Dobra. Działam.
Uprzedzam, że tam jest ciemno nawet w oświetlonym garażu, więc polecam czołówkę.
Tak to wygląda.
W zasadzie wszystko normalnie, podpinać tylko trzeba kable i rurkę odprowadzającą gaz z akumulatora...
Największy problem jest z mocowaniem akumulatora (jest od tyłu).
Trzeba użyć przedłużki, ale jedna za krótka, a druga za długa...
Śrubka mi się nieco obrobiła jak nasadka zjechała skosem, bo tam jest mało miejsca i ciężko to odkręcać idealnie pionowo.
Potem jeszcze jaja z wyciągnięciem tego ciężkiego kloca z wnęki...
...u jeszcze większe z włożeniem nowego. Wlazł, ale fajne to to nie było.
Akumulator kupiłem taki sam co do centymetra, zatem exide jest większy.
Tak jak jeszcze przy tej Varcie dało się wsadzić rękę i pomacać to mocowanie, więc myślałem, że - choć ręka nie dało się ruszać - jakoś tą śrubkę do dziurki ręka wsadzę, o tyle po włożeniu Exide'a nie ma mowy. Brakuje pewnie kilku milimetrów, ale ręka nie wejdzie.
Wymyśliłem (tzn nie że wynalazłem, tylko mi przyszła do głowy) zatem inną metodę. Dałem dwie wartswy ręcznika papierowego i wbiłem śrubkę z papierem w nasadkę na przedłużce.
Namacałem dziurkę i wstępnie wkręciłem.
Potem aparat w telefonie i kontrola, bo zajrzeć tam nie ma jak...
Jest ok, dokręcam.
Dalej kable i cyk, jest...
Natomiast czemu ta rurka od gazów nagle jest za krótka - nie wiem.
Sprawdzałem, nie przygniotłem jej, leci dalej gdzie ma być, nic jej nie trzyma.
Sięgnęła ale ledwo. Naprawdę nie wiem.
Auto odpaliło, a po odpaleniu na desce litania do Św. Romea, patrona złomiarzy. Przepraszam fanów marki, ale nie mogłem się powstrzymać
Błędy faktycznie udało się skasować bez wizyty w ASO, czyli przedliftowa Giulia to jednak stare auto
Acha... Czemu Exide? Bo to AGM 96Ah za 820zł, a na forum o Alfach znalazłem pana, co dał poprzedni model 950 (95Ah) i bardzo poleca. A że był to wziąłem...
Dodam, że ona nowa w salonie tam ochoczo nie odpalała 😆
I na koniec (wiem, że jestem nudny, ale psycho fani często bywają nudni) - jednak parę lat z UAZem zrobiło że mnie prawie mechanika. Dwa czy trzy lata temu - jak pierwszy raz padła - bałem się klemę odpiąć, a teraz...