Bo to Google, więc popełnia błędy :) A porównywanie obrazków działa na bazie AI, a każdy wie, że to nie daje 100% pewności.
No trafne, bo to należało do babci mojej ciotki (czy jakoś tak).
Co do handlu - niby ciocia ma chętnego na ten zegarek za 800zł, ale na ile gość jest serio chętny, to się pewnie niedługo okaże. Naprawę zegarmistrz wycenił na 350zł bodajże (z zastrzeżeniem, że może się nie udać naprawić), więc raczej też nie ma sensu naprawiać, by sprzedać działający - bo różnica w cenie pewnie ledwo pokryje wydatek na naprawę.
No ciocia nie ma sentymentu do takich rzeczy. Woli sprzedać, zawsze jakiś grosz wpadnie na emeryturze.