Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
LGP

Tissot Luxury Automatic

Recommended Posts

faktycznie, parametry Tissot ma bezporownania z innymi markami. Jest tylko jeden szkopuł, to jest marka jak mercedes w branży motoryzacyjnej, idziesz do sklepu i kupujesz. Zatem, każdy baran co ma kasę może go mieć. Inaczej jest z niszowymi czasomierzami, na które czasem trzeba czekać i po parę miesięcy - koszt ich jest nieco większy, ale zakupują je jedynie zegarkomaniaki :]

może masz rację z tymi baranami, a czy jest baranem ten kto zamiast kupić orisa za 2,2 k na sw200, kupuje eternę za 6k na tym samym mechaniźmie? przyhamuj warszawiaku !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

może masz rację z tymi baranami, a czy jest baranem ten kto zamiast kupić orisa za 2,2 k na sw200, kupuje eternę za 6k na tym samym mechaniźmie? przyhamuj warszawiaku !!!

 

Szanowny Panie Kolego, troszkę mnie obraziłeś - warszawiakiem to ja nie jestem i nie chcę być, więc... ostrożnie:]

 

Ponadto to właśnie takich Ludzi co kupują "z głową" nazywam Zegarkomaniakami - czytaj proszę ze zrozumieniem i nie obrażaj niesłusznie innych Forumowiczów!


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanowny Panie Kolego, troszkę mnie obraziłeś - warszawiakiem to ja nie jestem i nie chcę być, więc... ostrożnie:]

Popłynąłeś Kamil.. Wybacz ale skoro "pomieszkujesz" w tym mieście i dzięki niemu zarabiasz, tak Warszawie jak i innym użytkownikom należy się szacunek.

Sam nie jestem rodowitym Warszawiakiem ale szanuję innych ludzi, oraz to miasto.

czytaj proszę ze zrozumieniem i nie obrażaj niesłusznie innych Forumowiczów!

To już lekka hipokryzja.

Mimo wszystko pozdrawiam.

Jeżeli chodzi o temat Tissot mam nadzieję że prędzej czy później stanę się posiadaczem Automatu tej marki. Zaciekawiła mnie dokładność jak ktoś pisał ok +3 sek na dobę :) no i cena w miarę przystępna,,,, Można już nabyć za ok 1.6k zł i tu pojawia się moje pytanie czy zegarek A jest słabszy od zegarka B? Tzn jak duża może być różnica?

Bo zapewne jest skoro jest 1k zł wartościowo droższy?

Edited by Grzeg0rz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm... jeśli ktoś mieszka w Wawie to nie znaczy od razu że tu pracuje ;) Szacunek faktycznie należy się wszystkim, więc... nie bardzo czaję czego się czepiasz ;):] hipokryzja - hihi, coś nie tak zrozumiałeś :]

 

a przechodząc do meritum to... m.in. ten droższy: http://www.swiss.com.pl/pl/produkt/16688 ma lepsze parametry. Z tego co pamiętam to w środku wszędzie siedzi ten sam mechanizm :) Wizualnie jednak lepiej podoba mi się ten model http://www.swiss.com.pl/pl/produkt/4493, niemniej jednak to Twój wybór będzie :] poszukaj w necie niektórzy sprzedawcy mają je w lepszych cenach :]

 

POZDRAWIAM


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeszcze nie na teraz :) na razie użytkuję pr50 chrono (kwarc) i mudman.

Tomek123er, właśnie o to mi chodziło dziękuje. Na razie czytam patrzę... zegarek najwcześniej na święta ;/

Najpierw chyba jednak damski przyszłej żonie. Ale to odrębna historia :)

Dziękuje i pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest zygmac

Bardzo ładny. Na biały, z bransoletą i COSC-em bym się skusił :)

A ja poczekam,aż ten nowy mechanizm z częściami "niemetalowymi" trochę pochodzi.Tissot już miał zmodyfikowany mechanizm z częściami plastikowymi.Nie sprawdził się.Przy awarii cały mechanizm był do wymiany-koszt ok 1000 zł.Ten z 80 godz rezerwą wygląda sympatycznie,ale czas zweryfikuje jego prawdziwą wartość.:))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba za bardzo zachwaliłem ten zegarek. Najprawdopodobniej będę go reklamować. No chyba, że to normalne, że po niecałych 3 miesiącach użytkowania zegarek spieszy się coraz bardziej. Wczoraj w okolicach południa nastawiałem go, a dziś o 8 rano spieszy się już o 13 sekund. Czy taka niedokładność jest dopuszczalna?

 

Pozatym podczas ruszania zegarkiem kręci się to wahadełko do nakręcania sprężyny i na początku ono było słyszalne, ale nic poza nim. Teraz jak ruszam zegarkiem to raz na jakiś czas słyszę taki sam dźwięk (cyk) jak przy nakręcaniu tego zegarka. Nie wiem czy to dźwięk sprężyny, nie znam się na tym. W każdym bądź razie wydaje mi się, że tego "cyk" wcześniej nie było słychać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dziwne... zazwyczaj z Tissotami nie ma problemów. Uważa się je za bezawaryjne...

 

PS. Sprawdź może te spieszenie się jeszcze raz - może to chwilowe;)


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychodzi plastik z nowego mechanizmu heh

 

A tak poważnie to potestuj go jeszcze trochę, odchyłka aż tak znowu nie poraża - zegarek nowy to się może ustabilizuje jeszcze. Co do bezawaryjności czy to Tissot czy inna firma bez różnicy gdy wewnątrz siedzą te same ETY (w tym przypadku nowy twór Powermatic).

 

W razie czego masz gwarancje także nie ma się czego obawiać - reklamuj w sklepie (nie w serwisie) z tytułu niezgodności towaru z umową tak jest dla Ciebie jako konsumenta korzystniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Panowie, dam mu jeszcze z tydzień. Jak nic się nie zmieni na korzyść to przejadę się do sklepu. Rozumiem, że 13 sekund po 20 godzinach chodu to wartość nie do przyjęcia, prawda? Niecałe 3 miesiące temu miałem 4s na dobę, więc byłem bardziej niż zadowolony.

 

A ten specyficzny "cyk" jakby od sprężyny przy ruchu zegarkiem to normalne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem wartość 13 sekund na 20 godzin to wartość jak najbardziej w normie. Nie pamiętam dokładnie ale chyba 20-30 sekund to tolerancji podstawowych mechanizmów ETA, nie wiem jak to się ma do nowego Powermatica.

 

Jeśłi zareklamujesz to podejrzewam, że Ci go po prostu gratis wyregulują.

 

Co do charakterystycznego "cyk" się nie wypowiem bo nie mam pojęcia.

Edited by Michal84

Share this post


Link to post
Share on other sites

podstawowa eta 2824 (standard) ma średnią odchyłkę +/-12s z maksymalna dobową odchyłką +/- 30s,

ale czy powermatic nie ma czasem cosc? wtedy rygory są znacznie wyższe coś -4/+6s/ dobę

Edited by tomek123er

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten model z Powermatic jest chyba w wersji z COSC w cenie około 3300 zł i bez COSC za około 2200 zł. Pisze z pamięci więc do sprawdzenia.

Edited by Michal84

Share this post


Link to post
Share on other sites

ten "cyk" może Ci się jedynie wydawać, ale... jak już coś to warto i o tym wspomnieć ;)


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minęła kolejna doba, teraz zamiast 13 sekund jest 25 sekund, czyli przybyło 12 sekund spieszenia po kolejnej dobie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Minęła kolejna doba, teraz zamiast 13 sekund jest 25 sekund, czyli przybyło 12 sekund spieszenia po kolejnej dobie.

 

no to faktycznie odlocik :( hm... zatem wybierz się do sklepu złożyć reklamację...


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja już nie do końca rozumiem. Ktoś tam powyżej napisał, że 12 sekund na dobę to standard. Pierwsza doba to było 13 sekund spieszenia. Kolejna 12 sekund, co w sumie dało 25 sekund. Jeśli to faktycznie jest jakiś odchył od normy to maksymalnie w poniedziałek wybiorę się do sklepu.

 

Swoją drogą ten zegarek kupowałem nie tylko ze względu na ciekawy wygląd, ale też mechanizm, który był reklamowany jako naprawdę dokładny. Sprzedawca (sieć Swiss) mnie też zapewniał, że w środku nie ma części plastikowych, jak to było we wcześniejszych automatach Tissota.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak tak będzie się myślało to po roku będziesz miał powiedzmy odchyłki 365dni x 12s = ponad 1 godz.

 

Mowa jest zatem o średniej odchyłce na dobę - zmierz, proponuję nie codziennie a na np. tydzień :]


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odchyłki nie sumujemy tylko przyjmujemy jedną z danego dnia :)

 

Jeśli przez dane 24 godziny odchyłka wynosi kilkanaście sekund uważam, że z mechanizmem bez COSC wszystko jest OK, ale po regulacji zapewne uzyskamy wynik do kilku sekund na dobę.

 

Co do braku plastikowych części to właśnie w tym mechanizmie chyba takowe się znajdują w przeciwieństwie do standardowej ETY 2824 z poprzednich Tissotów jednak tam nie było rezerwy 80 godzin.

 

Co do mierzenia przez tydzień po tym czasie podziel wynik przez 7 aby wiedzieć ile średnio jest na dobę.

Edited by Michal84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak nie ma COSC to +12/13 na dobe nie kwalifikuje sie jako regulacja w ramach gwarancji. Misci sie to w tolerancji odchylki dla tego mechanizmu.


ORIS Depth Gauge Chronograph ll ORIS Pro Diver Chronograph || TISSOT T-Lord || Vostok Europe Lunokhod 2 || G-SHOCK GW-A1100-1AER || U-BOAT Flightdeck 6117

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe co spowodowalo przyspieszenie z paru sekund na parenascie.

Czy zegarek zostal narazony na jakies silne pole magnetyczne, a moze wstrzas? Moze jest inaczej uzytkowany niz wczesniej (dluzej na rece/odkladany na noc w innej pozycji).

 

Gdzie jest info na temat plastykowych czesci w nowym 80-godzinowym werku ety?

Share this post


Link to post
Share on other sites

System użytkowania jest dokładnie taki sam. O polu magnetycznym nie ma mowy, ułożenie jest dokładnie takie samo. Nie biegam w nim, po prostu chodzę. Uderzenia nie było nawet najmniejszego. Dlatego też właśnie zacząłem się zastanawiać co jest nie tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe w takim razie od czego takie zachowanie zegarka moze zalezec.

Z doswiadczenia zegarki na ecie 2824 zwykle zwalniaja docierajac sie przez pierwsze 2-4 tygodnie. A po czasie dotarcia zwykle zachowuja stala odchylke (+-2s/d) przez dlugi czas.

Edited by jlw

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Jxxer
      Cześć,
       
      Szukam zegarka na prezent dla żony i wpadł mi w oko taki Tissot (T930.007.46.046.00 😞

      Nigdy nie lubiłem tej marki ale jak zacząłem się im bliżej przyglądać to doszedłem do wniosku że są to naprawdę całkiem ładne i dobrze zrobione zegarki i w niczym nie ustępują innym markom z Swatch Group.( w podobnym zakresie cenowym).
      Chciałbym się was zapytać co o nim sądzicie, Ja sam mam też wątpliwości co do POWERMATIC 48.111 który w nim siedzi, zastanawiam się czy nie jest to najgorsza wersja tego werka z plastikowym wychwytem.
      Oczywiście mogę go kupić w trochę niższej cenie niż 6 400 zł.
      Za wszelkie rady i inne propozycję będę bardzo wdzięczny.
       
    • By rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ). System antywstrząsowy chroniący oś koła balansu zastosowany w podstawowej wersji Powermatika o symbolu C07.111 to sprężyna Novodiac, montowana typowo w tańszych mechanizmach klasy "ekonomicznej" ( https://calibercorner.com/novodiac/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       

       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • By MarcelJas
      Kupię zegarek o nr t127.407.11.031.00  zależy mi na dobrym stanie. 
    • By cxax
      Szukam zegarka automatycznego na bransolecie, na co dzień do biura. Do koszuli i marynarki, ale również do bardziej sportowego stroju.
       
      Wstępnie wybrałem 3 modele:
      1. CERTINA DS-1 Vintage Powermatic Big Date

       
      2. TISSOT Gentleman Powermatic Silicium Black

       
      3. HAMILTON Jazzmaster Day Date Automatic (ewentualnie wersja z samym datownikiem, bez dnia)

       
      W rezerwie trzymam jeszcze modele:
      - CERTINA DS-8 Powermatic
      - HAMILTON Khaki Field King Automatic - fajny, wolę bardziej minimalistyczną tarczę.
      - HAMILTON Khaki Aviation Pilot Day Date - chyba trochę za duży.
       
      Mój obwód nadgarstka to jakieś 17,5cm. Co wybrać? Czy są między nimi jakieś istotne różnice czy też brać ten, który bardziej się podoba?
       
       
    • By Stach
      Jak w temacie, kupię Tissota t670/t671 najlepiej z szarą tarczą, ale mogą być inne :D
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.