Skocz do zawartości


Zdjęcie

South Bend 'The Studebaker'


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 pmwas

pmwas

    4-85

  • Moderator
  • 4880 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 15 maj 2018 - 21:36

Przedmiotem dzisiejszej prezentacji jest zegarek marki South Bend Watch Company.

W miejsce notki historycznej, link do wpisu popełnionego (czy tez właściwie przetłumaczonego) niegdyś przez Rafcia:

 

zegarkiclub.pl/forum/topic/126387-south-bend-watch-co/

 

A teraz sam zegarek.

Dzisiaj przez Wami:

 

DSC00788.JPG

 

Właśnie... The Studebaker.

Zegarek "nie w kij dmuchał", bo ze wszystkich - skąd inąd bardzo dobrych - zegarków marki South Bend, The Studebaker (koniecznie z 'The') są absolutnie najlepsze.

 

Oczywiście, jako najlepsze, kolejowe i względnie rzadkie, są też drogie, wiec - jak to mam w zwyczaju - kupiłem taniej dezela do remontu...

Mechanizm był już naprawiany, a dokładniej ktoś przerwał był naprawę w połowie i nigdy jej nie dokończył.

Widać, ze wymieniono oś balansu i włos, usunięto również większość wkrętów z koła balansowego.

Ułamany był regulator, co zmusiło mnie do zakupu mechanizmu-dawcy. Jak się zaraz okaże - dawca przydał się nawet bardziej, niż się spodziewałem.

 

Remont zacząłem od balansu. 

Balans miał - jak wspomniałem - nieoryginalny włos - i nigdy nie został (w tej postaci) zainstalowany w mechanizmie, bo klocek włosa nie pasował do mostka.

Musiałem zatem zacząć od demontażu i spiłowania klocka włosa, a nsatępnie porządnie zanitowałem płytkę przerzutnika na osi.

Mam nadzieję, ze os balansu nie ulegnie już złamaniu w przyszłości, bo niełatwo będzie to teraz rozmontować - bez tokarki chyba się nie uda...

 

Montaż - The Studebaker to wysokiej klasy mechanizm ze złotymi oprawkami kamieni, pięknym wykończeniem płyt (i to ze wszystkich stron) i polerowanymi, stalowymi elementami wychwytu.

 

DSC00758.JPG

 

Jak większość mechanizmów klasy "kolejowej" z tego okresu, mechanizm ustawiany jest dźwignią z boku tarczy.

W XIX wieku było to bardzo powszechne rozwiązanie, które w zegarkach kolejowych przetrwało znacznie dłużej, bo do lat 50-tych XX wieku.

Dlaczego? Po prostu aby zapobiec przypadkowemu przestawieniu wskazań.

Na zdjęciu powyzej warto zauważyć brak śrubki mocującej łożysko balansu. Miałem mało czasu i nie rozbierałem łożysk, a także nie zauważyłem tego braku przy montażu, co miało mnie bardzo dużo kosztować...

 

DSC00765.JPG

 

Mechanizm remontuaru w trakcie tworzenia...

 

DSC00774.JPG

 

...i gotowy!

Wszystko pięknie polerowane, cudeńko!

 

Niestety byłem niemądry i nie sprawdziłem balansu przed montażem.

I wówczas, gdy cały mechanizm był już gotowy, nagle okazało się, że balans trze o płytę. 

 

Oczywiście musiałem spuścić sprężynę i ponownie rozebrać mechanizm.

W amerykańskich (i angielskich) pełnopłytowcach trzeba bardzo delikatnie rozdzielać obie płyty mechanizmu, bo dolny pólmostek balansu może uszkodzić os kotwicy, co tez właśnie się zdarzyło.

Ten Studebaker ma dość ciasno pasowaną górną płytę, która przy demontaż o9dskoczyła mi tak gwałtownie, że po osi kotwicy zostało wspomnienie...

 

DSC00777.JPG

 

To, co widać, to moja piękna, polerowana oś kotwicy z odłamanym czopem i kotwica-dawca, już bez osi.

Szczeście w nieszczęściu, gorzej wykończona oś mechanizmu-dawcy pasuje bez przeróbek, choć nie jest - niestety - taka ładna.

Ot, jak się człowiek spieszy... wiadomo.

 

Jeszcze balans...

 

DSC00780.JPG

 

I...

 

DSC00776.JPG

 

...mamy mechanizm gotowy i działający.

 

Dla mechanizmu wybrałem dość zwyczajną, ale elegancką, kopertę AWCCo Cashier, złoconą...

 

DSC00791.JPG

 

Oryginalna tarcza jest w złej kondycji, ale po założeniu lunety ze szkłem, nie rzuca się to bardzo w oczy.

 

DSC00794.JPG

 

Koperta ma grubaśne szkło w starym stylu...

 

DSC00789.JPG

 

...i płaski dekiel.

 

DSC00784.JPG

 

Pięknie dekorowany mechanizm chodzi zupełnie ładnie, bez regulacj spóźniając kilka minut na dobę.

Widać, ze ktoś ładnie ustawił częstotliwość z nowym włosem, choć - jak pisałem - wykręcił większość złotych wkrętów z balansu.

 

DSC00785.JPG

 

Mechanizm The Studebaker ma 17 kamieni, był regulowany fabrycznie w 5 pozycjach, z kompensacją temperatury, i spełniał wymogi amerykańskich kolei (+- 30 sekund na tydzień). Znaczy chronometr. Kiedyś, bo od pewnego czasu nie bardzo.

South Bend 323 The Studebaker nie był modelem rozchwytywanym (cena!!!), a poza tym duże, pełnopłytowe 18-tki wychodziły właśnie z mody, wiec wyprodukowano do 4000 sztuk tej wersji. I dużo i mało, ale na pewno dziś wcale nie tak łatwo o ten mechanizm.

Tym bardziej się cieszę mając w kolekcji ten zdezelowany egzemplarz. Stan IV, ale to The Studebaker, więc... cóż tu wybrzydzać???

 

Post dedykowany Rafciowi, najbardziej zapalonemu kolekcjonerowi South Bendów na nasyzm rodzimym Forum - z serdecznymi pozdrowieniami :)


Użytkownik pmwas edytował ten post 15 maj 2018 - 21:36

  • 0

#2 RAF7

RAF7
  • Użytkownik
  • 382 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 17 maj 2018 - 08:27

naprawde nie wiem jak przegapilem ten post.....  :blink:   nie wiem tez po co kupowales dawce jak mogles wyslac email do mnie w sprawie czesci hehe, daj znac co bys potrzebowal (te srubke powinienem miec co Ci brakuje). btw. sam sie zastanawialem gdzie sie podzial ten zegarek ze strony Dave'a  :mellow:  bo sam myslalem zeby go wziac. O, i moze bede miec ciut lepsza tarcze dla Ciebie, zalezy co dojdzie w kopercie ktora jest w drodze.... Szalu nie bedzie ale lepsza niz ta co jest.

 

Moj 323 jest z tego samego run'a zeby bylo smieszniej :).


Użytkownik RAF7 edytował ten post 17 maj 2018 - 08:30

  • 0

#3 pmwas

pmwas

    4-85

  • Moderator
  • 4880 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 17 maj 2018 - 11:14

Myślę, że jest OK - śrubkę tez uzupełniłem od dawcy - tylko nie napisałem :)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych