Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

piotr b

Porażająca wiedza o zegarkach

Recommended Posts

Ble ble ble - szkoda czasu na taką papkę.

Chociaz zawsze sie czegoś człowiek dowie, np:

 

W segmencie eks­kluzywnych zegarków najbardziej luksusową i najdroższą marką jest Rolex. Drugie miejsce zajmuje Pa­tek Philippe, w następnej kolejno­ści są Omega i Cartier.

 

:blink:


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiedzy to tam nie ma Rolex najdrozszym producentem zegarkow? Pozatym Pani redachtor jakims tylko sobie znanym przyrzadem optycznym dopatrzyla sie ze to jednak nie litera C a litera G widnieje na cyferblatach z Shaffhausen.


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

:D Troche rozczarowalem sie moimi butami i garniturami w szafie, najwyrazniej czas na zmiane garderoby :)

Ciekawe tez jest to "

Luk­susowy czasomierz zachowuje swoją wartość dłużej niż na przy­kład sportowy samochód. Można go wykorzystać w charakterze ła­pówki i w ten sposób uniknąć kło­potów"

i to tez niezle

Najbardziej prestiżowe współczesne manufaktury to Patek Philippe i IWG Schauffhausen

I jeszcze raz garnitur i prog zamoznosci :)

że luksuso­wy mężczyzna powinien nosić gar­nitur za minimum 6 tys. zł i

osób zamożnych i boga­tych (z dochodami brutto powyżej 7,1 tys. zł/mies.)

Czyli zamozny facet, kupuje sobie za miesieczna pensje gajer i zostaje mu na jednego buta :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda ze nie rozwinieto dosc ciekawej dla mnie informacji o angielskich lotnikach i ich unikaniu klopotow poprzez noszenie luksusowych zegarkow podczas II wojny swiatowej - mam niedosyt...


Parisien - tête de chien! - Parigot - tête de veau!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trop angielskich lotnikow biegnie w kierunku lapownictwa i klopotow. Mysle, ze ta wiedze historyczna autorka mogla zaczerpnac z serialu "Allo, allo" :)

Tyle, ze tam przedmiotem pozadania byla "upadla madonna z wielkim cycem" a nie zegarki ale artykul mniej wiecej na tym poziomie ;)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle bzdur w tak niewielkim artykule....a wystarczyło zajrzeć na forum :mellow:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnoszę wrażenie, że artykuł, NIESTETY, odzwierciedla powszechne i popularne postrzeganie "kwestii zegarków i zamożności" :(

Niestety, takie publikacje tylko ugruntowują taki pogląd - "skoro napisali, to tak pewnie jest..."


"Do or do not. There is no try" - Master Yoda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mogę otworzyć tych plików :(

 

Od jakiegoś czasu próbuję pisać do gazet różne artykuły czy wywiady, ale bardzo trudno jest cokolwiek wcisnąć. Jak już się uda i przyjmą do druku to proponują zawrotną kwotę 30 zł i trudno uwierzyć, bo człowiek myśli że zaszła pomyłka i ma to być 300 zł. Na e-mailowe pytanie "30 zł czy 300 zł" dostaje się odpowiedź "TRZYDZIEŚCI ZŁOTYCH". Ja odpisuję, że za TRZYDZIEŚCI ZŁOTYCH to ja mogę napisać 5 czy 8 zdań, a nie kilkanaście stron materiału.

 

Siedzisz trzy dni i czytasz ogromne ilości materiału (czyjeś bloogowe zapiski od roku 2007 do dziś) i robisz sobie punkty z których później rozwiniesz pytania. Następnie piszesz wstęp na około pół strony i równie długie zakończenie, składasz to wszystko w rozsądną całość co zajmuje w zasadzie cały dzień i wysyłasz do osoby z którą masz rozmawiać. Później czekasz około tygodnia na wiadomość zwrotną z udzielonymi odpowiedziami i czytasz całość. Uzupełniasz dodatkowymi pytaniami które wyodrębniłeś z odpowiedzi na zadane wcześniej pytania i wysyłasz jeszcze raz do bohatera reportażu/wywiadu i znów czekasz trzy dni. Potem jest końcowa korekta i wysyłka do redakcji która za dwa tygodnie zajmowania się tym tekstem daje ci 30 zł.

 

Pani z redakcji mi pisze, że mogą dać maksymalnie 50 zł za tekst, bo bardzo dużo ludzi pisze za free. Myślę, że właśnie dlatego wszystko jest na tak marnym poziomie, bo jest pisane przez przypadkowych i nieprzygotowanych ludzi w dwie godziny, bez konsultacji merytrorycznych ze znawcami tematu!! Są fora na których można się zarejestrować i zadawać pytania, a to jest jakieś wyjście tylko, że do przygotowania się potrzeba kilka dni!!


Licytacja dla Krzysia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Od jakiegoś czasu próbuję pisać do gazet różne artykuły czy wywiady, ale bardzo trudno jest cokolwiek wcisnąć. Jak już się uda i przyjmą do druku to proponują zawrotną kwotę 30 zł i trudno uwierzyć, bo człowiek myśli że zaszła pomyłka i ma to być 300 zł. Na e-mailowe pytanie "30 zł czy 300 zł" dostaje się odpowiedź "TRZYDZIEŚCI ZŁOTYCH". Ja odpisuję, że za TRZYDZIEŚCI ZŁOTYCH to ja mogę napisać 5 czy 8 zdań, a nie kilkanaście stron materiału.

[...]

Pani z redakcji mi pisze, że mogą dać maksymalnie 50 zł za tekst, bo bardzo dużo ludzi pisze za free. Myślę, że właśnie dlatego wszystko jest na tak marnym poziomie, bo jest pisane przez przypadkowych i nieprzygotowanych ludzi w dwie godziny, bez konsultacji merytrorycznych ze znawcami tematu!!

 

A ja myślę, że szkoda czasu na podejmowanie prób w kontekście nawiązania współpracy z gazetami. Wyjątkiem są czasopisma branżowe adresowane do miłośników zegarków. Reszta to marne dziennikarstwo przeważnie szukające sensacji. Ich interesują tematy w stylu... skąd Minister Nowak ma zegarki i ile za nie zapłacił. Media mainstreamowe karmią nas ogłupiającą papką, w której trudno znaleźć cokolwiek wartościowego. Niestety taka jest smutna prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pani z redakcji mi pisze, że mogą dać maksymalnie 50 zł za tekst, bo bardzo dużo ludzi pisze za free. Myślę, że właśnie dlatego wszystko jest na tak marnym poziomie, bo jest pisane przez przypadkowych i nieprzygotowanych ludzi w dwie godziny, bez konsultacji merytrorycznych ze znawcami tematu!! Są fora na których można się zarejestrować i zadawać pytania, a to jest jakieś wyjście tylko, że do przygotowania się potrzeba kilka dni!!

 

Zalezy jeszcze do jakiej gazety sie pisze. Ale merytoryczna wiedza nie jest tym czego łakną gazety. Zobacz na ramówkę TV. Kiedyś w latach 90tych były programy popularnonaukowe , przyrodnicze itd.

Dzisiaj są " Tańce na lodzie" " Tańce na d*pie", " You can dęs" " TAP MADL", "Factor cośtam", Idol ....

Samo dno o zerowym przekazie intelektualnym. Wszyscy w tym kraju tylko myślą o tym jak w życiu się nie narobić i zarobić. Najlepiej tańczyć albo śpiewać....matematyka, fizyka ???? hahaha a co to takiego ??

Ja przestałem oglądać od 2 lat TV....bo spadła na totalne DNO. Na każdym kanale te same programy z innym logo i reklama, reklama i reklama i ze 4 osoby przewijające się w każdym programie... A jak już puszczą od święta film to jest to produkcja kupiona na własność czyli Sami Swoi, Jak rozpętałem..., Wojna Domowa, Kevin Sam w..... Broń Boże aby TV zakupiła prawa do jakiegoś w miarę świeżego filmu.

 

Jak ktoś tym wszystkim nie wstrząśnie...to za kilka lat....ha! w zasadzie już teraz będziemy mieli młodzież która do niczego innego jak zmywak w Anglii się nie nadaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Dzisiaj są " Tańce na lodzie" " Tańce na d*pie", " You can dęs" " TAP MADL", "Factor cośtam", Idol ....

 

"Ukryta prawda", "Sędzia Wesołowska", "Dlaczego ja", "Surowi rodzice"... to szybki przegląd ramówki TV. Gdy już myślałem, że gorzej być nie może trafiłem na MTV, która podobno kształtuje gusta nastolatków i młodzieży. Gdyby nie BBC Knowledge czy History, pomyślałbym, że świat do reszty zdurniał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie...jedynymi programami jakie oglądam to właśnie BBC Knowledge, History i TVN Turbo ( szczególnie Legendy PRL ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dostał redaktor polecenie napisania artykuliku, pogooglował po sklepach patrząc co najdroższe i napisał. No ale czego oczekujemy? Konkretne informacje to w prasie fachowej a nie populistycznej :-) To samo jest nie tylko z zegarkami, ale z wszystkim innym co można kupić i o czym mozna napisać w gazecie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.