thumb.jpg

Edited by kasiaMF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przegladalem wiele zdjec filmow i opisow, informacje sa rozne  dla mnie pewnikiem jest ze korona jest stalowa I byla oksydowana nie malowana na kolor zloty

Junghans w tamtym okresie tloczyl obudowy budzikow z blachu mosieznej i je miedziowal co do dzwonkow to prawdopodobnie byly miedziowane 

sadzac po sladach pozostalych na nich I na Twoim budziku ze zdjecia nie dostrzegam chromu na dzwonku gornym.

Tego Mirlitona nie miałem na myśli. Brakuje mi w nim niestety korony. Podsyłam fotkę tego, który aktualnie jest u mnie. Drugi u rodziców zdobi kominek ale jest identyczny. Ciekwostką są szwedzke napisy na tylnym deklu. Z reguły wszystkie Junghansy, które mam maja napisy w j.niemieckim lub angielskim a tu niespodzianka szwedzki:) Budzik z drugiej połowy 1912r, Sygnatura B12. I tak jak mówisz korona jest stalowa lub żeliwna , oksydowana. Nie ma sladów farby. A dzwonki jeden chromowany drugi miedziowany. Na dole dekla duże JMP...? może ktos wie co moze oznaczać? A budzik udało mi sie kupic od emerytowanego zegarmistrza za 150zł. Wymagał dorobienia blokady dzwonka wg orginału. I tu podziekowania dla kolegi Błażeja z naszego forum, który juz kilkakrotnie świetnie sobie poradził:-)

post-74377-0-60894500-1509725756_thumb.jpg

post-74377-0-79955400-1509725773_thumb.jpg

Edited by Dymar3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój nowy  stary budzik. Kupiony w stanie lekko wygiętym ;), pewnie przeleżał się gdzieś na jakimś strychu. Obudowa była wgnieciona ale za to tarcza, jak na swój wiek zachowana  w świetnym stanie. Budzik  bez oznaczeń producenta, jednak  na podstawie wymiarów i  wykroju  płytki  zidentyfikowany przez mnie jako Mauthe. Model jak się okazało medalowy ze znaczkiem Wystawy Światowej  W Paryżu z 1900 r, gdzie królowała secesja.  Po konserwacji mechanizmu i  liftingu obudowy prezentuje się  bardzo okazale, i jest jednym ze starszych i ciekawszych  budzików  w moim małym zbiorku.

Kasiu a powiedz mi jak udało Ci sie wyprowadzić tak duże wgniecenie/zniekształcenie obudowy??? Zachodziło bardzo duże ryzyko peknięcia obudowy:) Umiejetności iście blacharskie:) I tez zapytam o to samo co Krisana przy jego HAU; jakim sposobem czyściłas/polerowałas dzwonki? Pytam wszystkich bo szukam najbardziej dla siebie przystępnej metody:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż, sprawa wygląda bardzo prosto. Nie należy zawsze myśleć, że Polak potrafi, bo niekiedy  potrafi całkiem nieźle  ...( kto próbował ten wie),tylko skorzystać z pomocy sprawdzonych fachowców. Co też często czynię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż, sprawa wygląda bardzo prosto. Nie należy zawsze myśleć, że Polak potrafi, bo niekiedy  potrafi całkiem nieźle  ...( kto próbował ten wie),tylko skorzystać z pomocy sprawdzonych fachowców. Co też często czynię.

Brzmi to dość tajemniczo:) Myslałem, że rosjasnisz trochę sprawę:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje nowe nabytki :)

Stały biedne i zaniedbane ... nie chodzą , ale mechanizmy kompletne , tyle że brudne i zaklejone .

Junghans 1929/12 i UM , bez datowania , ale sądzę , że z tego samego okresu ( ma dziwne wskazówki i nie wiem czy oryginalne )

post-93729-0-93872300-1509962817_thumb.jpg

post-93729-0-87509600-1509962833_thumb.jpg

Edited by PM1122

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmęczony, ze śladami licznych napraw, ale jeszcze stara się sprawiać wrażenie że jest całkiem rześki. Fürderer Jaegler & Cie. Podwójny bęben chodu i budzenia. Być może efekt współpracy z norweskim zegarmistrzem Hovde w połowie lat 80. Usiłował napędzać w zegarach wszystko z jednego bębna, patentował to. Jak widać, czyli nie widać - nie przyjęło się. Wskazówki, soczewka wahadełka - ewidentnie wyzierają francuskie sentymenty.

post-6402-0-30637300-1510077807_thumb.jpgpost-6402-0-33580200-1510077817_thumb.jpgpost-6402-0-56125000-1510077828_thumb.jpg


Sowa się wkurzyła, dostała sójke w bok ;)

Edited by tarant

Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

post-6402-0-61339300-1510083127_thumb.jpgpost-6402-0-40388700-1510083139_thumb.jpgpost-6402-0-86924600-1510083150_thumb.jpgpost-6402-0-41400600-1510083159_thumb.jpgpost-6402-0-51689600-1510083259_thumb.jpg

 

Wnętrze przypomina jeszcze stare związki firmy z Lenzkirchem.

Edited by tarant

Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój nowy duży budzik - Junghans

I od razu pytanie z którego roku jest ten model i ewentualnie jak się nazywa ?  znalazłem taki sam tylko firmy HAU.

Mechanizm W10 382 - może to 1938 r. ?

 

post-59104-0-55826000-1510093339_thumb.jpg

post-59104-0-79240300-1510093384_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.