Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
mabok

żarty żartami...

Recommended Posts

Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych

 

Bezcenne ;):lol:

Strach pomyśleć o maturze 2012.....


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie, "Sposób, aby

osiągnąć spokój wewnętrzny - to dokończyć wszystkie rzeczy, które

zacząłeś...".

Wiec rozejrzałem się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zacząłem i nie

dokończyłem...

I zanim wyszedłem z domu dziś rano, skończyłem:

- butelkę czerwonego wina,

- butelkę białego,

- Baileysa,

- Black & White,

- Wild Turkey,

- Absoluta,

- trochę walium,

- niedopalonego jointa,

- resztę tortu orzechowego i pudełko czekoladek.

Nie macie pojęcia, jak za***iście się czułem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?

Byłeś. Ale cię oddali.

 

- Co może być gorszego od kamyczka w bucie?

- Ziarenko piasku w prezerwatywie.

 

Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.

 

Adam i Ewa spacerują po raju

- Adam, kochasz mnie?

- A kogo mam kochać...

 

Modlitwa kobiety przed posiłkiem:

"I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w

cycki a nie w d*pę!"

 

Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary

90-60-90......

w calach...

 

Gra wstępna jest bez sensu.

To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.

 

Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek?

Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do

łóżka.

Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki.

 

Dlaczego huragany dostają imiona kobiet?

- Bo najpierw są cieple i wilgotne, a później zabierają domy

i samochody.

 

Przychodzi baba do lekarza:

- Panie doktorze, na wstępie pragnę zaznaczyć, że jestem

jeszcze dziewicą

- A to się świetnie składa, bo ja właśnie jestem lekarzem

pierwszego kontaktu

 

P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych

facetów?

O: d*pa na boku.

 

Dzwoni telefon. Mąż mówi do zony:

- Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.

Zona odbiera i mówi:

- Mąż jest w domu...

Mąż:

- Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem?!?

- Bo to był telefon do mnie! - odpowiada zona.

 

Dialog

- Ożenisz się ze mną?

- Nie.

- To złaź!

 

Kolega dzwoni do kolegi:

- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy sie!!

- ładne???

- Wypijemy, będzie ok...

 

Prosty komunikat werbalny jako gwarancja efektywności

przekazu informacji.

- Nataszko, zjedz kawałeczek tortu!

- Dziękuję, Jureczku, nie chcę.

- No spróbuj, bardzo smaczny!

- Nie, dziękuję. Ja po osiemnastej już nie jem nic słodkiego.

- Nataszko, proszę.

Jureczku, ja deserów w ogóle nie jadam...

- Żryj ten tort, k***a! Pierścionek w nim jest, żenić się z

Tobą chcę!!!

 

Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:

- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha

i będzie nam wspaniale.

- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.

- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne

koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.

- Niech i tak będzie.

Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny

siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia,

przypatruje się chwilkę

- To ta ruda pośrodku.

- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?

- Bo już mnie wk**wia!

 

Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób.

 

Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?

 

Przychodzi gruba baba do lekarza. Lekarz pyta:

- Bierze pani te tabletki na odchudzanie?

- Tak, biorę.

- A ile?

- Ile, ile... Aż się najem!!

 

Kochanie, gdzie byłeś?

- Biegłem.

- A czemu koszulka sucha, a majtki mokre?

- Bo nie dobiegłem.

Edited by TomekR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnego dnia zabrałem ze sobą mojego dziadka do sklepu w centrum miasta aby kupić mu nowa parę butów. Zatrzymaliśmy się aby kupić sobie coś szybkiego do przekąszenia. Kiedy podchodziłem do stolika gdzie siedział dziadek, zauważyłem jak przygląda się on nastolatkowi z nastroszonymi różnokolorowymi włosami. Mój dziadek przyglądał mu się uważnie aż w końcu młody chłopak bardzo wulgarnie odezwał się do dziadka:

- Co ku..wa stary dziadu, nigdy w życiu nie zrobiłeś nic zwariowanego ?

Znając mojego dziadka szybko połknąłem kawałek pizzy który miałem w ustach aby nie zakrztusić się podczas jego odpowiedzi. Nie zawiodłem się. Bardzo spokojnie i bez zmrużenia oka odpowiedział :

- Tak, zrobiłem. Raz się tak naj..ałem, że wyru..ałem pawia i właśnie się zastanawiam czy nie jesteś przypadkiem moim synem......


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kobiecy słownik do użytku męskiego

  1. Tak = Nie
  2. Nie = Tak
  3. Być może = Nie
  4. Żałuję = Pożałujesz
  5. Potrzebujemy = Chce mieć
  6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
  7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
  8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, ze mi to przeszkadza, idioto!
  9. Jaki ty jesteś meski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał dezodorantem.
  10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
  11. Bądź romantyczny i wyłącz światlo = Oczko mi poszło na pończosze.
  12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić
  13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
  14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
  15. Naprawdę mnie kochasz = Dziś zrobiłam coś, co ci się na pewno nie spodoba.
  16. Za minutkę będę gotowa = Możesz założyc kapcie, napić się piwa i poszukać ciekawego programu w TV
  17. Musisz się nauczyć komunikowania = Masz się po prostu ze mną zgadzać.
  18. Nic = Wszystko

Słownik męski dla kobiet

  1. Jestem głodny = jestem głodny
  2. Chce mi się spać = chce mi się spać
  3. Jestem zmęczony = jestem zmęczony
  4. Może byś do mnie wpadła = Kiedy pójdziemy do łóżka?
  5. Może byśmy poszli razem do restauracji? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
  6. Mogę do ciebie zadzwonić? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
  7. Zatańczymy? = Kiedy pójdziemy do łóżka?
  8. Nudzi mi się = A może poszlibyśmy do łóżka?
  9. Kocham cię = A może poszlibyśmy do łóżka juz teraz?
  10. Ja też cię kocham = No, skoro już to powiedziałem, to może wreszcie poszlibyśmy do łóżka?
  11. Taak, niezła fryzura = Przedtem było lepiej
  12. Taak, niezła fryzura = I za to zapłaciłaś 150 PLN?
  13. (W czasie zakupów) Ta jest niezła = Weź wreszcie którąś z tych cholernych sukienek i wracajmy wreszcie do domu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień Polaka......

Wstaje rano, włącza japońskie radyjko, zakłada amerykańskie spodnie,

wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo. Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zleca internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy.

Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje na rosyjskim gazie. Na koniec siada na włoskiej kanapie i... szuka pracy w żydowskiej gazecie - znowu nie ma!

Zastanawia się, dlaczego w Polsce nie ma pracy???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seiken...rozpłakałem się :lol: i po chwili konsternacja :lol: Uśmiałem się ale z niemocy :D

Takie to zycie w tym kraju.....

tu na osłode

 

Pracownik stacji benzynowej - wieczór. Nuda jak...

Pewnego razu wchodzi tam facet w ciemnym garniturze, czarnej koszuli,

czarnych butach, z czarnym neseserem w ręku.

"Jak nic - James Bond" - myśli pracownik.

"Bond" w tym czasie bierze jakieś drogie wino i zastanawia się nad

wyborem prezerwatyw.

Wybiera w końcu Durex Extra Safe /koneser!/.

Podchodzi w milczeniu do kasy, wyciąga stówkę i podaje sprzedawcy.

Pracownik wydaje mu resztę i w tym momencie wchodzi wymalowana

siedemnastolatka wołając:

- Proszę księdza i jeszcze chipsy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:blink:SUPER WYPAS BIAŁA BLUZA AMERYKAŃSKIEJ FIRMY HANES :(

 

 

Dzwoni telefon....

- Lubartów 33?

- Taaa...

- Kuba?!

- A kto mówi?

- Mojsze.

- Skąd dzwonisz, Mojsze?

- Z Monachium.

- Oooo, Bawaria. A co tam robisz?

- Poszczęściło mi się bardzo...

- Taaaa?

- W kostnicy miejskiej pracuję...

- Oooo...

- ... i nie uwierzysz: NIEMCÓW PALĘ!

Edited by RUSKI

Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.

Żona mówi:

- Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie poserfuję po internecie!

A mąż na to:

- Kurcze! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził:

- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć.

Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta:

- No i jak było?

Facet na to:

- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze...

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.youtube.com/watch?v=UgWHIguqnGg

 

 

Po pracowitej nocy zmęczona Komarzyca wracała do domu.

Marzyła tylko o jednym: Przysiąść w spokoju i przetrawić krwistą

kolację, za którą musiała się tyle nalatać.

Pracowity Kornik rył kolejne tunele i drążył przez cały dzień..

Zleceń napływało mnóstwo, nie miał nawet chwili wytchnienia.

Postanowił zrobić sobie przerwę na papierosa i wyszedł na zewnątrz.

I wtedy się spotkali.

Kornik patrzył na ponętne ciało Komarzycy, a ta, obrzucała

zaciekawionym spojrzeniem jego muskularne ciało

-Bzzz bzzz... -Szepnęła Komarzyca

-Bezy bezy -odparł Kornik.

To była miłość od pierwszego bzyknięcia. Kochali się jak szaleni,

nie przejmując się niczym. Plotka z szybkością błyskawicy rozeszła

się po łące.

I wtedy zaczęły się trudności. Świat stanął im naprzeciw.

Postanowili zalegalizować związek.

Rodziny odwróciły się od nich, a znajomi nie chcieli już ich znać.

Zostali wyklęci, odrzuceni od reszty społeczeństwa.

Niedługo pózniej urodziło się dziecko...

Potwór

zrodzony z krwiopijcy Komarzycy i niestrudzonego drążyciela Kornika.

Poczwara, przed którą wszyscy będą uciekać.

- Dziecko, które tylko rodzice będą kochać....

Z kołyski swymi złośliwymi oczkami spoglądał na rodziców....=

Tak narodził się...

...KOMORNIK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uaktualnienie wiersza Juliana Tuwima

o murzynku.

Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka

czarną sukienkę ma ten koleżka.

Uczy prostaczków noce i ranki

ze swej maryjnej radio-czytanki

/

Leje na serca miód swoim gościom

beret z antenką czesząc z lubością.

Geja i Żyda czuje z daleka

niewiernych ściga niczym bezpieka.

/

Kościół do góry wierzchem wywraca,

psoci, figluje - to jego praca.

Glemp grozi palcem : Rydzyk łobuzie

Tadzio z uśmiechem nadyma buzię.

/

Pieronek błaga : Daj na wstrzymanie,

a on rozkręca nową kampanię.

Życiński prosi : raz odpuść sobie,

a Rydzyk - z radiem co zechcę - zrobię.

/

Lech go popiera, Jarosław chwali,

a sztab ministrów pokłony wali.

A gdy mu ktoś gębę zamknąć próbuje,

amię beretów mobilizuje.

/

Mohery wielbią swego pasterza,

bez jego radia - nie ma pacierza.

I mnie już Tadzio zamącił w głowie

wspieram go w myślach, uczynku, mowie

 

I WCIĄŻ PRACUJĘ NA SWE ZBAWIENIE

POMPUJĄC RENTĄ W JEGO KIESZENIE

 

 

 

 

 

 

Przychodzi kobieta do spowiedzi i mówi do księdza:

- Proszę księdza, bo ja nie wiem, jak to powiedzieć...

- Córko mów śmiało, przyszłaś przecież do spowiedzi!

- Tak tylko wie ksiądz... siedemdziesiąt trzy lata... i tak mi głupio... nie! nie moge księdzu powiedzieć!

- Ależ córko, przecież Ty nie przychodzisz do mnie, przychodzisz do boga, a ja jestem tylko jego wysłannikiem... jestem jak ten most, który łączy dwa brzegi...- No dobrze... bo ja proszę księdza... bo ja pierwszy raz w życiu... uprawiałam seks analny...

- Oj córko, to będzie piekło!

- Już piecze...

 

 

 

 

Dla wędkarzy - ku przestrodze!!!!

Na środku jeziora złapał wędkarz złota rybkę. Ta klasycznie mówi:

 

- Spełnię twoje 3 życzenia...

- Ale ja nie mam życzeń, mam duży dom, dwa samochody, firmę, świetnie zarabiam, nic mi nie potrzeba...

- No wiesz, to może chociaż jedno, żeby nie było, że nie spełniam!

- No dobra... mam prośbę! zrób abym zawsze miał orgazm razem z żoną, jednoczesnie!!!

- Proszę bardzo !!!

Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła sie w głębinie.

Nim wędkarz dopłynął do brzegu szczytował 5 razy... !!!

Edited by krystekomega

Share this post


Link to post
Share on other sites

brawo panowie. nie znam strony w necie, na ktorej bylby zbior tak zmyslnych dowcipow jak na tym forum :rolleyes: zawsze cos tu fajnego znajde .. pozdrawiam

Edited by tarrantul

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed ślubem:

 

Ona: Ciao....

On: No nareszcie, już tak długo czekam!

Ona: może chcesz żebym poszła?

On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!

Ona: Kochasz mnie?

On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!

Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?

On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?

Ona: Chcesz mnie pocałować?

On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!

Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?

On: Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem!

Ona: Czy moge ci zaufać?

On: Tak.

Ona: Kochanie....

 

trzydzieści lat po ślubie:

czytaj od dołu....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ona w kuchni przygotowuje na śniadanko gotowane jajka.

On wszedł.

Ona odwrócila się i powiedziała)

- Musisz się ze mną kochać.... NATYCHMIAST!!!!!

On zdębial. Pomyślał: to mój szczęśliwy dzień...

Natychmiast dał jej wszystko czego chciała na kuchennym stole.

Potem ona powiedziała:

- Dziękuję.

I wróciła do szykowania śniadanka.

On kompletnie zaskoczony zapytał:

- Co jest grane?

Ona odparła:

- Nic... Minutnik się zepsuł....

 

 

 

 

Kierowca ciężarówki przewozi wysoki towar. Po drodze zaklinował się pod

mostem. Dzwoni na policję. Przyjechali policjanci. Jeden z nich ogląda zaklinowaną ciężarówkę

i mówi:

- I co, zaklinował się pan?

A kierowca na to:

- Nie k..., most wiozę i mi się paliwo skończyło

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan Prezydent RP wymknął się ochronie i niezauważony opuścił posiadłość na Helu. Złapał stopa i późnym popołudniem wylądował we Władysławowie. Pochodził trochę po plaży, wydał 19,50 na pamiątki w straganach na deptaku aż zrobił się głodny. Ale zobaczył, że nie ma już kasy. Szybko pomaszerował na pocztę wymachując książeczką oszczędnościową PKO na której miał zadołowane całe 400 zł. Na poczcie okazało się jednak, że nie wziął ze sobą dowodu osobistego i panienka nie chciała mu wypłacić pieniędzy. Trochę zły powiedział:

- Przecież ja jestem Lech Kaczyński. Prezydent RP.

- Każdy może tak powiedzieć - odparła panienka z okienka

- No ale jak mam pani udowodnić, że ja to ja - nie dawał za wygraną Lechu

- Hmm - pomyślała panienka - Wie pan, kiedyś był tu Krzysztof Krawczyk i też nie miał dowodu ale zaśpiewał "parostatek" i wypłaciliśmy mu pieniądze. Innym razem Adam Małysz pokazywał jak się ląduje telemarkiem i też uwierzyliśmy mu. Może i Pan jakoś nam udowodni, że jest Pan Prezydentem.

- No nie wiem - odpowiedział zły jak diabli Kaczyński - Przychodzą mi do głowy same jakieś poj****e pomysły...

- Oczywiście Panie Prezydencie - przerwała mu panienka - W jakich nominałach mam wypłacić Panu pieniądze?


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

och, dobre - polityczne!

 

ale przebij to...

 

Umarł bardzo pobożny muzułmanin, oczywiście idzie do nieba - gdy tam już doszedł zobaczył wielkiego postawnego starca, z dużą siwą brodą.

- Mahomet! - ucieszył się muzułmanin.

- Nie, mój synu, ja jestem święty Piotr, Mahomet jest dużo, dużo wyżej...

Zadowolony muzułmanin wdrapuje się dalej, nie bacząc na wyczerpanie, wtem na kolejnym poziomie widzi nobliwego mężczyznę, z dużą siwą brodą i patriarchalnym spojrzeniu.

- Mahomet!

- Nie, jestem Mojżesz, Mahomet jest dużo wyżej!

Ucieszony muzułmanin wspina się dalej, coraz bardziej zmęczony. Wreszcie widzi pięknego mężczyznę, z brodą o pogodnym obliczu.

- Mahomet!! - wysapał nasz bohater.

- O nie, ja jestem Jezus, a Mahomet jest dużo wyżej!!

Muzułmanin bez zwłoki zaczyna się wspinać dalej, nie zważając na ogarniające go zmęczenie. Wreszcie widzi wielką salę na której środku siedzi wspaniały mężczyzna z wielką, siwą brodą.

- Mahomet! - wycharczał zmęczony.

- Nie mój synu - ja jestem Pan Bóg. Ale widzę, przebyłeś długą drogę, może spocznij, o! - może zaproponuję ci kawy, napijesz się kawy?

- O tak, poproszę - wydyszał wdzięczny muzułmanin.

- Jasne! Mahomet - dwie kawy!


I love it when a plan comes together

Share this post


Link to post
Share on other sites

Meksykańska pomoc domowa chciała otrzymać podwyżkę i żona była bardzo

niezadowolona z tego powodu i zdecydowała się z nią o tym porozmawiać.

Zapytała:Mario, dlaczego chcesz otrzymać podwyżkę?

Maria: Więc Seniora, są trzy powody dlaczego chcę otrzymać podwyżkę.

Po pierwsze, prasuję dużo lepiej niż Pani.

Żona: Kto powiedział że prasujesz lepiej ode mnie?

Maria: Pani mąż.

Żona: oh

Maria: Po drugie, jestem od Pani o wiele lepszą kucharką.

Żona: Nonsens! kto powiedział że gotujesz lepiej ode mnie?

Maria: Pani mąż.

Żona: oh

Maria: Po trzecie, jestem lepszą kochanką od Pani...

Żona (nieźle wkurzona): i to powiedział mój mąż?

Maria: Nie, Seniora, ogrodnik.

Żona: To ile chcesz tej podwyżki?


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdenerwowany profesor wpada do sali wykładowej i od progu ruga studentów:

- Lenie, nieroby, nieuki! Wy nic w życiu nie osią gniecie! Czy wy wiecie,

ze Aleksander Wielki w waszym wieku włada już połową świata?!

A to jeden ze student w:

- No tak, panie profesorze, ale Aleksander za nauczyciela to miał

Arystotelesa.

 

siedzi dwóch żuli na ławce na błoniach i jeden mówi do drugiego:

- a ty stary jakie masz plany na wakcje?

 

Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach:

-- Nie przeraził się pan, że tyle ich?

-- Nie.

-- No to niech pan te trzyma, ja lecę po resztę

 

Szef do pracownika:

- Miarka się przebrała, zwalniam pana!

- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myślałem,

że niewolników się sprzedaje!

 

Młodzi małżonkowie:

- Muszę ci się przyznać, mój kochany, że umiem gotować tylko dwie

potrawy: grysik i leniwe.

- A teraz, którą z nich jem?

 

Brakuje mi tamtych czasów, kiedy człowiek czuł się zupełnie wolny. Pełnią

radości było taplanie się w błocie i ciągnięcie dziewczyn za warkocze.

Można było zostać bohaterem okolicy jeśli zjadło się dwanaście kiełbasek i

nie puściło pawia. Zaś najtwardszych poznawało się po tym, że wracali do

domu najpóźniej mimo krzyków matki.

Ech, to były czasy! Plucie na odległość, rzucanie śniegiem w dzielnicowego,

kto dłużej będzie wisiał na jednej ręce na trzepaku, łamanie desek na

głowie niczym Bruce Lee... Te wszystkie wizyty na ostrym dyżurze,

niedowierzanie lekarzy, gromki śmiech kolegów...

Niestety, to już nigdy nie wróci! Żona zmusiła mnie do wszycia Esperalu...

 

Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi:

- Chciałbym kupić tego żółwia z wystawy, który stepuje.

- Stepujący żółw? O *! Zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku!

 

Facet narąbany w knajpie - postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki.

Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony.

Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był

tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wy***przył.

Rozbił flaszkę - pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto

na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli.

Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada

plastry - jeden drugi itd.... i położył się cichutko do łóżka.

Rano żona z mordą budzi go:

- Ty pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu,

pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te

plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.