Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
mabok

Żarty żartami...

Recommended Posts

Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor

wygłasza tezę: - Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może

mieć do 50 stosunków dziennie. Z pierwszych rzędów unosi się ręka: - Czy

mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały? Profesor

powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka: - Panie profesorze, a te

50 razy to z jedną krową czy z wieloma? - Oczywiście, że z wieloma! Z

ostatnich rzędów podnosi się ręka: - Czy mógłby pan profesor powtórzyć

tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?

 

- Dzieci! Dzieci! Przywiozłem wam pieska!

- Hurrrraaaaa! Tato, a gdzie jest?

- Troszkę na zderzaku i troszkę w nadkolu.


Spacelovematic :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

he, he, dobre...

 

W restauracji posila się czteroosobowa rodzina.

Po skończonym posiłku, tata mówi do kelnera:

- resztki proszę zapakować, dla pieska.

- Hurrrra, będziemy mieli pieska - cieszą się dzieci.


I love it when a plan comes together

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facet je z żoną obiad w eleganckiej restauracji. W pewnym momencie do ich stolika podchodzi młoda piękna dziewczyna, całuje faceta w usta i mówi:

- zobaczymy się później

i odchodzi. Jak już żona odzyskała głos pyta:

- Kto to jest ?

- Moja kochanka.

- To wystarczy, chcę rozwodu. Natychmiast.

- Oczywiście kochanie, w każdej chwili, ale pamiętaj że nie będzie już futer, biżuterii, zakupów w Paryżu, wczasów na Karaibach, weekendów na jachcie ani Jaguara w garażu ale oczywiście zrobisz co zechcesz.

Żona zamilkła, siedzą w milczeniu i raptem widzą ich znajomego, który wchodzi do restauracji z młodą dziewczyną, żona pyta:

- A kto to jest ta dziewczyna z Robertem ?

- Jego kochanka.

- Też mi coś, nasza ładniejsza i o wiele sympatyczniejsza !

Edited by teston

Pozdrawiam

TomeK (Teston)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiałem się czy nie wrzucić do "pogadajmy o samochodach" :)

Nie wiedziałem czy się śmiać, czy płakać ;)


Spacelovematic :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.

- Do pięciu wyrazów za darmo.

- Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.

- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.

- To niech będzie - Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Leci sobie duży pasażerski samolot. Spokojnie, bez ciśnień, pogoda ładna. Nagle podlatuje do niego wojskowy F16, którego pilotowi straszliwie się nudzi i zaczyna wkur....ć pilota dużej maszyny. Przelatuje nad nim, pod nim, jakieś beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itp. Przy czym cały czas szydzi z pilota samolotu pasażerskiego:

- Czym ty latasz? Stodoła? Patrz na to gościu. Zrobisz tak? Nie zrobisz! Mam lepszy samolot i nie ma czegoś takiego co potrafisz ty i twoja maszyna, czego ja bym nie zrobił milion razy lepiej!

Koleś w pasażerce coraz bardziej wnerwiony, po którejś tam sugestii by się żołnierzyk odstosunkował w końcu proponuje:

- Oki delta-tango-charli-ecośtam. Teraz wykonam taki myk, ale jak go nie powtórzysz - na dole stawiasz kolację, panienki i na kadłubie swojego "odkurzacza" piszesz: JESTEM ZŁOMEM. Umowa?

- Dawaj misiu. Nie ma takiej opcji żebyś wygrał więc to ty napiszesz to na swoim kadłubie i wódeczka, panienki itp. na twój koszt!

- Uwaga zaczynam, to się nieco odsuń!

Pilot F16 czeka. Mija pół minuty, pułap ten sam, prędkość ta sama, nic się nie zmienia. Mija minuta, dalej nic. W końcu pilot pasażerskiego odzywa się w słuchawce:

- Dobra skończyłem.

- A co to, kur.., miało niby być?!?

- Byłem się odlać!


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo. Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent...

Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem Papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład... Słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno.

Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa i obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią, a ta nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem. W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło. Kiedy gość ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył drzwi zamrażarki. Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:

- Najmocniej przepraszam, że uraziłam Pana moim słownictwem, zachowaniem i czynami, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości. Zadanie Panu ciosów dziobem było niewybaczalne...

Facet tego się nie spodziewał - zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną poprawę, kiedy ponownie odezwała się papuga:

- Mogę Pana uprzejmie zapytać: co Panu zrobił kurczak?


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch

uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.

Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu,

ptzosałoe mgoa być w niaedziłe i w dszalym caigu nie pwinono to sawrztać

polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty

wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.


Tempus fugit - ... zegarek manet

Share this post


Link to post
Share on other sites

U japońskiego krawca:

- Uszyjmikimono!

- Nichuja!

- Cimu!

- Nicinima!!!


life's a piece of shit [...] just remember that the last laugh is on you. and always look on the bright side of life

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni:

- Dzień dobry. Chciałbym, żeby Pani poleciła mi jakieś wypasione puzzle, ale żeby było trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki.

Sprzedawczyni przyniosła mu 1000 elementów - obraz przedstawia d*pę zebry - same czarne i białe elementy.

Koleś na to patrzy i mówi:

- A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to układam jak się śpieszę na tramwaj.

Klientka popatrzyła na niego i przyniosła mu zestaw wymiatacza puzzli: 10000 elementów, obraz przedstawia zamgloną drogę podczas śnieżycy - wszystkie szare.

Koleś patrzy i mówi:

- Chyba se Pani jaja robi ze mnie. Takie klocuszki to moje dzieci pykają na śniadanie.

Babka już złapała ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś trudniejszego. Nie ma jej, nie ma w końcu przychodzi i dźwiga jakieś ogromne pudło. Zawartość: 50 000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia zaćmienie słońca w jaskini - hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli.

Ale koleś na to patrzy i mówi:

- No nie Serio Pani myśli, ze taki słaby jestem?!

Ona wpadła w szał i krzyczy do kolesia:

- PANIE WYPIEPRZAJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ PAN PRZEZ JEZDNIE, WEJDŹ PAN DO SKLEPU NA PRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUŁKI TARTEJ I SE PAN ROGALA UŁÓŻ


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

W środku nocy słychać delikatne pojękiwania i szept Ryssssiuuu. Przebudzony mąż spogląda na śpiącą małżonkę, która przez sen pojękuje. Facet myśli. - Jestem Tadek. Ta franca mnie zdradza...

 

Rankiem - jak w każdy dzień goli się, je śniadanie...lecz chowa się w szafie i czeka. Po godzinie do sypialni wchodzi małżonka i król wszystkich playboyów. Młode wcielenie Banderasa. Kobieta go obejmuję i mówi - Mój Rysiu....

 

Facet w szafie sam do siebie - Ja pier... jaki Rysiu.

 

Młody Żigolo rozpuszcza kucyk. Ściąga koszulkę.

 

Facet w szafie sam do siebie - Ja pier... jaki Rysiu.

 

Wyrzeźbiona owłosiona klata. Rysiu ściąga spodnie. Bieliznę. Tam oszałamiający widok.

 

Facet w szafie sam do siebie - Ja pier... jaki Rysiu.

 

Podchodzi do niego Kobieta. Rozbiera się. Małe obwisłe piersi chowają się pod zarośnięte pachy. Sukienka zsuwa się na podłogę. Cellulitis. Krzywe nogi.

 

Facet w szafie sam do siebie - Ja pier... jaki wstyd przed Rysiem....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hasło wyborcze:

Pamiętaj, Twój kot głosowałby na Jarka!

Moje za drobiem nie przepadaja :blink:

wola dziczyznę i sa za gajowym :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychodzi facet z mieszkania - po trzy zegarki na nadgarstkach , kilka po kieszeniach pochowane , dwa w ręku gdyż nigdzie juz się nie mieściły . Idzie , idzie i przy drodze spotyka sąsiada :

- sąsiad: Hej stary gdzie idziesz i po co Ci do cholery tyle zegarkow pochowanych wszędzie i na rękach ...

- facet: żona powiedziała , żebym zabierał swoje rzeczy i wynosił się z domu ...


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy przypadkiem nie było?

 

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:

- Rozbieraj się i do łóżka!

Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał... Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie razem z

głowami kołdrą i pokazuje:

- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy przypadkiem nie było?

 

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:

- Rozbieraj się i do łóżka!

Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał... Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie razem z

głowami kołdrą i pokazuje:

- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

Ależ skąd to zupełna nowość ;)


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychodzi facet z mieszkania - po trzy zegarki na nadgarstkach , kilka po kieszeniach pochowane , dwa w ręku gdyż nigdzie juz się nie mieściły . Idzie , idzie i przy drodze spotyka sąsiada :

- sąsiad: Hej stary gdzie idziesz i po co Ci do cholery tyle zegarkow pochowanych wszędzie i na rękach ...

- facet: żona powiedziała , żebym zabierał swoje rzeczy i wynosił się z domu ...

;)

Życiowe...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.