Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

pmwas

Moderator
  • Content Count

    5,704
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

pmwas last won the day on March 12

pmwas had the most liked content!

Community Reputation

613 Mistrz

About pmwas

  • Rank
    4-85
  • Birthday 11/17/1985

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Sosnowiec
  • Hobby
    Głownie zegarki, muzyka

Recent Profile Visitors

1,619 profile views
  1. Ciekawe... ten mechanizm jest strasznie prosty, nie wiem, co tam może nie działać...
  2. Takie... zabawy historyczne... Sosnowiec Maczki, dawna granica rosyjsko-austriacka... Inspirowane pocztówkami z epoki...
  3. Obniżenie częstotliwości jest jednym z podstawowych sposobów na wyższą rezerwę... gdzieś już to czytałem
  4. Taka ładna paterka... tez Ząbkowice
  5. Prim... pieknie wykończony mechanizm...
  6. Przyjszli części... Myślałem, ze będzie łatwo - ze przełożę części z dawcy i pójdzie... Ale nie, gdzie tam... Ten mechanizm nie ma ochoty chodzić. Po prostu nie. Z nową kotwicą chodzi tez źle i nie będzie chodził. Chcialem przełożyć koło wychwytowe - nie pasuje (????) - za wysoka oś. To chciałem przełożyć koło wychwytowe z mostkiem... mostek nie pasuje (?????????). mechanizm - dawca stal się w końcu biorcą i podkładałem go z powrotem, ale mial uszkodzone kamyczki łożyskowe. przelozylem łożyska z drugiego mechanizmu (z 4 kamieni tylko 2 dobre, wiec nie było wyboru), łożyska niby ok, niby pasuje, a oś balansu... za krótka (????????????????????????????). NIE WIEM o co tu chodzi. Ten sam model mechanizmu, ten sam okres, podobny numer seryjny i nic do niczego nie pasuje! Koniec końców dostałem wścieklizny i lekko wygialem połmostek w doł, by balans pasował (zakazane metody czasem są pomocne). Nie wiem, czemu tak... oś standardowa, łożyska oryginalne, wszystko pasuje a obie osie „za krótkie”. koniec końców zegarek chodzi całkiem ładnie, ale muszę przyznać, ze późne wynalazki bankrutującej fabryki z Canton to koszmarynka - jakość fatalna, powtarzalność - jak widać - żadna.
  7. Jeździłem kiedyś na ContiSport 3 i były dobre, ale tylko przez jakieś 3 lata... Rowniez bardzo dobre doświadczenia mam z Pirelli... zawsze byłem bardzo zadowolony...
  8. Uchylne w dol w tej wersji - zwykle wersje mają normalne do wożenia narzędzi przyzwyczaił mnie swego czasu moj Fiat, ale mimo to lubiłem to autko Przerobiłem zresztą dwa Fiaty - Punto II i Stilo. Punto psuł się "stereotypowo", kilka razy zaliczył lawetę i ogólnie sprawiał masę problemów. Nie mogę powiedzieć, że go nie lubiłem, bo wtedy było to Punto albo nic... Ono było zresztą jeszcze bardziej "gołe" niż ten UAZ (tak, to możliwe!), bo nie miał nawet wspomagania, ABSu i silnik 1,2 8v (silnik zresztą sprawował się super) Potem otrzymałem do "dojeżdżenia" Stilo. To już było zupełnie dobre auto. Owszem, miało dużo drobnych awarii, ale za to ceny serwisowania były niskie, Pamiętam jak trzeba było wymienić po 100000 wahacze - wyszło "aż" 900zł w autoryzowanym serwisie i była to totalna katastrofa. Subaru natomiast to auto nieporównywalnie lepsze jakościowo. Psuje mi się rzadko, najwięcej kłoptów sprawiał skorodowany wydech i wiecznie deformujące się lub korodujące tarcze hamulcowe.. Silnik, skrzynia, zawieszenie, nawet elektryka - super. Natomiast jeśli już cokolwiek trzeba wymienić, to się można "nogą przeżegnać". Jak tu wychodzi 900zł, to można skakać ze szcześcia... Fakt faktem - uwielbiam to Subaru. Jeszcze "prawdziwe", nieco toporne, paliwożerne Subaru z cudownym napędem na 4 koła i wolnossącym, 2-litrowym boxerem. Teraz stanąłem przed decyzją, czy wyskoczyć z grubszej kasy i zrobić ju porządny remont "od A do Z", czy spełnić stare marzenie i kupić UAZa. I wybrałem UAZa, choć wiem, ze to "puszka z pandorą" Acha,. byłbym zapomniał - przez 3 lata jeździłem jeszcze Suzuki Swiftem - w wersji Sport. Super zabaweczka, taki gokarcik, twardy, posłuszny, świetnie wyważony. Mały, czerwony diabełek. Niemniej - zabawka. Zwykły, średniej klasy, średni jakościowo, za to fajnie zaprojektowany samochodzik, ale... zbyt zabawkowy i tak zmieniłem 3-letniego Swifta na przechodzone Subaru Swifta wziął brat i do dziś go uwielbia, ale to już inna historia
  9. Niech lepią, byle szybko. Zwykła wersja byłaby szybciej, bo mają na stanie już ulepione... Jestem niemal pewny, ze jeździłem już gorszymi wynalazkami Jak mówię - albo będzie epicki, albo będzie totalna wtopa, ale moja ciekawość zwyciężyła. Już i tak chcę - z żalem ale jednak - zmienić auto, więc czy z mojego „gestu” skorzystają Japończycy, czy Rosjanie... co za różnica ? Byle jeździł, to będę zadowolony...
  10. A ponoć H, gdzieś czytałem że H - w sumie to chyba nie aż tak istotne fakt ze chyba nawet sam producent miał dość walki z własną Ogólnie myślę, ze na pewno nie jest to zwykły samochód... w zależności od moich preferencji - albo będzie totalnie epicki, albo totalnie do niczego... Ostatnio w Koscielisku widziałem takiego starego rzęcha jak odpala i startuje i to w zasadzie przesądziło o decyzji... po prostu chcę takie - jest piękne w swojej prostocie. A czy naprawdę chcę, czy tylko tak mi się wydaje, to się okaże
  11. Skrzynia już ponoć z importu (koreanska)...
  12. Classica... Patrząc na to, ile dostałem za ledwie kilka stówek - nie wierzę, ze tak długo zwlekałem z zakupem jeszcze pochwalę się innym (i wcale nie zegarkowym) nabytkiem.. księga pamiątkowa Imperatora Aleksandra III... Cudo do kolekcji zawsze trochę radości
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.