Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
mabok

żarty żartami...

Recommended Posts

zrodlo"interia.pl"

 

 

"Czysty przypadek" w bułgarskim totolotku

Środa, 16 września (14:27)

 

Z powodu dziwnej zbieżności wyników w dwóch kolejnych losowaniach bułgarskiego totolotka tamtejsze Ministerstwo Sportu zarządziło dochodzenie - poinformował szef resortu Swilen Nejkow. Sprawa może nawet trafić do prokuratury.

 

W losowaniach przeprowadzonych 6 i 10 września w grze, w której wybiera się 6 z 42 liczb, padł ten sam wynik: 4, 15, 23, 24, 35, 42.

 

O sprawie zawiadomił gazetę "24 Czasa" wnikliwy czytelnik. Śledztwo zarządzono po publikacji w dzienniku. Szefowa bułgarskiego totalizatora Maria Janewa wykluczyła jakąkolwiek manipulację i kategorycznie oświadczyła, że to "czysty przypadek". Dowodem według niej ma być to, że zwycięskie liczby padły w różnej kolejności, a losowania obserwował przedstawiciel Państwowej Komisji Hazardu, który nie miał zastrzeżeń.

 

czytaj dalej

 

a myslalem ze takie rzeczy moga sie dziac tylko w polskiej pilce


FAKE WATCHES ARE FOR FAKE PEOPLE.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:)

To mało prawdopodobne ale jednak statystycznie mozliwe, a u nas wyniki ligowe są już nawet statystycznie niepojęte wię kto wie :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żył sobie facet, który miał 300 punktów IQ. Nie pił, nie palił, z laseczkami też nie próbował. Czegoś mu brakowało. Poszedł do lekarza.

- Niech mi pan obniży IQ o połowę.

Gdy już miał 150 IQ to zaczął nieco palić mentolowe fajki, pić winko i z laseczkami seks lajcikowy. Ale to nie było to...

- Niech mi pan obniży IQ znów o połowę - poprosił doktora.

Uuuuu... I się zaczęło - 75 IQ i chlanie na całego, jaranie co tylko się pojawi w zasięgu ręki. No i dupczenie wszystkiego co się rusza. Ale pewnego dnia spotyka lekarza:

- A może by mi pan zmniejszył IQ jeszcze raz o połowę?

- Nie radzę schodzić poniżej 50 IQ - wtedy zaczynają się miesiączki

Share this post


Link to post
Share on other sites

ODPRAWA

 

Armia amerykańska postanowiła zmniejszyć liczbę etatów oficerskich.

 

Żeby wyjść z twarzą i zachęcić oficerów do rezygnowania z wojaczki przyjęła zasadę naliczenia odpraw:

każdy oficer podaje jak należy zmierzyć jego ciało, a daną długość mnoży się razy tysiąc.

 

Uzyskana wielkość to wysokość odprawy. Przed komisją staje major Brown.

Każe zmierzyć się od dużego palca u nogi do czubka głowy.

Wychodzi z tego 180 cm. Brown odchodzi ze 180 tysiącami dolarów.

 

Kolejny wchodzi pułkownik Johns. Ten jest przebiegły: staje na palcach podnosi do góry ramiona

i tak każe się zmierzyć. Wychodzi z 250 tysiącami dolarów.

 

Przychodzi kolej na generała Colta.

- Panie generale, jak Pana generała wymierzyć? - pyta szef komisji.

- Zmierzcie mnie synu od czubka ptaka do jaj - decyduje Colt.

- Panie generale, z całym szacunkiem dla Pana decyzji, ale to nie będzie duża odprawa - krztusi się szef komisji.

- Zmierzcie mnie tak jak mówię - nalega generał.

- Panie generale nie wątpię w siłę Pana lędźwi, ale to nie jest dobry pomysł - poci się szef komisji.

- Mierzcie jak mówię! To rozkaz! - wrzeszczy generał.

Szef komisji poddaje się. Generał Colt obciąga portki. Szef komisji przykłada linijkę...

- Panie generale, ale gdzie są Pana jaja?

- W Afganistanie synu!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najpierw Bóg stworzył mężczyznę w Rajskim swym Ogrodzie

pomyślał, "Muszę stworzyć, coś, co w życiu tobie pomoże"

Tak powstał projekt wielki, piękniejszy od bursztyna.

Przed oczyma mężczyzny pojawiła się dziewczyna.

Dwie piękne nogi, długie i aksamitne

delikatne i gładkie, można rzec wybitne.

Przepiękne bioderka o kształcie pożądanym,

by mężczyzna wiedział, że jest przez Boga wybranym.

Dwie cudne piersi, pełne i soczyste,

tworzące w myślach mężczyzny, marzenia nieczyste.

Ukochane ręce, idealne do przytulania,

i dwie kochające dłonie, do głaskania i całowania.

Pęk długich i jasnych włosów, do ramion sięgających

I para oczu, zawsze czułych i wielbiących.

Stworzył to Bóg dla mężczyzny, by serce jego śpiewało.

Dodał jeszcze usta ... i wszystko się zjeba...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest zimny-wiatr

Stoi kobieta z synkiem w kolejce w sklepie. Dziecko woła"

- Mamo jeść!!! Mamo pić!!!

- Poczekaj synku zaraz dostaniesz.

Za chwilę znowu:

- Mamo jeść!!! Mamo pić!!!

- Poczekaj synku zaraz dostaniesz.

I za chwilę znowu:

- Mamo jeść!!! Mamo pić!!!

- Poczekaj synku zaraz dostaniesz.

W końcu facet stojący przed nimi w kolejce nie wytrzymał i mówi:

- Proszę Pani niech Pani kupi dziecku arbuza, to się naje i napije.

- Proszę Pana Niech Pan sobie zwali konia nogami, to se Pan porucha i potańczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyjaźń między kobietami:

 

Pewnego dnia żona nie wróciła na noc do domu. Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił do dziesięciu jej najlepszych przyjaciółek. Żadna nie potwierdziła wersji żony.

 

 

 

Przyjaźń między mężczyznami:

 

Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi. Żona zadzwoniła do dziesięciu jego najlepszych przyjaciół. Ośmiu potwierdziło, że spał, a dwóch, że jeszcze jest.

Edited by michu

Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma 2 głosy, a profesor uniwersytetu ma 1 głos...

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Droga Redakcjo,

 

Proszę o pomoc!

Kilka tygodni temu, jadąc do pracy zostawiłam w domu męża, jak zwykle na sofie przed TV. Nie ujechałam daleko, kiedy silnik

nagle odmówił posłuszeństwa. Wróciłam więc pieszo do domu żeby poprosić męża o pomoc, a kiedy weszłam nie mogłam

uwierzyć własnym oczom w to, co zobaczyłam! Mój mąż baraszkował w sypialni z córką sąsiadów!

Pragnę w tym miejscu nadmienić,iż ja mam 32 lata, mąż 34, a córka sąsiadów 22! Byliśmy z mężem razem od 10 lat. Kiedy go

skonfrontowałam, załamał się i wyznał, że miał te relacje przez ostatnie 6 miesięcy, od czasu,kiedy stracił pracę. Jak mi wyznał potem, miał potężny dół i czułsię zupełnie bezwartościowy.

Postawiłam więc mu ultimatum:albo ona albo ja. Kocham męża, ale od czasu postawienia przeze mnie tego warunku nastąpiły "ciche dni".

Odmówił pójścia na terapię rodzinną i czuje, że tracę z nim kontakt.

Droga Redakcjo, błagam o pomoc.

 

Z poważaniem

Eugenia.

 

*Odpowiedź: *

 

Droga Eugenio.

 

Powodów nagłego zatrzymania się silnika może być kilka. Sprawdź przede wszystkim czy nie ma przerwy w dopływie paliwa.

Jeśli dopływ paliwa jest OK,sprawdź czy nie ma jakiegoś luźnego przewodu elektrycznego w systemie wtryskowym.

Jeśli jest on w porządku, prawdopodobnie błąd leży w pompie paliwowej podającej zbyt niskie ciśnienie do silnika.

Mam nadzieję, że to pomoże.

 

Z poważaniem

Andrzej

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

 

Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:

-jak tam Twój wczorajszy sex?

-beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4

minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?

-no u mnie rewelacja mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszna

romantyczną kolację, potem przez godzinę wracaliśmy do domu

spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina zaje..stej gry

wstępnej,

potem godzina zaje..stego sexu a na koniec wyobraź sobie, ze

godzinę rozmawialiśmy bajka po prostu !!

W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów...

-jak tam Twój wczorajszy sex?

-nie no-zaje..scie ! przychodzę do domu, obiad na stole; zjadłem,

wybzykałam, zasnąłem !

A u Ciebie?

-k..rwa, u mnie beznadzieja...

Przychodzę-nie ma prądu bo zapomniałem zapłacić za rachunek,

zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne, było k..rwa

tak drogo, że nie starczyło mi na taksówkę powrotna i musiałem

za***rdala.. do domu na piechotę. przychodzimy -k..rwa przecież nie ma

prądu,

więc znowu te cholerne świece !! byłem tak wkurzony, że najpierw

przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem k..urwa przez godzinę nie

mogłem się spuścić. na to wszystko tak się wkur..łem, że przez godzinę

jeszcze usnąć nie mogłem.

Edited by krystekomega

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Polańskiego, to on jest jedynie podejrzany o obcowanie z 13 latką. Nic mu nie udowodniono i nawet jeśli wznowią proces, to będzie b. trudno mu cokolwiek udowodnić. No chyba, że byli świadkowie, albo jest nagranie jak się z nią zabawia.


Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma 2 głosy, a profesor uniwersytetu ma 1 głos...

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Polańskiego, to on jest jedynie podejrzany o obcowanie z 13 latką. Nic mu nie udowodniono i nawet jeśli wznowią proces, to będzie b. trudno mu cokolwiek udowodnić. No chyba, że byli świadkowie, albo jest nagranie jak się z nią zabawia.

 

NIe do końca michu w tym stanie w którym to się odbyło obcowanie traktowane jest jak gwałt zdaje się.

Po za tym on się przyznał.

 

Cytuję.:

 

W 1978 został oskarżony o zgwałcenie 13-letniej Samanthy Gailey (dzisiaj Samantha Geimer). Zawarł ugodę z prokuraturą, w której przyznał się do stosunków seksualnych z nieletnią[8]. Sąd pozostawił Polańskiemu 90 dni na dokończenie projektu, ale przed ogłoszeniem wyroku Polański uciekł do Paryża, gdzie do dzisiaj mieszka. W swej autobiografii Roman by Polanski oskarżył matkę Samanthy o podsunięcie mu córki i szantaż w celu zdobycia angażu. W 2008 Samantha Geimer wystąpiła do sądu o umorzenie sprawy, co ma oszczędzić dalszych cierpień jej i jej rodzinie. Geimer twierdzi, że ponowne zainteresowanie prokuratury intymnymi szczegółami ma odciągnąć uwagę od błędów popełnionych wiele lat temu. W najnowszym filmie dokumentalnym o Polańskim ("Roman Polanski: Wanted and Desired") ujawniono kolejne dowody nierzetelnego prowadzenia ówczesnego procesu przeciw niemu. Z relacji ze sprawy wynika, że prowadzący ją sędzia Laurence J. Rittenband (zmarł w 1993) chciał skazać reżysera dla przysporzenia sobie popularności.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bzdura

 

Polański przyznał się. I przed sądem, i w swojej autobiografii. Ugoda z sądem polegała na tym, że przyznał się do stosunku z nieletnią, ale nie przyznał się do jej zgwałcenia.

 

Cytat z Wiki:

 

W 1978 został oskarżony o zgwałcenie 13-letniej Samanthy Gailey (dzisiaj Samantha Geimer). Zawarł ugodę z prokuraturą, w której przyznał się do stosunków seksualnych z nieletnią[8]. Sąd pozostawił Polańskiemu 90 dni na dokończenie projektu, ale przed ogłoszeniem wyroku Polański uciekł do Paryża, gdzie do dzisiaj mieszka. W swej autobiografii Roman by Polanski oskarżył matkę Samanthy o podsunięcie mu córki i szantaż w celu zdobycia angażu. W 2008 Samantha Geimer wystąpiła do sądu o umorzenie sprawy

 

Pozdrawiam

Iko

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w tej samej sekundzie napisalismy....

 

Iko

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim razie był naćpany jak się przyznawał, bo nic by mu nie udowodnili.


Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma 2 głosy, a profesor uniwersytetu ma 1 głos...

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sądzie

 

Prawnicy nigdy nie powinni zadawać pytań babciom z Mississippi, jeśli naprawdę nie są gotowi na odpowiedź.

 

Podczas procesu, w małym miasteczku na południu stanu, pełnomocnik prokuratora wezwał swojego pierwszego świadka - starszą kobietę.

 

Zbliżył się do niej i zapytał: "Pani Jones, czy pani mnie zna?"

 

Kobieta odpowiedziała: "Tak, znam pana, panie Williams. Znam pana odkąd pan był małym chłopcem i szczerze, był pan dla mnie wielkim rozczarowaniem.

 

Pan kłamie, zdradza żonę, manipuluje ludźmi i obgaduje ich za ich plecami.

 

Myśli pan, że jest wielkim paniczem, jednak nie potrafi sobie zdać sprawy z tego, że nigdy nie będzie nikim więcej, niż marnym gryzipiórkiem. Tak, znam Pana."

 

Prawnik był zamurowany. Nie wiedząc co więcej począć, wskazał na drugą stronę sali, pytając: "Pani Jones, czy zna pani pełnomocnika obrony?"

 

Kobieta znów rozpoczęła tyradę: "Tak, również znam pana Bradleya odkąd był młodzieńcem.

 

Jest leniwym bigotem z problemem alkoholowym. Nie potrafi zbudować normalnego związku z kimkolwiek a jego kancelaria prawna jest jedną z najgorszych w całym stanie. Nie wspominając już o tym, że zdradzał swoją żonę z trzema różnymi kobietami. Jedną z nich była pana żona. Tak, znam go."

 

Pełnomocnik obrony zamarł.

 

Sędzia poprosił obu pełnomocników do swej ławy i, stonowanym, cichym głosem, powiedział:

 

"Jeśli którykolwiek z was idiotów spyta ją czy mnie zna, wyślę was obu na krzesło elektryczne."

 

 

 

 

 

Policja złapała dwóch handlarzy narkotyków i zaprowadziła ich przed Sąd.

Sędzia: Wiecie, co, chłopaki? Wyglądacie mi generalnie na porządnych, więc dam wam jedną szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, aby przestały brać narkotyki. No więc już idźcie i jutro stawcie się u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.

Nazajutrz obaj przychodzą.

- No i jak? - pyta sędzia pierwszego z nich.

- Udało mi się 7 ludzi odciągnąć od narkotyków.

- O, to nieźle, a w jaki sposób to zrobiłeś?

- No... narysowałem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno większe, drugie mniejsze. No i wytłumaczyłem im, że to większe to jest mózg człowieka, który nie bierze, a to mniejsze to mózg człowieka, który ćpa.

- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umową jesteś wolny. A ty? Ilu ludzi przekonałeś? - zwraca się do drugiego.

- 75 osób.

- Ile?! A w jaki sposób?!

- No bardzo podobnie jak kolega. Też narysowałem im dwa kółka - "o" i "O" i powiedziałem, że to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafią za narkotyki do pudła...

 

 

 

 

Wyjątkowo piękna młoda kobieta rzuciła studia i postanowiła zostać bogata. Dość szybko znalazła sobie bogatego i napalonego siedemdziesieciopiecioletniego staruszka, planując zarżnąć go na śmierć zaraz podczas nocy poślubnej. Uroczystości ślubne i bankiet poszły doskonale, pomimo półwiecznej różnicy wieku. Podczas pierwszej nocy miesiąca miodowego rozebrała się i czekała rozkosznie w łóżku aż małżonek wyjdzie z łazienki. Kiedy się pojawił, nie miał na sobie nic za wyjątkiem kondoma skrywającego30 centymetrową erekcję. Niósł ze sobą zatyczki do uszu a na nosie miał klamrę do bielizny.

Przestraszona ze coś jest nie tak, zapytała:

- A to, po co ci te gadżety?!

Na to dziadek odpowiedział:

- Są dwie rzeczy, których nie mogę znieść. Kobiecego krzyku oraz smrodu palonej gumy!

 

 

 

 

Po ostatnich wydarzeniach na torach F1 kierownictwo BMW zdecydowało przetestować polskich mechaników. Niestety Polacy nie przeszli testów. Pomimo że wymienili opony o 2 sekundy szybciej niż ich niemieccy odpowiednicy, kierownictwu nie spodobało się to, że jednocześnie przemalowali bolid i przebili numery silnika

 

 

 

 

Idealna kobieta potrafi zrobić 70 rzeczy:

69

i ugotować :P

 

 

 

Wróciły dzieci z wakacji na wsi. Jedno z nich opowiada:

- Mamusiu, widzieliśmy taaaką grubą świnię, jeszcze grubszą niż ty!

Matka posmutniała i zaczęła popłakiwać. Widząc to podeszło młodsze z nich, córeczka, i mówi:

- Nie płacz mamusiu, to nieprawda - nie ma grubszej świni od ciebie...

 

http://img59.imagesh...ramiegojo1.mp4/

Edited by krystekomega

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on:

- Słuchaj, skończyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No?! Kto?

- Zakład pogrzebowy, ty skur....

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja proponuje zapisy rozmów pilotów z wieżami. Podobno autentyczne....

 

Pilot: Tu airbus320 Mamy zwarcie w instalacji elektrycznej , oba silniki przestały działać.

Wieża: Zrozumiałem , skreślam.

 

American 702: Wieża, American 702 przełączamy sie na Odloty. Jeszcze jedno: po tym, jak sie podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierze na końcu pasa.

Wieża: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdźcie na Odloty na 124,7. Słyszeliście co mówił American 702??

Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start odebrane, słyszeliśmy American 702 i juz zawiadomiliśmy nasza firmę cateringowa.

 

wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami...

pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!?

 

Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich

strony.

Tak wiec z pewnym rozbawieniem słuchaliśmy (my w Pan Am 747) poniższej wymiany zdań miedzy kontrola naziemna lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206

Speedbird 206: "Dzień dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechał z pasa lądowania.

Ground: Guten Morgen. Podjedz do swojej bramki.

Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.

Kontrola naziemna: Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?"

Speedbird 206: Chwile, Kontrola, szukam mojej bramki.

Kontrola (z arogancka niecierpliwością): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?"

Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby cos zrzucić. Nie zatrzymywałem sie tutaj

 

pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??

wieża: Jest wtorek, proszę pana

 

Pilot: Wieża, co robi wiatr?

Wieża: Wieje. (śmiechy w tle)

 

usłyszane na częstotliwości BNA (lotnisko w Nashville, Tennessee):

członek załogi: "Zaraz! Daliście nam takie wskazanie altymetru, jakbyśmy byli 15 stóp pod ziemią!"

wieża: "No to peryskop do góry i kołować do rampy!"

 

Lady Radar Controller: "Can I turn you on at 7 miles?"

Airline Captain: "Madam, you can try."

 

Cessna 152: "Mój poziom lotu trzy tysiące siedemset (370 tys. stóp)."

kontroler: "W takim razie skontaktuj sie z centrum kosmicznym w Houston."

 

pilot- uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód"

kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię znaleźć

na radarze" (krótka przerwa...)

kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast skręcić na zachód..."

 

wieża: Delta 351, obiekt na godzinie 10, odległość 6 mil!

Delta 351: Podaj to inaczej! Mamy zegarki cyfrowe!

 

Kapitan przez interkom do pasażerów: "Proszę Państwa, nasz start sie nieco opóźni. Niestety, maszyna, która niszczy Państwa bagaże sie zepsuła i nasza obsługa naziemna musi niszczyc bagaż ręcznie."

 

Pilot: Dzień dobry Bratysławo.

Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.

Pilot: Wiedeń?

Wieża: Tak.

Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.

Wieża: OK, w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...

 

Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...."

Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna..."

 

Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy instrukcje...

Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze!

Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.

 

Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.

Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu. Dokąd lecicie?

Pilot: Do Saltzburga, jak w każdy poniedziałek...

Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK

Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

 

Wieża: Wasza wysokość i pozycja?

Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...

 

Wieża: Macie dość paliwa czy nie?

Pilot: Tak.

Wieża: Tak, co?

Pilot: Tak, proszę pana.

 

Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.

Pilot: Wtorek by pasował....

Kontroler lotu: "Cessna G-ABCD podaj zamierzenia?"

Cessna: "Zdobyć zawodową licencję pilota i licencję lotów na instrumentach."

Kontroler lotu: "Miałem na myśli następne pięć minut, nie pięć lat."

 

Kandydat na pilota marynarki lecąc na instrumentach, zagubiony, sfrustrowany, niechcący włącza radio zamiast interkomu, kiedy chciał powiedzieć swojemu instruktorowi, że jego orientacja w sytuacji opadła poniżej optimum:

Uczeń (nadając w świat): "Sir, wszystko mi się po......ło."

Wieża w Whiting: "Samolot używający przekleństw, zidentyfikować się."

Instruktor (po krótkiej przerwie): "Mój uczeń powiedział, że mu się po......ło, a nie, że jest głupi."

 

Kontroler lotu: "Widoczność pionowa zero."

Pilot: "W stopach czy w metrach?"

 

Samolot: "Radar, jesteśmy szykiem dwóch A10, właśnie nad wami i, eee..

tego.., ...zapomnieliśmy jaki mieliśmy sygnał wywoławczy."

Radar: "Żaden problem, przydzielimy wam tymczasowe sygnały: Głupek Jeden i Głupek Dwa."

 

Pilot małego samolotu pocztowego miał dość swobodne podejście do przepisowego słownictwa, prawdopodobnie z powodu znudzenia rutynowymi, nocnymi lotami. Każdego dnia o 2:15 w nocy lądował na małym lotnisku wywołując je:

- "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?"

Kontroler lotów też był znudzony, ale nalegał na zachowanie prawidłowej terminologii i pouczał tego pilota codziennie jak prawidłowo korzystać z radia. Lekcje nie przynosiły rezultatu i pilot kontynuował swoje codzienne pytania "zgadnij kto?".

Tak było też pewnej nocy, gdy w radiu zabrzmiało:

- "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?"

Kontroler, tym razem dobrze przygotowany, wygasił wszystkie światła na lotnisku i odpowiedział:

- "Tu lotnisko Jones, zgadnij GDZIE!"

Od tej chwili komunikacja radiowa przebiegała najzupełniej prawidłowo...


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.