Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
LGP

Tissot Luxury Automatic

Recommended Posts

No więc teraz pytanie czy mam udać się w poniedziałek do SWISS w celu reklamowania wadliwego produktu, czy też wstrzymać się jeszcze? Czy przy tym nowym mechaniźmie te 12-13 sekund to standard, z uwagi na który mogą mi powiedzieć, że wszystko jest OK i nie przyjmują reklamacji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie masz gdzieś w papierach informacji o dopuszczalnej dobowej odchyłce mechanizmu? Sprawdź - jak wykracza - reklamuj. Ale raczej nie wykracza :)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdziłem znajdujące się w pudełku książeczki, ale nie ma tam wzmianki odnośnie dopuszczalnych odchyleń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Była długa rozmowa na ten temat na pasjonaciczasu tzn o mechanizmie powermatic

 

Ponoć z tworzywa jest co ciekawe:

 

- koło wychwytu

- kotwica

 

Nowa (tzn bodajże z 2010 roku) budżetowa ETA chronograf też ma plastikowe elementy, symbolu nie pamiętam, ale jest w tanich Tissotach Chrono.

 

Może i nie będzie to zawodne, ale sama świadomość, że tak jest by mi przeszkadzała. Miałem kupować Tissota Carson na powermatic, ale zrezygnowałem z niego na rzecz Le Locle ze standardową etą. Mimo wszystko dopiero czas zweryfikuje czy powermatic jest udanym tworem czy też tylko dobrze prezentuje się na papierze: że dokładny, nowoczesny, z długą rezerwą chodu. Jakby nie patrzeć jeśli chodzi o rezerwę chodu konstrukcja bezkonkurencyjna w swojej cenie (Carson z tym mechanizmem kosztuje około 1500 zł), a sama rezerwa bardzo wygodna w użytkowaniu.

Edited by Michal84

Share this post


Link to post
Share on other sites

podsumowując, nie zawadzi udać się do serwisu, mimo wszystko - jeśli masz taką możliwość - i oddać zegarek, celem jego większej regulacji :]


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

podsumowując, nie zawadzi udać się do serwisu, mimo wszystko - jeśli masz taką możliwość - i oddać zegarek, celem jego większej regulacji :]

 

 

W pełni popieram - po to jest gwarancja, że jak są jakiekolwiek wątpliwości żeby go oddać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarek bez COSC reklamacji podlega w przypadku +/- 30 sek, ale tak jak ktoś już wcześniej wspomniał jeżeli możesz rozstać się z zegarkiem na czas oddania do serwisu to po prostu zrób to, a oni go wyregulują gratis. Może warto?

 

Co do elementów plastikowych to własnie takie są w tym mechanizmie. Czas pokaże czy warto...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kamil, a co Cię skłoniło to takiego właśnie podsumowania? Jeśli dobowa odchyłka mieści się w normie, to nikt tego mechanizmu nie będzie regulował w ramach gwarancji, ergo - strata czasu niepotrzebne bieganie bieganie po serwisach, dodatkowo niepotrzebne narażanie zegarka na jakieś "serwisowe" rysy. Moim zdaniem bez sensu. Chyba, że odchyłka poza normą - wtedy ok.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

jestem klientem, a jak wiadomo klient nasz PAN. Wierz mi, zadbają o to, że zegareczek będzie miał odchyłki w granicach kilku sekund na dobę, a nie kilkunastu, poza tym... usługe sewisową opłaciłeś już przy zakupie zegarka :] więc czemu by nie skorzystać? ;)


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem, że na iluś tam zegarkach to przerabiałeś i wypowiadasz się na podstawie doświadczenia?

Strasznie nie lubię traktowania relacji klient-sprzedawca/usługodawca w kategoriach pan-sługa. Wszak to nie jest tak, że klient nie ma żadnych potrzeb i sprzedawca żyje tylko dzięki jego wielkoduszności i wspaniałomyślności. Ktoś ma potrzebę, ktoś inny ją zaspokaja i dzięki temu ma środki dla zaspokajania swoich potrzeb. I tak to się kręci. Traktowanie dostawcy (sprzedawcy, usługodawcy, etc.) jak sługi jest w moim mniemaniu nie ok, i źle świadczy o takim kliencie. To taki mały OT :D

Co do tego, że za serwis płacimy w cenie, zgoda, ale pod warunkiem, że serwis ten ma na celu doprowadzenia przedmiotu umowy do stanu z tą umową zgodnego. Jeżeli w momencie reklamowania przedmiot jest zgodny z umową, to jest to... Traktowanie sprzedawcy jako sługi. A o tym już było :)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja z doświadczenia się wypowiem, ze wszystko zależy od podejścia klienta do sprzedawcy i odwrotnie.

 

Nie raz załatwiałem z różnymi serwisami wszelkie reklamacje w bardzo miłej atmosferze nawet gdy moja reklamacja była bezpodstawna. Tak samo spore rabaty na różne zakupy otrzymywałem przez odpowiednie podejście do ludzi. Jak jesteś uprzejmy, pochwalisz sklep sprzedawce i się uśmiechniesz to załatwisz niemal wszystko. Jak od progu będziesz wyzywał nie załatwisz nic lub jak będzie super mocno wyzywał to może i załatwisz dla świętego spokoju z Tobą (nie pisze personalnie do nikogo z tego wątku tylko jako przykład). Tak to działa. Bardzo dużo zmienia również sposób napisania e-maila gdy załatwiamy sprawę online. Nie jest to tak, że każdy sprzedawca jest zły i nieprofesjonalny i każdy klient jest upierdliwy: czasem bywa tak a czasem tak. Nie zmienia to faktu, że są niepoważni klienci oraz niepoważni sprzedawcy nawet wielkich marek.

 

Ogólnie zajmuje się marketingiem obsługą klientów itp także mam trochę wgląd jak to się odbywa z obu stron zarówno jak jestem klientem oraz gdy dbam o zadowolenie moich klientów. W dzisiejszym zagonionym świecie każdy jest bardzo łasy na komplementy i docenienie - chwalcie innych, a się odpłacą miłym podejściem do Was :)

 

Mimo wszystko podejście do klientów zmienia się w Polsce na plus, jedynie jak dla mnie cały czas brakuje wiedzy u sprzedawców, jednak to jest bardziej wina właścicieli i osób zarządzających firmą. Ogólnie temat rzeka... można by jeszcze dużo napisać.

Edited by Michal84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarek bez COSC reklamacji podlega w przypadku +/- 30 sek, ale tak jak ktoś już wcześniej wspomniał jeżeli możesz rozstać się z zegarkiem na czas oddania do serwisu to po prostu zrób to, a oni go wyregulują gratis.

Skąd wziąłeś taką wartość 30s ????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimo wszystko podejście do klientów zmienia się w Polsce na plus, jedynie jak dla mnie cały czas brakuje wiedzy u sprzedawców, jednak to jest bardziej wina właścicieli i osób zarządzających firmą. Ogólnie temat rzeka... można by jeszcze dużo napisać.

 

właśnie - temat rzeka...


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyli średnia odchyłka 10,5 sekundy/dobę mieści się w standardzie 2824 to i pewnie powermatica (max też <30s/d), ale pewnie jak dobrze pogadasz w serwisie to podregulują ci go gratis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mierzyłeś może faktyczną rezerwę chodu Powermatica?


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

13 -> 25 -> 34 -> 42 -> 48

 

nie zwlekaj, jedz do serwisu - pogada, wyregulują Ci go - nie trać czasu, ciesz się zegarkiem, a nie się nim martw!


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie zwlekaj, jedz do serwisu

 

Witam,

nie jedź do serwisu :), nie dość, że mogą Ci go "zniszczyć" to i tak pewnie nie uda się go dokładniej wyregulować >>> ostatni pomiar to już tylko + 6 sek. , widać zwalnia :).

Pzdr.


 
 
 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też bym dał mu czas na dotarcie. Tendencja jest malejąca, choć próbka mała.

 

ETA 2824-2 (na bazie której zbudowany jest Powermatic 80) w wersji podstawowej (Standard) jest regulowana wg następujących parametrów:

 

- regulacja w dwóch pozycjach: tarczą do góry i koronka do góry

- średnie odchylenie na dobę: +- 12 s

- maksymalna rozbieżność dobowa z dwóch pozycji: +- 30 s

- izochronizm w ciągu 24 godzin w pozycji tarczą do góry: +-20 s.

 

Jeśli więc Powermatic 80 (winno być napisane w instrukcji) ma takie same parametry jak ETA 2824 to jak na razie nie ma podstaw do regulacji, gdyż mieści się w normie. Średnia odchyłka to niecałe 9 sek z tendencją malejącą.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

13 -> 25 -> 34 -> 42 -> 48

Ale to jest przyspieszenie sumaryczne?

Czyli na dobe

13->12->9->8->6

A zegarek jest nowy? I bez COSC?

W takim razie to normalka. Smary się rozprowadzają. Tendencja zwalniająca stopniowo zacznie zanikać, i pewnie za tydzien, dwa ustabilizuje sie w okolicach +1-3 sek/dobe


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

13 -> 25 -> 34 -> 42 -> 48 -> 53

 

Tak, to przyspieszenie sumaryczne. Przypominam tylko, że zegarek ma już 3 miesiące, więc nie sądzę, by w grę wchodziło rozprowadzanie smarów.

 

TeJot, faktycznej rezerwy chodu nie sprwadzałem jeszcze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zegarek użytkujesz już TYLKO Ty 3 mesiące, a przecież wyprodukowany mógł być wcześniej...


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i tak, ale to nowy model, a w sklepie nie stał nawet 3 godzin, bo czekałem na dostawę. To pierwszy egzemplarz tego modelu, który mieli w SWISS.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i tak, ale to nowy model, a w sklepie nie stał nawet 3 godzin, bo czekałem na dostawę. To pierwszy egzemplarz tego modelu, który mieli w SWISS.

 

ok, czasem się zdarza bowiem, że leży gdzieś na wystawie, ewentualnie w magazynie... czyli nóweczka z odchyłkami. Ale... faktycznie zwalnia, problem jednak w tym, że dopiero po 3 miesiącach :] hm... możesz poczekać jeszcze - Twój wybór - ale jak, tak czy sia - jak masz możliwość - udałbym się do serwisu, do SWISS i porozmawiał, może coś się uda załatwić .Taka dobra rada...


Czas zmienia perspektywę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Jxxer
      Cześć,
       
      Szukam zegarka na prezent dla żony i wpadł mi w oko taki Tissot (T930.007.46.046.00 😞

      Nigdy nie lubiłem tej marki ale jak zacząłem się im bliżej przyglądać to doszedłem do wniosku że są to naprawdę całkiem ładne i dobrze zrobione zegarki i w niczym nie ustępują innym markom z Swatch Group.( w podobnym zakresie cenowym).
      Chciałbym się was zapytać co o nim sądzicie, Ja sam mam też wątpliwości co do POWERMATIC 48.111 który w nim siedzi, zastanawiam się czy nie jest to najgorsza wersja tego werka z plastikowym wychwytem.
      Oczywiście mogę go kupić w trochę niższej cenie niż 6 400 zł.
      Za wszelkie rady i inne propozycję będę bardzo wdzięczny.
       
    • By rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ). System antywstrząsowy chroniący oś koła balansu zastosowany w podstawowej wersji Powermatika o symbolu C07.111 to sprężyna Novodiac, montowana typowo w tańszych mechanizmach klasy "ekonomicznej" ( https://calibercorner.com/novodiac/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       

       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • By MarcelJas
      Kupię zegarek o nr t127.407.11.031.00  zależy mi na dobrym stanie. 
    • By cxax
      Szukam zegarka automatycznego na bransolecie, na co dzień do biura. Do koszuli i marynarki, ale również do bardziej sportowego stroju.
       
      Wstępnie wybrałem 3 modele:
      1. CERTINA DS-1 Vintage Powermatic Big Date

       
      2. TISSOT Gentleman Powermatic Silicium Black

       
      3. HAMILTON Jazzmaster Day Date Automatic (ewentualnie wersja z samym datownikiem, bez dnia)

       
      W rezerwie trzymam jeszcze modele:
      - CERTINA DS-8 Powermatic
      - HAMILTON Khaki Field King Automatic - fajny, wolę bardziej minimalistyczną tarczę.
      - HAMILTON Khaki Aviation Pilot Day Date - chyba trochę za duży.
       
      Mój obwód nadgarstka to jakieś 17,5cm. Co wybrać? Czy są między nimi jakieś istotne różnice czy też brać ten, który bardziej się podoba?
       
       
    • By Stach
      Jak w temacie, kupię Tissota t670/t671 najlepiej z szarą tarczą, ale mogą być inne :D
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.