Dzień dobry,
Jestem po zakupach, skończyły się zakupem dwóch zegarków, każdy z nich wstępnie odrzuciłem podczas przeglądania w Internecie.
---
Chciałbym podziękować za podesłanie propozycji.
Sarnowski -> nie dla mnie
Maen Manhattan 40 -> tym bardziej nie dla mnie
Serica -> też nie
Trematic -> jest nieco lepiej niż trzy powyższe -> ale też nie
Steinhart -> chronograf -> dodaję do obserwowanych, być może do zakupu w przyszłości
Mido -> fajne! Bardzo mi się podobają, dodaję markę do wartych zainteresowania. Niby nic wielkiego na tych tarczach nie ma, ale ten ośmiokąt jest spoko, fajny jest też ten "chronometer multifort" -> zdecydowanie będę przyglądał się tej marce
Certina -> oglądałem na żywo, o tym za chwilę
Christopher Ward -> ciężko się przyznać, widziałem je w Internecie, ale nie sprawdziłem tej marki i wydawało mi się, że to jakaś droga marka modowa; ten podany tutaj wygląda całkiem fajnie
Traska -> ok, ale jakoś mnie nie zachwycają
Casio -> nie, chcę automat
Seiko -> niby nie jest źle, ale coś mi w tych zegarkach od nich nie pasuje
Aerowatch -> wydaje się taki "ciosany"
Citizen series 8 w innym wydaniu -> nie podoba mi się, za prosty
---
A teraz odnośnie moich zakupów:
Ogólnie trochę źle założyłem budżet, bo okazał się trochę za niski.
Tissot mnie rozczarował, ogólne wrażenie: zegarki poprawne, ale tarcze jakieś takie aż za proste, to już mój 14 letni Citizen CB0020-50E ma jakieś żłobienia/zdobienia - inną niż prosta fakturę tarczy - i wydaje mi się, że taka tarcza jak Tissotach jest ok, ale w zegarkach typu Citizen Tsuyosa za max 2 tysiące; wiem, że to inny/lepszy werk itd., no ale... coś mi tu nie pasuje, te zegarki wyglądają lepiej na zdjęciach w Internecie niż na żywo.
Certina -> lepiej, zdecydowanie trafiają do mnie bardziej niż Tissoty, ale:
zauważyłem gablotę z zegarkami epos, jeden mnie zachwycił:
Epos Passion 3501
no i go kupiłem po wpływem emocji i chwili 🙂Kupiłem z 20% zniżką.
Jest w nim coś, co mnie przyciągnęło -> na pierwszy rzut oka ten zegarek wydaje się być wykonany o klasę lepiej niż Certina czy Tissot, które oglądałem (chociaż może to tylko moje odczucia).
Bransoleta w tym zegarku jest "inna" - nie jest zbyt masywna, ale stwierdziłem, że da radę, w końcu nie zamierzam tego zegarka nosić za często.
No i najważniejsze: ten zegarek na żywo wygląda o niebo lepiej niż na zdjęciach.
W gablocie z eposami był też zegarek z fazami księżyca, który przypomniał mi, że dawno temu fascynował mnie Schaumburg Moon Phase.
Dokupiłem tani zegarek automatyczny:
Orient Stretto Day&Night
z pokazywaniem dzień/noc, datownikiem i wskazaniem dnia tygodnia -> to powiedzmy taka namiastka zegarka typu moon phase.
Co ważne -> ten zegarek na wielu zdjęciach jest prześwietlony, na żywo jest dużo ciemniejszy niż na wielu zdjęciach - i to jest na +.
Eposa jeszcze nie nosiłem, Orienta tak - jest całkiem ok, luma na wskazówkach świeci mocno, ale szybko się wyczerpuje - mogłoby być lepiej.
W tej chwili daruję sobie dalsze zakupy, za jakiś czas wracam do zakupu czegoś typu chronograf lub moon phase.
Dziękuję.