Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
chrono-craze

Klub Miłośników Zegarków ROLEX

Recommended Posts

Teraz, facecik napisał(-a):

A, to ten z foliami?😉

Tak - dokładnie ten.

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, piotrek39 napisał(-a):


Masz trochę racji pisząc , ze diamenty gdzieś w sieciówkach są marnej jakości i wykonanie. Dlatego takich nie kupuje.
Kupuje same kamienie i zawsze z jedną z najwyższych klas. Żony tu nie ma i nie czyta , wiec pisze. To jest lepsza inwestycja jak zegarki (może nie lepsza jak niektóre Rolex ). Od jubilera dostaje papier , ze w każdej chwili on je odkupuje ode mnie za cene jakom nabyłem do roku czasu. Po roku za cene jaka za dany kamień jest obecnie na rynku. W każdej chwili mogę zrobić upgrade na większy dopłacając tylko różnice. Tak wiec to żadna głupota. Poniżej ostatni zakup jaki dokonałem. 049f63f3e105d5d26b66863966b40c48.jpg&key=0b8b3c9de06dfe35bb9f9b1d26f236115af33c832ba5cd18e8ab1b049ee39998
ed1b4cfd79723eda5d185e9dae66e182.jpg&key=f0aad46b4cbcd05847fb64e5bbf3e7b0073ab3fe71bef428d3ffcff834c7a2f5


Sent from my iPhone using Tapatalk94e162713c9bada2b54db2ef8462b03e.jpg

Nie jestem zaną specjslistką od diamentów. Ale trochę się znam. Trochę tego w ręce miałam. Rozwodzić o tym się nie będę. 
Jest duża różnica w diamencie od Cartier i od jubilera. 
 


EXPERTEM nie jestem. Ale trochę się znam. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Tak - dokładnie ten.

I do tej pory nie ściągnął? Ma zasady człowiek👍

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, facecik napisał(-a):

I do tej pory nie ściągnął? Ma zasady człowiek👍

To jest to samo stare zdjęcie 😝

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak się właśnie zastanawiałem (podkreślam - bez aspektu "powątpiewałem") w jaki wyrób można wsadzić tak duży kamień jak 1 ct i wyszło mi że albo kolczyki, albo albo jakiś wisior, miałem rację  Fajną masz zasadę obdarowywania żony swoją radością.
 
Kupna brylantu bez certyfikatu rzeczoznawcy to może dokonać jedynie największy dureń. Co do jakości masówki z sieciówek - zaniżanie inkluzji u Kruka i w Aparcie podobno jest standardem .

Zasada jak zasada , kosztowny business , traktuje to bardziej jak inwestycje. Pieniądze maja to do siebie , że lubią się rozejść na głupoty. Więcej miejsca w sejfie zajmują i łatwo mogą się zniszczyć a tak wilk syty i owca cała. Nie jest potrzebna maść od bólu .....
Jak Daytona kupowałem był kamień do pierścionka. Przed kamieniami była Pandora , bransoletki i przywieszki. Ma tego dużo. A przy okazji okazało się , że nie traci na wartości , powiem więcej koraliki wartość wzrosła nawet o100%. Jest wieku kolekcjonerów


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest KapoPi

Wracając do tematu. @Markiza To ten day date arabic Blue ICE,  zapytałem to set factory. full set , karta podbita 2020. Nic tam nie było wymieniane , tak jak ktos pisał wcześniej. Muszę przyznać , ze również tak się domyślałem po cenie i samym tym jak wyglądał. Już na zdjęciu wywołuje mega efekt „WOW” . 
 

co do wywodu o kamieniach, o tym ze nie są rzadkie itp - znam ta historie bardzo dobrze. 
 

nie mniej, można by tak samo powiedzieć o zegarkach ale tu raczej jest zasada ze jest popyt to jest i podaż, ludzie płaca tyle ile uważają ze coś jest warte. Skoro płaca tyle za diamenty to w pewnym stopniu ma to dla kogoś taka wartość. Tak jak Piotr wyżej pisze kupując kamienie z wiedza i głowa, jest to napewno dobra inwestycja, lepszy ( moim skromnym zdaniem ) sposób trzymania pieniędzy czy możliwość ich transportowania itp. Wiele czynników wpływa na ich cene, tak jak już doszliśmy do tego ze w cenach zegarków z fabrycznymi diamentami nie chodzi o sama cene kruszcu, tylko chyba głównie o fakt rzadkości tych modeli , i tego jak ciężko je dostać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie jestem zaną specjslistką od diamentów. Ale trochę się znam. Trochę tego w ręce miałam. Rozwodzić o tym się nie będę. 
Jest duża różnica w diamencie od Cartier i od jubilera. 
 

Dla mnie to nie istotne. Cartier czy jubiler z renomą , ważne by kamienie miały odpowiedni certyfikat i klasę jakości , która jest wszędzie taka sama jak i wartość. Szlify to już inna sprawa.
Kupując u Cartier płacisz również za firmę.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest KapoPi
13 minut temu, piotrek39 napisał(-a):


Dla mnie to nie istotne. Cartier czy jubiler z renomą , ważne by kamienie miały odpowiedni certyfikat i klasę jakości , która jest wszędzie taka sama jak i wartość. Szlify to już inna sprawa.
Kupując u Cartier płacisz również za firmę.


Sent from my iPhone using Tapatalk

O to to. Dokładnie. Niema żadnej różnicy Markizo pomiędzy kamieniem np VVS D, to bez znaczenia czy Cartier czy renomowany jubiler. Najlepiej certyfikat GIA , w środku każdy kamień ma laserem wpisany wewnętrzny numer seryjny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Taki bling lubię nawet ;)

 

251A2AA8-0D1C-4E45-A930-A8C5A18A0723.jpeg

Edited by tbn

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, KapoPi napisał(-a):

O to to. Dokładnie. Niema żadnej różnicy Markizo pomiędzy kamieniem np VVS D, to bez znaczenia czy Cartier czy renomowany jubiler. Najlepiej certyfikat GIA , w środku każdy kamień ma laserem wpisany wewnętrzny numer seryjny. 

No właśnie nie do końca - o ile z liczbą / ułamkiem karata trudno dyskutować, to oceny koloru bądź wtrąceń dokonuje człowiek i może uznać VVS albo SI bądź F albo G. Byłem świadkiem jak dwóch rzeczoznawców u jednego jubilera dziwiło się, jak pracownik Kruka bądź Apartu mógł wydać aż tak zawyżoną ocenę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest KapoPi
Posted (edited)
4 minuty temu, mroova napisał(-a):

No właśnie nie do końca - o ile z liczbą / ułamkiem karata trudno dyskutować, to oceny koloru bądź wtrąceń dokonuje człowiek i może uznać VVS albo SI bądź F albo G. Byłem świadkiem jak dwóch rzeczoznawców u jednego jubilera dziwiło się, jak pracownik Kruka bądź Apartu mógł wydać aż tak zawyżoną ocenę.

Dlatego najlepiej mieć certyfikat GIA. Z nim już się nie dyskutuje. Ale dotyczy to większych kamieni oczywiscie

Edited by KapoPi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale dlaczego tylko inwestycja, mężczyźni też mogą się nimi cieszyć na co dzień, będzie je nawet bardziej widać niż zegarek
 
Lil-Uzi-Vert-diamond-implant-min-1.jpg&key=3585af20ff3e200c757619e98d32f71b6c573c5754a52c6f22d044f34c9f776d

To już rzecz gustu. Nie wnikam.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, beniowski napisał(-a):

Mam znajomego Hindusa, którego rodzina siedzi w kamieniach szlachetnych od lat i mają sporą firmę handlującą kamieniami. Opowiadał mi jakieś dwa lata temu, że pojawiła się technologia produkcji sztucznych diamentów, które są praktycznie nie do odróżnienia od prawdziwych. W związku z tym (wtedy) na rynku zapanowała lekka panika, ponieważ każdy żądał certyfikatu do kamienia jakim handlował. W przypadku dużych i drogich to się jeszcze dało zrobić, ale jak ktoś kupował dużo drobnych, to miał problem. Nie widziałem się z nim jakiś czas ale muszę podpytać jak się ta sytuacja rozwinęła.

 

A propo sztucznych diamentów, ciekawy artykuł. 

 

https://www.bbc.com/news/business-56972562

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie zasada jest prosta. W zegarkach dla kobiet diamenty są na miejscu. W zegarkach dla mężczyzn - nigdy. 


" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Diamenty (jak i inne kamienie) są ekstra, tak i na kopercie jak i na indexach czy bezelu, piękne są, szczególnie w wydaniu Rolexa - w przyszłości chętnie taki model zakupię. 

Edited by eye_lip

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, mylof napisał(-a):

Dla mnie zasada jest prosta. W zegarkach dla kobiet diamenty są na miejscu. W zegarkach dla mężczyzn - nigdy. 

Stereotypy trzeba łamać, szczególnie te mocno wyświechtane.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym, że nie wszystkie stereotypy trzeba przełamywać. To, ze kobiety lubią wszelka biżuterię to tez stereotyp. Moja żona preferuje stalową konstelację czy klasycznego Tanka, a nawet twierdzi, że mogłaby nosić mojego Exa. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tym, że nie wszystkie stereotypy trzeba przełamywać. To, ze kobiety lubią wszelka biżuterię to tez stereotyp. Moja żona preferuje stalową konstelację czy klasycznego Tanka, a nawet twierdzi, że mogłaby nosić mojego Exa.

Moja się przymierza do mojego gmt czarnego choć odkąd suba mam , mógłbym ulec


Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem jak najbardziej na tak dla teoretycznie męskich zegarków na kobiecych nadgarstkach. :) W druga stronę już nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, piotrek39 napisał(-a):


Dla mnie to nie istotne. Cartier czy jubiler z renomą , ważne by kamienie miały odpowiedni certyfikat i klasę jakości , która jest wszędzie taka sama jak i wartość. Szlify to już inna sprawa.
Kupując u Cartier płacisz również za firmę.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Tu się trochę nie zgodzę. 
Nie płaci się za firmę. Ale za prace tej firmy. 
Niestety złotnik złotnikowi nie równy. 
Oprawa diamentów to jest bardzo wyjątkowy zawód. 


EXPERTEM nie jestem. Ale trochę się znam. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, piotrek39 napisał(-a):


Moja się przymierza do mojego gmt czarnego emoji57.pngemoji6.pngemoji3.png choć odkąd suba mam , mógłbym ulec emoji3.png


Sent from my iPhone using Tapatalk

 

Aaaa, jaki łobuz ! Rozgryzłem ! Daje żonce brylanty, żeby profesionali nie tykała !

 

Zdrówko, Panowie !!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Submarinera, Gmt, Milgaussa, Explorera już nosiłam. I często nosze Submarinera albo Gmt. 
Mam trochę większy problem z Daytoną, SKY Dweller i innymi 41mm. 
Faktem jest, ze kobiecie bardziej wypada nosić duży zegar. Niż mężczyźnie, mały z diamentami i różową tarczą. 

image.jpg


EXPERTEM nie jestem. Ale trochę się znam. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Aaaa, jaki łobuz ! Rozgryzłem ! Daje żonce brylanty, żeby profesionali nie tykała !
 
Zdrówko, Panowie !!

Namawiałem ją na DJ , czarna tarcza. Niestety wybrała taką konfiguracje , której kupić nie można. I było jak nie można to nie chce zegarka.
Zostały diamenty


Sent from my iPhone using Tapatalk
Submarinera, Gmt, Milgaussa, Explorera już nosiłam. I często nosze Submarinera albo Gmt. 
Mam trochę większy problem z Daytoną, SKY Dweller i innymi 41mm. 
Faktem jest, ze kobiecie bardziej wypada nosić duży zegar. Niż mężczyźnie, mały z diamentami i różową tarczą. 
image.thumb.jpg.a37bcf07c5c011da6fa1e38c9e84aed8.jpg

Ja lubie dziewczyny , kobiety noszące męskie zegarki. A szczególnie Rolki jakoś to na mnie działa pozytywnie
Pozdrawiam.

Edit
Daytona jest 40mm. Jest mniejsza i zgrabniejsza jak Twój sub 41

Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.