Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
mabok

żarty żartami...

Recommended Posts

Jeden z klubowiczów siedzi przy kompie - jak zwykle już kilkanaście godzin -

nagle podchodzi do Niego żona z fotografią w ręku i mówi :

- zapamiętaj tego chłopca ze zdjęcia

- odbierzesz go o 17,00 z przedszkola :P

Klubowicz oczywiście pognał o wyznaczonej godzinie po odbiór , gdy pani przedszkolanka przyprowadziła chłopca - zapytał

- czy to jest mój syn :?:

Ona odparła :

- a co za różnica , przecież i tak jutro przyprowadzi go pan z powrotem :lol:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeden z klubowiczów siedzi przy kompie - jak zwykle już kilkanaście godzin -

nagle podchodzi do Niego żona z fotografią w ręku i mówi :

- zapamiętaj tego chłopca ze zdjęcia

- odbierzesz go o 17,00 z przedszkola :P

Klubowicz oczywiście pognał o wyznaczonej godzinie po odbiór , gdy pani przedszkolanka przyprowadziła chłopca - zapytał

- czy to jest mój syn :?:

Ona odparła :

- a co za różnica , przecież i tak jutro przyprowadzi go pan z powrotem :lol:

nieskumalem;)


Pozdrawiam, Daniel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siedząc przed PC - pokazuje zdjęcie własnego syna - aby wiedział jak wygląda i CO ma odebrać z przedszkola

co za różnica - dziecko to dziecko :lol: a i tak przyprowadzi Go jutro z powrotem

jak z pod pracy pojechałbyś samochodem kolegi - co za różnica przecież jutro znowu przyjedziesz do pracy , albo czy prześpisz się z własną żoną czy z kolegi - co za różnica - jaśniej się nie da :P

PS: chyba nie będę już więcej pisał w tym temacie


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Moskwie Instytut MGO (IMGO) kształcący przyszłych dyplomatów. W trakcie nauki przychodzi kolej na kolokwium. Temat kolokwium:

"Napisać odpowiedź na bezwarunkowe ultimatum małego afrykańskiego państwa"

Po dwóch dniach wraca egzaminator do słuchaczy i podsumowuje wyniki kolokwium:

- Hmm..., merytorycznie poprawnie, forma również niezła, ale mam dwa

zastrzeżenia:

Po pierwsze: "na ch*j" należy pisać osobno.

Po drugie: "Czarna Jeb*na Małpa" piszemy z wielkich liter. Panowie! Przecież piszecie do króla!


Co-Axial

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jakitaki

Z pl.listserv.chomor

 

Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.

-O to Renata Beger. Co Pani tu robi?

-Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.

-A powie Pani, że załatwiamy stołki?

-A załatwiacie?

-No tak.

-Załatwiają!

-I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.

-A załatwiacie?

-Załatwiamy.

-Załatwiają!

-I weksle spłacamy.

-I weksle spłacają!

Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią!

 

Autentyczne

Siedzimy z kumplami w knajpie przy piwku. Obok siedzi facet tak na oko 35

lat zalany prawie w trupa. W pewnym momencie pojawia się koleżanka

(blondynka) wyjątkowo głupia i zaczyna zanudzać nas swoimi opowieściami. Po

15 minutach wyskakuje z tekstem:

-Wiecie co, ja jestem wegetarianką i nigdy nie wezmę mięsa do ust.

Na to gościu ze stolika obok podnosi głowę i mówi:

- A ch*j to co? Ryba?

 

- Czym się zajmuje żydowski genetyk?

- Krzyżowaniem Chrystusa.

 

Przychodzi facet do apteki po prezerwatywy, a tam młoda i ładna

aptekarka. Facecik stremowany mówi nieśmiało:

- Poproszę palto, ale wie pani nie na mnie całego, ale takie mniejsze...

Aptekarka podaje paczuszkę i mówi:

- Jeśli potrzebuje pan futrzany kołnierzyk to kończę pracę o godz. 20..

 

Rosjanin przychodzi do teatru z piwem i rybą. Siada, patrzy, a tu

dookoła tyle ludzi... Pić jakoś tak niewygodnie i piwa nawet nie ma jak

otworzyć.

Nagle sąsiad z prawej do niego:

- Pan pierwszy raz w teatrze?

Ruski:

- No.

Sąsiad:

- Piwo o podłokietnik Pan otworzy.

Gostek tak zrobił i pije z uśmiechem, ale potem myśli sobie co by z tą

rybą zrobić. I tu sąsiad z lewej do niego:

- Pan pierwszy raz w teatrze?

Ruski:

- No.

Sąsiad:

- Ma Pan program przedstawienia przecie - ryba niech se Pan na nim

położy i już. Gostek siedzi, piwo pije i rybę wpieprza, ale tak coś go

pęcherz uwiera a wyjść niewygodnie jakoś niby w pierwszym rzędzie... Ale

tu sąsiad z tyłu do niego:

- Pan pierwszy raz w teatrze?.

Ruski:

- No.

Sąsiad:

- Przecież my na balkonie jesteśmy, wiec wstań se Pan i lej na parter.

Gostek wstał i leje. No ale tam w dole podnosi się łysy na którego głowę

się odlewał i krzyczy do niego:

- Pan pierwszy raz w teatrze czy jak?

Ruski:

- No.

Łysy:

- No, to nie lej Pan w jedno miejsce, co?

 

i wystarczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewien człowiek zmarł i normalną koleją rzeczy stanął przed świętym Piotrem. Ten mówi:

- Niestety, przyjacielu - Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim za niego nie odpokutujesz.

Oszukiwałeś mianowicie na podatku dochodowym od osób fizycznych. Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na Ziemię i spędzisz pięć lat z obrzydliwą i paskudną babą, ze wszystkimi małżeńskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się uda, wejdziesz do nieba. Człowiek uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności w niebie, wrócił na Ziemię i żył z kaszalotem, którego mu święty Piotr przeznaczył. Któregoś dnia, idąc z nią po ulicy, zobaczył swego przyjaciela, idącego z naprzeciwka w towarzystwie tak odrażającego babsztyla, że w porównaniu z nią kobieta naszego bohatera była niczym erotyczny sen nastolatka.

- Czołem, stary! Jak to się stało, że urzędujesz z taką paszczurą?!

- Hm, no wiesz, zmarło mi się niedawno i Święty Piotr powiedział mi, że popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osób fizycznych, przez co narżnąłem rząd na grubą kasę, i że muszę odpokutować, przeżywając pięć lat na Ziemi z tym mięchem, które widzisz.

Panowie uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali sobie wspomagać się nawzajem w biedzie. Kiedy już mieli się rozejść, zauważyli wspólnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, o boskiej figurze, seksownej jak wszyscy diabli.

- Hej, stary! Rany bosskie, skądżeś ty, stary kawaler, dorwał taką lufę?

- Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona leżała koło mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym mogę marzyć: piękną kobietę, cudownie prowadzony dom i obłędny, naprawdę bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się skończymy kochać, ona odwraca się do ściany i mruczy coś jak:

 

"J...ny podatek dochodowy od osób fizycznych"


Dawaj czasy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przychodzi żaba do pubu, w stroju roboczym budowlańca. Uwalana cementem, wapnem i farbą. Podchodzi do baru i mówi:

- Piwko proszę!

Po chwili łyka jednym haustem cały kufel piwa, wyciera rękawem usta i wychodzi. Barman widząc to, myśli:

- Powiem o tej żabie mojemu kumplowi, dyrektorowi cyrku, może się nią zainteresuje.

Nazajutrz o tej samej porze, w pubie na żabę czeka dyrektor cyrku. W pewnej chwili do środka wchodzi żaba, w roboczym stroju budowlańca. Zamawia kufel piwa, wypija je jednym haustem, wyciera rękawem usta. W tym momencie odzywa się do niej dyrektor cyrku.

- Chętnie panią zatrudnię u siebie w cyrku!

Żaba:

- Cyrk to taki namiot z materiału?

- Tak.

- I tam są drewniane ławki?

- Tak.

- Konstrukcja metalowa?

- Tak.

Żaba:

- To po cholerę panu murarz?!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jakitaki

Jak donosi telewizja wczoraj policyjne oddziały prewencji rozgoniły przy

użyciu pałek demonstrację masochistów.

Jeszcze nigdy obie strony nie miały takiej frajdy.

 

 

Dlaczego blondynce nie można mówić "na ucho"?

- Bo jej echo głowę rozerwie.

 

 

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe kłopoty z jednym z

uczniów. Nauczycielka spytała,

- Jasiu, o co ci chodzi?

Jasiu odpowiedział

- jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a

ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej

klasie!

Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy jasiu

czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację.

Nauczyciel powiedział pani Magdzie ,że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli

nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie

sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi

wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.

Dyrektor:

- Ile jest 3 x 3?

Jasiu:

- 9.

Dyro:

- Ile jest 6 x 6?

Jasiu:

- 36

I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że

trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i

powiedział:

- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy

Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno

dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczeło ) Pani Magda spytała,

- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?

Jasiu, po chwili:

- Nogi

Pani Magda:

- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?

Jasiu:

- Kieszenie

Pani Magda:

Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite

i zawiera białawy płyn?

Jasiu:

- Kokos

Pani Magda:

- Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?

Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać

odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział:

- Guma do żucia

Pani Magda:

- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?

Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...

Jasiu:

- Wita się

Pani Magda:

- Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?", dobrze?

Jasiu:

- dobrze

Pani Magda:

- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej

niż tobie.

Jasiu:

- Namiot

Pani Magda:

- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma

mnie pierwszą.

Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. Jasiu:

- Obrączka ślubna

Pani Magda:

- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz,

czujesz się dobrze.

Jasiu:

- Nos

Pani Magda:

- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.

Jasiu:

- Strzała

Dyrektor westchnął i powiedział:

- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle

odpowiedziałem!

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Sherlock Holmes i dr Watson wybrali się na wycieczkę pod namiot. Po kolacji

> poszli spać. Po kilku godzinach genialny detektyw budzi się, szturcha swego

> przyjaciela i mówi: - Spójrz w niebo Watsonie i powiedz mi, co widzisz.

>

> Watson na to: - Widzę miliony gwiazd.

>

> - A co dedukujesz z tego widoku?

>

> Watson zastanawia się chwilę i odpowiada:- Z astronomicznego punktu widzenia

> widok ten oznacza, że nad nami mogą być miliony galaktyk i miliardy planet.

> Z astrologicznego punktu widzenia - Saturn jest w Lwie. Mogę też wnioskować,

> że jest piętnaście po trzeciej, zaś doświadczenie meteorologiczne mówi mi,

> że przypuszczalnie jutro będzie piękna pogoda. Z teologicznego punktu

> widzenia z widoku wynika, że Bóg jest wielki, my zaś jesteśmy zaledwie

> maleńką częścią wszechświata. Cóż jeszcze mogę ci powiedzieć Sherlocku?

>

> - Watson, ty idioto! - odpowiada Holmes. - Ktoś nam po prostu dmuchnął

> namiot!


Dawaj czasy!

Share this post


Link to post
Share on other sites
:)

...Dominic

_________________

Tempus Fugit jak jasna cholera!

_________________

Share this post


Link to post
Share on other sites

Leży sobie gociu na plaży, podchodz?Ą do niego jakie ekstra laseczki w

strojach bikini i jedna mówi:

- jak pucisz b?Ąka, to ci?Ągamy staniki.

Goć zdziwiony troszkę, niemniej b?Ąka sprzedał.

Dziewczyny zgodnie z umow?Ą ci?Ągnęły staniki.

Pojawiła się następna propozycja:

- jak jeszcze raz pucisz b?Ąka, to ci?Ągamy majtki.

Goć: prrrruuuuuukkk.

- a teraz jak pucisz serie b?Ąkow, to będziesz mógł nas podotykać.

No to gociu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd i nagle

słyszy:

- Kowalski, *, nie doć, że picie na zebraniu, to jeszcze

pierdzicie!

 

Rozmawia dwoch gorali i jeden pyta sie drugiego;

- Jak bym sie przespol z twoja kobita to my byli by szwagry czy kumy?

Na to drugi:

Byli by my kwita.

 

Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że

ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu.

Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyci?Ąga z

szuflady drewnian?Ą kulkę.

Każe j?Ą facetowi włożyć w usta i rzeczywicie, perfekcyjnie goli

naprężon?Ą w ten sposób skórę policzków.

Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykuj?Ąc się do wyjcia

pyta: - A co by się stało, gdybym przez przypadek połkn?Ął tę kulkę?

- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer - przyniósłby pan j?Ą jutro,

wszyscy tak robi?Ą.

 

Miesi?Ąc miodowy. Młoda para dopiero co zainstalowała się w hotelu.

Młody żonko siedzi w łazience na brzegu wanny po k?Ąpieli i rozmyla:

"No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, że moje stopy

mierdz?Ą jak zły duch, że o skarpetkach nawet nie wspomnę? Przez te parę

lat, jak się spotykalimy udawało mi się to jako ukryć, ale teraz? Na pewno

odkryje ten mój przykry, cuchn?Ący sekret..."

W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyla:

"No to pięknie... Trzeba było być szczer?Ą od pocz?Ątku! Jak on teraz

zareaguje na moj?Ą mał?Ą tajemnicę? Co on powie na to, że strasznie mierdzi

mi z ust? Przez te parę lat jakim cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz?

Nie ma szans! Na 100% się zorientuje..."

Po jakim czasie mężowi zebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni podszedł

do żony obj?Ął j?Ą za szyję przysun?Ął do siebie i powiedział:

- Wiesz kochanie, muszę Ci co wyznać...

- Ja też muszę Ci co wyznać...

- Rany Boskie - zjadła moje skarpetki!!!

 

Przychodzi pijany teciu do domu. Otwiera mu teciowa.

- Całuj

-Ze co ?

- No całuj

- Zwariowałe ?! Ty wiesz jaki jeste pijany?

- Wiem ale nie moge sie wyrzygać....

 

Trzy starsze panie poszły na basen. Pierwsza wskoczyła do wody. Pokonała

basen w kilka sekund. Instruktor pod wrażeniem:

- Wspaniale pani pływa

- No, byłam mistrzyni?Ą Polski.

Potem wskoczyła druga. Przepłynęła basen jeszcze szybciej. Instruktor:

- Niesamowite, wietnie pani pływa!

- Byłam mistrzyni?Ą Europy

Na końcu trzecia. Przepłynęła basen w mgnieniu oka. Na to instruktor:

- NIech zgadnę, była pani mistrzyni?Ą wiata?

- Nie, kurw?Ą w Wenecji

 

Wędkarz szedł sobie rzek?Ą i zauważył drugiego wędkarza stoj?Ącego po pas w

wodzie.

- Hej! - krzykn?Ął

- Ciiiiiiiiiiiiiiiiiii - odpowiedział ten stoj?Ący.

Pierwszy podszedł bliżej i ciszej powiedział:

- Witam.

- Ciiiiiiiiiiiiiiiiiii - uciszył go stoj?Ący.

Pierwszy podszedł na odległoć metra i wyszeptał:

- Co tam jest?

- Wiiiiielki sum - jeszcze ciszej odpowiedział.

- Bierze?

- Nieee. Ssie.

 

Trzech kolesi dzieli sie wrazeniami z ostatniej popijawy:

- Jezu, tak sie narznalem - mówi pierwszy - ze jak otworzylem rano oczy, to

patrze - dom mój. Spogladam nizej - garaz mój, tylko samochód w garazu inny.

Okazalo sie, ze cudzym przyjechalem.

- To nic - mówi drugi - Budze sie rano, otwieram oczy, patrze - zona.

OK, mysle, odwracam sie na drugi bok, a tu jakas laska. Tak sie dzien

wczesniej nawalilem, ze dupe z baru do wlasnego,

malzenskiego loza zaciagnalem.

- A ja - smetnie mówi trzeci - otwieram oczy, patrze leze na trawniku, bez

majtek, fiut mi stoi jak maczuga, a na nim siedzi ogromna czarna wrona i

dziobie mnie w jajca. A ja mialem tak sucho w ryju, ze nawet "sioo, ty

k*rwo" nie moglem powiedziec...

 

Chiny. Lata 70-si?Ąte. Nadszedł wyż demograficzny. Panika - miliard nowych

Chińczyków lada chwila wejdzie w wiek prokreacyjny. Poproszono o pomoc cały

cywilizowany wiat. ONZ postanowił: wszystkie państwa podadz?Ą ilu Chińczyków

s?Ą w stanie przyj?Ąć do swoich klinik w celu dokonania operacji kastracji.

Pierwsi zgłosili się Japończycy. Zadeklarowali wykonanie 1000 operacji na

dobę. Sekretarz Generalny zachwycony. Druga deklaracja wpłynęła od

Amerykanów: 3000 operacji na dobę. Standing owejszyn na Zgromadzeniu

Ogólnym. I wtedy przychodzi zgłoszenie od lekarzy rosyjskich: 6000 operacji

w przeci?Ągu pięciu minut! Niedowierzanie, nikt nie jest w stanie tylu

operacji zrobić! Powołano międzynarodow?Ą komisję ledcz?Ą, wysłano j?Ą do

Rosji w celu dokonania wizji lokalnej. Zawieziono j?Ą na olbrzymie pole

ogrodzone drutem kolczastym. Na rodku oficer z kijem bejsbolowym:

- W jednym szeregu stan?Ąć!.. Na prawo zwrot!... Skłon!... Jajca s?Ąsiada w

zęby wzi?Ąć!...

Następnie cichym krokiem zbliża się do ostatniego w szeregu i z całej siły

wali go bejsbolem po jajcach.

I słyszy oddalaj?Ący się dwięk:

- Chrum...chrum...chrum... chrum...

 

Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się

obsługiwać klientów.

- Patrzcie i uczcie się ode mnie

Wchodzi klientka: Poproszę proszek do prania firan.

- Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia

okien. Skoro pierze pani firany może pani umyć okna.

- Widzisz Jasiu - tak musi pracować sprzedawca,teraz twoja kolej

- mówi szef - widz?Ąc następn?Ą klientkę.

Poproszę podpaski

- Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia

okien.

- Co proszę?

- Skoro nie może pani dawać d*py - to niech pani chociaż okna

umyje

 

Ty dziwko! - woła matka do córki.

- Mamo, a obiecała, że nie będziesz mnie szpiegować!

 

Dziewczynka wchodzi na drzewo bez majtek.

Podchodzi do niej facet , przygl?Ąda się , wyci?Ąga forsę i mówi we i id

kup sobie majtki.

Uradowana wraca do domu i mówi o wszystkim matce,

wtedy matka zdjęła majtki i weszła na drzewo.

Podszedł ten sam facet , przygl?Ądn?Ął się jej i wyci?Ąga forsę i mówi: na

fryzjera

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i

obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta

większego:

- Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed ludźmi, co? Są

takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? No i dlaczego napadamy

na nich od tyłu?

- Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie

oblizując palce

- lepiej smakują nie obesrane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zyciowe :D i de best :)

 

Podczas, gdy żona przygotowywała mężowi jajka sadzone na śniadanie, mąż

nagle wszedł do kuchni i mówi do niej:

- ostrożnie...OSTROŻNIE! Dodaj trochę masła! O Mój Boże! Gotujesz za wiele

na raz. ZA DUŻO! Przewróć je! PRZEWRÓĆ JE TERAZ! Potrzeba więcej masła! O

Mój Boże! Gdzie znajdziemy teraz więcej masła! Zaraz się przypalą!

Ostrożnie! OSTROŻNIE! Powiedziałem OSTROŻNIE! TY NIGDY mnie nie słuchasz,

jak gotujesz! Nigdy! Przewróć je! Pośpiesz się! Oszalałaś! Zwariowałaś! Nie

zapomnij je posolić! Wiesz, że zawsze zapominasz je posolić! Posól je!

Żona wytrzeszczając na niego oczy mówi:

- Co, do licha z tobą? Sądzisz, że ja nie wiem jak się robi jajka sadzone?

Mąż spokojnie odpowiada:

- Nie, tylko chciałem ci pokazać jak to wygląda, gdy ja prowadzę

samochód...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W rodzinie mamy takiego sobie Dariusza (imię zmienione, diabeł tkwi w szczegółach). Dariusz jechał pewnego razu pociągiem. Dariusz niezbyt lubi dym papierosowy, toteż zawsze wybiera przedział, gdzie naklejka oznajmia - tutaj nie palimy.

Dariusz znalazłszy odpowiedni, pusty przedział usiadł spokojnie. Jego pokój i swoiste Eldorado nie trwało zbyt długo. Po kilku minutach wsiadło pewne małżeństwo - całkiem kulturalne, z twarzy podobne zupełnie do nikogo... Cóż - obecność ich była nieodłącznym elementem dalszej podróży. Dariusz, cóż począć, siedział spokojnie ze zbiorem krzyżówek w dłoni. Długopis też miał. W pewnym momencie jednak Małżonka lub Narzeczona lub Kochanka - trudno orzec - wyciągnęła papierosa. Gdy już miała go podpalić przepiękną czerwoną zapalniczką, Dariusz zareagował.

- Tutaj się nie pali! To przedział dla niepalących!

- Ale... przecież tutaj jest popielniczka! - odpowiedziała - o dziwo - zgodnie z prawdą tajemnicza niewiasta.

- Proszę Pani... w kiosku też są prezerwatywy, ale nie oznacza to, że jest tam od razu burdel!

Tym samym Dariusz wyrósł w naszej familii na Mistrza Ciętej Riposty.


Dawaj czasy!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mik

Najśmieszniejszy śmiech na świecie ;-) - ja mało nie popuściłem. Zaczyna się od około 01:45

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

mik, ten link jest na gorze tej strony :)


...Dominic

_________________

Tempus Fugit jak jasna cholera!

_________________

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mik
mik, ten link jest na gorze tej strony :)

 

:oops: :oops: :oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites
zyciowe :) i de best :P

 

Podczas, gdy żona przygotowywała mężowi jajka sadzone na śniadanie, mąż

nagle wszedł do kuchni i mówi do niej:

- ostrożnie...OSTROŻNIE! Dodaj trochę masła! O Mój Boże! Gotujesz za wiele

na raz. ZA DUŻO! Przewróć je! PRZEWRÓĆ JE TERAZ! Potrzeba więcej masła! O

Mój Boże! Gdzie znajdziemy teraz więcej masła! Zaraz się przypalą!

Ostrożnie! OSTROŻNIE! Powiedziałem OSTROŻNIE! TY NIGDY mnie nie słuchasz,

jak gotujesz! Nigdy! Przewróć je! Pośpiesz się! Oszalałaś! Zwariowałaś! Nie

zapomnij je posolić! Wiesz, że zawsze zapominasz je posolić! Posól je!

Żona wytrzeszczając na niego oczy mówi:

- Co, do licha z tobą? Sądzisz, że ja nie wiem jak się robi jajka sadzone?

Mąż spokojnie odpowiada:

- Nie, tylko chciałem ci pokazać jak to wygląda, gdy ja prowadzę

samochód...

 

 

oo - to kawał jest??

 

bo ja tak żonei zrobiłem - tylko jakąś zupę gotowała albo fasolkę...


p0zdrawiam

p0li

Share this post


Link to post
Share on other sites

a no to jeszcze kawał:

 

Garść przesądów.

 

Rozsypała się sól - będzie kłótnia.

Rozsypał się cukier - na zgodę.

Rozsypała się kokaina - będą wizje.

Upadł widelec - ktoś przyjdzie.

Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.

Jaskółki nisko latają - będzie deszcz.

Krowy nisko latają - rozsypała się kokaina.

Pękło lustro - będzie nieszczęście.

Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...

Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.

Swędzi nos - będzie pijaństwo.

Swędzi d*pa : - mydło upadło.


p0zdrawiam

p0li

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro już z takiej rury...

 

Przychodzi chłopczyk (ca 7 lat) do apteki, staje na palcach, by położyć pieniądze w okienku i powiada:

- Poproszę dwie prwzerwatywy

- Ależ dziecko, ty masz jeszcze mleko pod nosem - mówi aptekarka.

- To nie mleko...

 

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapewne znane, ale piszę ku przestrodze uczestnikom jutrzejszego spotkania podstolika warszawskiego:

 

Facet budzi się koło południa po całonocnym pijaństwie, spogląda na przechadzającego się po pokoju kota i mówi do niego błagalnym głosem:

 

kiciuś k...a, nie tup!!!

 

Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest katon

Wcześniej nie zauważyłem, a że własnie mi małżonka najdroższa przesłała...

 

Dwie prostytutki rozmawiają po pracy:

- A wiesz, zdarzył mi się dzisiaj taki dziwny klient. Facet dobrze już po 50-tce. Zapłacił, zdjął spodnie i dawaj na ręcznym! Skończył i poszedł sobie.

-Ech, cały Andrzej! Jak nie zboże na tory, to nasienie na podłogę!

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Rosji powstał projekt, żeby zmienić flagę z niebiesko-biało-czerwonej, na czerwoną, jak za starych dobrych czasów.

Informacja rozeszła się momentalnie.

Do Putina dzwoni telefon:

- Tu prezes The Coca-Cola Co. W związku z waszymi planami, mamy dla państwa propozycję. Jeżeli na Waszej fladze umieścicie nasze logo, całemu waszemu rządowi fundujemy dwuletnie pensje.

Putin odpowiada: Ciekawa propozycja, przemyślimy to i skontaktujemy się z wami.

Odkłada słuchawkę i dzwoni do Saszy:

- Sasza, słuchaj, kiedy dokładnie kończy się nam ta umowa z Aquafresh?


Dawaj czasy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.