Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

żarty żartami...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
19098 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gość_maestro_*

Gość_maestro_*
  • Gość

Napisano 02 listopad 2006 - 21:13

Rżewski nam zdominował temat :lol: Swoją drogą dawno nie było tak obszernej, monotematycznej, a zarazem śmiesznej serii... Tego chyba jeszcze nie było:

Za butelką wódki w paryskiej restauracji siedzą Rżewski i Golicyn. Orkiestra zaczyna grać "Emigranckie tango"...
- Ech... jaka tęsknota - wzdycha Rżewski - tak by się chciało choćby zaraz wskoczyć na scenę i nasrać w ten biały fortepian...
- Ni można drogi panie, to nie Rosja - smutno odpowiada Golicyn - Francuzi nie zrozumieją , swołocze...
  • 0

#22 grzesiek

grzesiek
  • Użytkownik
  • 4040 postów

Napisano 02 listopad 2006 - 21:17

Carska Rosja, w przedziale pierwszej klasy pociągu jadącego do Sankt Petersburga siedzą: matka, córka podlotek, generał i jego adiutant. Pociąg wjeżdża do tunelu, robi się ciemno. Panująca cisza przerwana zostaje odgłosem siarczystego policzka. Nikt nic nie mówi.
Generał myśli - młody do panny się dobierał, a ja przez przypadek w pysk dostałem.
Matka myśli - widać się podoba, dobrze, że ją tak wychowałam, że się szanuje i obmacywać nie da.
Córka myśli - to ja młoda tutaj siedzę, a któryś się do matki dobierał??
Adiutant myśli - ale fajnie, jak znów będzie tunel to drugi raz dam staremu w pysk.
  • 0

#23 Gość_Marcin99_*

Gość_Marcin99_*
  • Gość

Napisano 03 listopad 2006 - 00:11

- nie żeń sie w lipcu - radzi kolega - lepiej ożeń się w październiku.
-co to za różnica?
- zyskasz trzy miesiąće!!


- mój mąż jest nieustępliwy, jeżeli chodzi o pieniądze - skarży się koleżanka koleżance
- próbowałaś wodolejostwa?
- jak sie to robi?
- wytrwale sie płacze...


Internista uśmiecha się do chorego...
- dobrze pan dziś wygląda
- bo ściśle przestrzegam zaleceń jakie są na etykiecie od leków
- której mianowicie??
- butelkę trzymać szczelnie zamkniętą...


- Wysoki trybunale! - wrzasnął podsądny - Czy cały skład ławy przysięgłuch stanowić bedą kobiety??
- Na litość Boską!! Niech Pan zamilknie! - szeptem włączył sie obrońca..
- Nie bede milczeć!! - krzyczy oskarżony - Jeżeli nie mogę oszukać mojej ślubnej kobity, to co dopiero mówić o dwunastu obcych!! Przyznaje sie do wszystkiego!!
  • 0

#24 dariusz chlastawa

dariusz chlastawa
  • Stowarzyszenie
  • 7872 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 listopad 2006 - 07:56

rosja, ale radziecka

Masza i Stiepa chcieli się wybrać razem do teatru, ale pięniędzy jak zawsze starczyło tylko na wódkę :lol:
  • 0

#25 Gość_maestro_*

Gość_maestro_*
  • Gość

Napisano 03 listopad 2006 - 17:00

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i ciągle imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie - stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to jednak jest kozak!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu kaloryfer, na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu sprzęt do kolan. Facet w szafie myśli: "O w morde, Rysiek to niezły buhaj!" W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi, aż do pasa. Facet w szafie myśli: "*, ale wstyd przed Ryśkiem".

***

Myśliwy zaprosił swoich kolegów i chwali się swoimi trofeami:
- Oto skóra niedźwiedzia upolowanego na biegunie południowym, tu dzik z
Borów Tucholskich, a tu lew zdobyty w Afryce.
Koledzy patrzą, a na środku ściany wisi głowa kobiety.
- A to co?
- To jest moja teściowa.
- A co ona taka uśmiechnięta?
- Cały czas myślała, że żartuję...
  • 0

#26 MasterFan

MasterFan

    RoyalOakFan

  • Użytkownik
  • 4758 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 listopad 2006 - 18:27

Jaka jest różnica pomiędzy Alzheimerem a Parkinsonem ?
- Żadna. Co za róźnica czy wylejesz piwo, czy zapomnisz gdzie postawiłeś...



Marcin
  • 0

#27 MasterFan

MasterFan

    RoyalOakFan

  • Użytkownik
  • 4758 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 listopad 2006 - 19:07

...a teraz MasterFan'owa :shock: :

Sługa mówi do Hrabiego, który strasznie się nudzi:
-może by tak Hrabia cygaro zapalił??
-eeeeeeee, bez sensu...
-może by Hrabia na spacer poszedł??
-eeeeeeee, bez sensu...
-aaa może bym tak kawał Hrabiemu opowiedział?, albo nie, zadam zagadkę... Co to jest, owłosione i wchodzi do dziury??
Hrabia na to:
-ch*j!
Sługa:
-nie Hrabio, to mysz!
Hrabia:
-mysz w c*pie?? bez sensu...

:oops:


MasterFan'owa vel Ania
  • 0

#28 aaronek

aaronek
  • Użytkownik
  • 154 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 03 listopad 2006 - 19:39

Niedźwiedz i zajączek idą przez las. nagle patrzą a tam Wróżka:
-Ponieważ mam dziś dobry humor spełnie wam po 2 życzenia
No to niedźwiedź z zajączkiem zadowoleni zaczynają:
-Niedźwiedź: A ja to bym chciał żeby wszyskie zwierzęta oprócz mnie i zajączka zamieniły się w niedźwiedzice
-Zajączek: A ja to bym chciał Motorynkę
Wróżka mówi: Już zrobione teraz drugie zyczenia
-Ponownie Niedźwiedź: A ja to bym chciał żeby te wszyskie niedźwiedzice miały chcicę
No ok zrobione a teraz ty zajączku co byś jeszcze chciał A zajączek uśmiecha się perfidnie odpala motorynkę i odjeżdżając mówi:
-A ja bym chciał żeby niedźwiedź był gejem....

********

Przychodzi króliczek do misia i mówi:
- Misiu.. mam do ciebie sprawe.
- No słucham Cię , mów ..
- No bo wiesz... mam fortepian .. i musze go wnieść na 10 piętro w wiezowcu... i sam sobie chyba nie dam rady..
- Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz mi zarąbisty kawał, taki żebym się posrał ze śmiechu...
Króliczek pomyślał chwile... i zgodził się... Misiu wciąga fortepian...1 piętro, i misiu mówi:
- No teraz opowiedz mi ten kawał...
- No dobra...
i opowiedział misiowi kawał... i misiu posrał się , ze śmiechu... i tak samo było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze... Na 10 piętrze misiu bardzo zmęczony i zsapany powiedział:
- No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich...
- Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz ze śmiechu...
- Ok, wal...
- To nie ta klatka...
  • 0

#29 tessio

tessio

    Crime Family Associates

  • Użytkownik
  • 4241 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 03 listopad 2006 - 19:50

XVIII wiek. Dworek szlachecki na Polesiu. Lato. Żar się leje z nieba. W ogrodzie, na wyplatanym krześle siedzi dziedzic Maksymilian. Pali cygaro, pije gorzałkę. U pana stóp leży pies rasy wilczur, Bobo. Niedaleko kręci się lokaj Ignacy.
- Ignac, cho no! – mówi dziedzic.
- Słucham jaśnie pana.
- Nadepnij Bobo na ogon.
- Ależ on mnie ugryzie!
- Ignacy, bo cię każę obatożyć! Nadepnij Bobo na ogon!
- Dobrze... – mruczy Ignacy i następuje.
Bobo gryzie Ignaca. Mocno. Bardzo.
- Ugryzł, ugryzł... – płacze Ignacy.
- Oj, Ignac, Ignac – mruczy dziedzic. - Coś cię Bobo niezbyt lubi...
  • 1

#30 jeeves

jeeves
  • Użytkownik
  • 139 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Białystok

Napisano 03 listopad 2006 - 20:00

Odpowiedni na forum i taki życiowy...

Na szczycie w Jałcie Rosevelt, Churchill i Stalin chwalą się
zegarkami:
Na zegarku Roosevelta wygrawerowano napis: "Prezydentowi - Naród".
U Churchilla napis brzmiał: "Premierowi - Parlament".
Napis na zegarku Stalina brzmiał: "Potockiemu - Lubomirscy"
  • 0

#31 Jędrek_38

Jędrek_38

    Stowarzyszenie

  • Użytkownik
  • 716 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Świdnik

Napisano 04 listopad 2006 - 08:48

Ekskluzywny salon z zegarkami:
- Proszę mi pokazać ten zegarek.
- Świetny wybór, 340.000€
- A ten?
- Też świetny 75.000€
- Dziękuję, ja chciałbym coś szwajcarskiego i nie tak drogiego. Znajdzie pan coś takiego?
- Oczywiście! Polecam ser.
  • 0

#32 eye_lip

eye_lip

    JFS

  • Sprzedawca Profesjonalny
  • 12250 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:\\//\\//|P|R|

Napisano 06 listopad 2006 - 11:11

Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce.
Gdy przybyli okazało się, że nie ma żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
- Wszyscy zginęli, co do jednego?
- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom wierzył...
  • 0

#33 Gość_Marcin99_*

Gość_Marcin99_*
  • Gość

Napisano 06 listopad 2006 - 15:13

w biurze.
- teraz, skoro już wiem, ze tego polecenia nie wydał pan kierownik - pytam: co za idiota to zrobił??!!

interesant przychodzi do pewnej instytucji.
- chcę rozmawiać z szefem
- nie ma szefa - odpowiada sekretarka
- widziałem go przed chwilą w oknie
- byc może... ale szef pana zauważył pierwszy...

szefie - powiada pracownik - pracuję u pana już 5 lat, a jeszcze ani razu nie upomniałem się o podwyżkę...
- no i właśnie dlatego pracuje pan dalej

:D
  • 0

#34 Gość_maestro_*

Gość_maestro_*
  • Gość

Napisano 06 listopad 2006 - 15:37

Dzwoni facet rano do swojego szefa:
- Szefie, nie mogę dziś przyjść do pracy.
- Ale dlaczego? Co się stało, jesteś chory?
- Sprawa jest bardziej skomplikowana, mam problemy ze wzrokiem.
- Jak to? Co ci dolega, masz zapalenie spojówek?
- Nie, nie w tym rzecz. Po prostu nie widzę się dzisiaj w pracy!
  • 0

#35 lalus

lalus
  • Użytkownik
  • 246 postów
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 07 listopad 2006 - 12:52

Przyjaźń między kobietami:
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki . Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek .... żadna nie potwierdziła....
Przyjaźń między mężczyznami
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest...
  • 0

#36 Marcin_L

Marcin_L
  • Użytkownik
  • 2070 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 07 listopad 2006 - 13:07

Przyjaźń między kobietami:
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki . Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek .... żadna nie potwierdziła....
Przyjaźń między mężczyznami
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest...


:D
  • 0

#37 Gość_chawer_*

Gość_chawer_*
  • Gość

Napisano 07 listopad 2006 - 13:40

Pan poderwał sobie na dancingu panienkę,
prowadzi ją do domu, rozbierają się ...
- A ty panienko, to ile masz lat?
- Trzynaście - odpowiada ona.
- Dalej jazda, wynocha !!! - mówi pan.
- A coś ty taki przesądny - odpowiada panienka.

-----

Orkiestra koscielna na Gornym Slasku, dyrygent pyta:
- zymbalisten fertig?
- ja, ja naturlich.
- puzon fertig?
- ja.
- trompette fertig?
- ja.
- also, eins, zwei, drei;
- "Boze, cos Polske............................"

-------

i na koniec moim zdaniem koronny dowcip, szmonces:

- Ja nie wiem, co ludzie widzą w tych ‘Rolling Stones’ach’ – żali się Mosze swemu druhowi, Ickowi. – Melodie takie jakieś smutne. Fałszują na dodatek tak, aż się nie chce tego słuchać.
- Mosze, ty byłeś na koncercie ‘Stones’ów’?!
- Nie, Chaim mi zaśpiewał.
  • 0

#38 grzesiek

grzesiek
  • Użytkownik
  • 4040 postów

Napisano 07 listopad 2006 - 13:48

Wiejska dyskoteka, na niej grupa podlotków i jakiś nieznany facet koło 50. Podchodzi do jednej i prosi do tańca. Tańczę, ona pyta
-nie widziałam Cię tu wcześniej
-siedziałem
-ojej, za co?
-zaj...łem żonę
Ona do koleżanek
-dziewczyny, on nie jest żonaty!
  • 0

#39 Bartheck

Bartheck

    Antropomorficzna personifikacja ludzkich wyobrażeń

  • Stowarzyszenie
  • 1515 postów
  • Gadu-Gadu: 1730887
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 07 listopad 2006 - 13:59

- Co to jest miłość?
- Światło życia.
- A małżeństwo?
- Rachunek za światło.
***
Dlaczego kawalerowie są szczuplejsi od żonatych?
Bo kawaler jak wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka. Żonaty jak wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.
***
Wraca mąż wcześniej do domu. Żona bierze wpycha kochanka do piwnicy i wrzuca za nim ubranie. Mąż zauważa jednak obce buty. Porywa siekierę i schodzi do piwnicy Pyta się:
- Kto tu?!
Ze stojącego w rogu, trzęsącego się worka dochodzi głos:
- Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii...
***
Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem żona krząta się po mieszkaniu i słyszy, że z toalety dochodzą jakieś postękiwania. Myśli sobie:
- "Zrobię mężowi kawał i zgaszę światło".
Jak pomyślała, tak zrobiła... Nagle z toalety słychać przeraźliwy krzyk:
- O Boże! Ratunku!
Wystraszona żona otwiera drzwi i zapala światło. Mąż z ulgą:
- Uffff! A juz myślałem, że mi oczy pękły!
***
Facet budzi się około 13.00 na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści:
"Kochanie, wypoczywaj, jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
On na to pyta syna, co się stało, czy wrócił wczoraj z kwiatami, pierścionkiem lub czymś w tym rodzaju, nic bowiem nie pamięta. Syn na to:
- Coś ty, przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka ściągała ci spodnie powiedziałeś: "Won dziwko, ja jestem żonaty".
***
Góralka chwali się sąsiadce:
- A wicie, gaździno, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!
- A na jakim?
- No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć Góralka. - Ugryź? Nie, nie ugryź... Użarł? Tys nie... Już wim! Ujot!
***
Egzamin z medycyny, z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami stoi skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie... Nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Proszę wyjąć! - krzyczy egzaminator.
- W tej chwili student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu 5. Student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?
***
Bóg zainteresował się życiem Polskich studentów. Postanowił posyłać aniołka na ziemię, by wybadał sytuację i dostarczał raporty. Tak więc pierwsza wizyta była w październiku.
- No i jak tam? - pyta Bóg
- Studenci medycyny wszystkich uczelni kują 3h na dobę. Uniwerki chleją. Politechniki chleją.
Niedługo potem aniołek znów wrócił i zameldował:
- Studenci medycyny wszystkich uczelni kują 5h na dobę. Uniwerki piją. Politechniki chleją.
Trzy tygodnie przed sesją przyszedł kolejny raport:
- Studenci medycyny wszystkich uczelni kują 10h na dobę. Uniwerki trzeźwieją. Politechniki chleją.
W przeddzień rozpoczęcia sesji:
- Studenci medycyny wszystkich uczelni kują 16h na dobę. Uniwerki uczą się. Politechniki się modlą.
A Bóg na to:
- No i oni zaliczą!
***
Samochodem jadą: fizyk, chemik i informatyk. Nagle samochód staje i nie chce jechać dalej. Fizyk mówi:
- To pewnie coś z przeniesieniem napędu...
Chemik:
- A ja myślę, że to coś nie tak z paliwem...
A informatyk na to:
- Zamknijmy wszystkie okna, wyjdźmy i wejdźmy jeszcze raz...
***
Idzie baca na halę. Patrzy... Na stoku opala się naga kobieta. Staje więc i mówi:
- A to obraza Pana Boga!
Zdjął kapelusz, nakrył jej przyrodzenie i poszedł dalej. Idzie drugi baca, patrzy na kobietę i ze zdumieniem mówi:
- Jescem tego nie widzioł, co by tak chłopa wessało!
***
Na hali baca wypasa owce, ładna pogoda, dzwonki dzwonią ptaszki śpiewają, sielanka. Nagle bod bacówke zajeżdża nowiutkie Mitsubishi Pajero, ze środka wysiada facet w garniaku od Zegny, oblany perfumami od Diora z laptopem w ręku i mówi do bacy:
- baco a jak wam powiem ile tu macie owiec to dacie mi jedną?
- ano dom
facet rozkłada laptopa, wystukuje jakies polecenia, łaczy się z satelitą, satelita fotografuje, komp zlicza, po 30 sekundach facet mówi do bacy:
- baco macie 263 owce
baca kręci z niedowierzaniem głową po czym mówi do gościa żeby sobie owce wziął, facet podchodzi do stada i ładuje zwierze pod pachę i zanosi do samochodu, baca patrzy i mówi:
- panie a jak ja wom powim kim wy są to oddacie mi co moje?
Facet się zastanawia chwilę po czym sie zgadza, baca patrząc na niego mówi:
- wyście sa konsultant
facet wywala gały i mówi:
- baco a skąd wy to wiecie?
baca:
- po pierwsze zjawiacie się choc nikt was nie prosił, po drugie mówicie mi cos co już dawno sam dobrze wiem a po trzecie gówno wecie i oddajcie mi psa.
  • 0

#40 Marcin_L

Marcin_L
  • Użytkownik
  • 2070 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 07 listopad 2006 - 15:20

Wiejska dyskoteka, na niej grupa podlotków i jakiś nieznany facet koło 50. Podchodzi do jednej i prosi do tańca. Tańczę, ona pyta
-nie widziałam Cię tu wcześniej
-siedziałem
-ojej, za co?
-zaj...łem żonę
Ona do koleżanek
-dziewczyny, on nie jest żonaty!


Czyzby elementy autobiograficzne :?: 8)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych