Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

jaroslaw13

Festina F16291M5

Rekomendowane odpowiedzi

Festina F16291M5 jest już ze mną 13m-cy. Zegarek kupiłem nowy za 1/5 jego rynkowej wartości, więc nosiłem go codziennie i do wszystkiego. Był ze mną na wielu uroczystościach pod krawatem jak i pomagał mi przy wielu pracach domowych i ogrodowych. Zegarek jest bardzo dobrze wykonany, naprawdę ładny i odbierany pozytywnie przez laików. Tarcza kolorystycznie i wizualnie mówi o tym, że już za każdą tarczkę trzeba było dopłacić po 100zł. Stoper działa wyśmienicie i jest czytelny do ok. 2min. Przydatna jest tarczka z aktualną godziną w formacie 24h. Tachymeter też bardzo dobrze jest wkomponowany w cyferblat. Bateria trzyma mi przez pełne 13m-cy przy licznych zabawach stoperem.

 

Jednak 13m-cy aktywnej eksploatacji wykończyło ten zegarek;( Liczne odpryski na przedniej szybce-gwarancja na szybkę 5lat, ale tylko w przypadku pęknięcia, a odprysku nie obejmuje. Chromowany oring wokół szybki również porysowany. Koperta jest wykonana już z mocniejszej matowej stali, która trzyma się naprawdę dobrzy i świeci się jak w nówce. Przyciski działają prawidłowo i niby nie wolno ich wciskać pod wodą, ale ja to robiłem na głębokości 4,5 metra w morzu i nic się nie stało. Bransoleta cała poobijana, ale zawsze była niezawodna, ani razu się nie rozpięła po mimo czynnego udziału w poru bójkach, choć już pewne luzy się porobiły. AAA, zegarek wykończył upadek na posadzkę betonową w nieodpowiedniej godzinie, coś tam producent pisze, żeby się zbytnio nie bawić mechanizmem przez 15min raz na dobę, o jakiejś tam godzinie, a to się właśnie stało w przeciągu tych 15 min zegarek upadł z 2 metrów i datownik teraz wskazuje 17/18 i jeszcze kawałem 19... Wszystko działa cacy, ale daty już nigdy nie pokaże, a serwis pewnie ze mnie sobie zakpi podając cenę naprawy. Pora zegarek wrzucić do szufladki i na spokojnie poczekać i sprawdzić ile jeszcze lat bateria wytrzyma. Teraz wypatrzyłem sobie citizena z tytanu z szafirową szybką i taką samą ilością bajerów na cyferblacie, ale za tytan Japończycy" słono liczą i kosztuje prawie 3 razy tyle co festina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajna historia ale można recenzję upiększyć fotkami, akapitami itp. będzie zdecydowanie bardziej wartościowa. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Festina F16291M5 jest już ze mną 13m-cy. Zegarek kupiłem nowy za 1/5 jego rynkowej wartości, więc nosiłem go codziennie i do wszystkiego. Był ze mną na wielu uroczystościach pod krawatem jak i pomagał mi przy wielu pracach domowych i ogrodowych. Zegarek jest bardzo dobrze wykonany, naprawdę ładny i odbierany pozytywnie przez laików. Tarcza kolorystycznie i wizualnie mówi o tym, że już za każdą tarczkę trzeba było dopłacić po 100zł. Stoper działa wyśmienicie i jest czytelny do ok. 2min. Przydatna jest tarczka z aktualną godziną w formacie 24h. Tachymeter też bardzo dobrze jest wkomponowany w cyferblat. Bateria trzyma mi przez pełne 13m-cy przy licznych zabawach stoperem.

 

Jednak 13m-cy aktywnej eksploatacji wykończyło ten zegarek;( Liczne odpryski na przedniej szybce-gwarancja na szybkę 5lat, ale tylko w przypadku pęknięcia, a odprysku nie obejmuje. Chromowany oring wokół szybki również porysowany. Koperta jest wykonana już z mocniejszej matowej stali, która trzyma się naprawdę dobrzy i świeci się jak w nówce. Przyciski działają prawidłowo i niby nie wolno ich wciskać pod wodą, ale ja to robiłem na głębokości 4,5 metra w morzu i nic się nie stało. Bransoleta cała poobijana, ale zawsze była niezawodna, ani razu się nie rozpięła po mimo czynnego udziału w poru bójkach, choć już pewne luzy się porobiły. AAA, zegarek wykończył upadek na posadzkę betonową w nieodpowiedniej godzinie, coś tam producent pisze, żeby się zbytnio nie bawić mechanizmem przez 15min raz na dobę, o jakiejś tam godzinie, a to się właśnie stało w przeciągu tych 15 min zegarek upadł z 2 metrów i datownik teraz wskazuje 17/18 i jeszcze kawałem 19... Wszystko działa cacy, ale daty już nigdy nie pokaże, a serwis pewnie ze mnie sobie zakpi podając cenę naprawy. Pora zegarek wrzucić do szufladki i na spokojnie poczekać i sprawdzić ile jeszcze lat bateria wytrzyma. Teraz wypatrzyłem sobie citizena z tytanu z szafirową szybką i taką samą ilością bajerów na cyferblacie, ale za tytan Japończycy" słono liczą i kosztuje prawie 3 razy tyle co festina.

Wspaniała recenzja, treściwa, okraszona wielką ilością zdjęć. Rozwinięty opis baterii, skłania mnie tylko ku przemyślniu, czy nie warto by było zamieścić producenta tejże zacnej baterii...

 

A tak poważnie to dno i tak naprawdę nie wiem o czym tu piszesz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Urzekła mnie Twoja historia. Ale nadal nie wiem czy się chwalisz, czy się żalisz? Do czego zmierzasz?


Tissot LE LOCLE AUTOMATIC GENT T41.1.423.33 Tissot V8 T039.417.11.057.00 Seiko 5 PRESIDENT AUTOMATIC BLACK SNK623 K1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Festina F16291M5 jest już ze mną 13m-cy. Zegarek kupiłem nowy za 1/5 jego rynkowej wartości, więc nosiłem go codziennie i do wszystkiego. Był ze mną na wielu uroczystościach pod krawatem jak i pomagał mi przy wielu pracach domowych i ogrodowych. Zegarek jest bardzo dobrze wykonany, naprawdę ładny i odbierany pozytywnie przez laików. Tarcza kolorystycznie i wizualnie mówi o tym, że już za każdą tarczkę trzeba było dopłacić po 100zł. Stoper działa wyśmienicie i jest czytelny do ok. 2min. Przydatna jest tarczka z aktualną godziną w formacie 24h. Tachymeter też bardzo dobrze jest wkomponowany w cyferblat. Bateria trzyma mi przez pełne 13m-cy przy licznych zabawach stoperem.

 

Jednak 13m-cy aktywnej eksploatacji wykończyło ten zegarek;( Liczne odpryski na przedniej szybce-gwarancja na szybkę 5lat, ale tylko w przypadku pęknięcia, a odprysku nie obejmuje. Chromowany oring wokół szybki również porysowany. Koperta jest wykonana już z mocniejszej matowej stali, która trzyma się naprawdę dobrzy i świeci się jak w nówce. Przyciski działają prawidłowo i niby nie wolno ich wciskać pod wodą, ale ja to robiłem na głębokości 4,5 metra w morzu i nic się nie stało. Bransoleta cała poobijana, ale zawsze była niezawodna, ani razu się nie rozpięła po mimo czynnego udziału w poru bójkach, choć już pewne luzy się porobiły. AAA, zegarek wykończył upadek na posadzkę betonową w nieodpowiedniej godzinie, coś tam producent pisze, żeby się zbytnio nie bawić mechanizmem przez 15min raz na dobę, o jakiejś tam godzinie, a to się właśnie stało w przeciągu tych 15 min zegarek upadł z 2 metrów i datownik teraz wskazuje 17/18 i jeszcze kawałem 19... Wszystko działa cacy, ale daty już nigdy nie pokaże, a serwis pewnie ze mnie sobie zakpi podając cenę naprawy. Pora zegarek wrzucić do szufladki i na spokojnie poczekać i sprawdzić ile jeszcze lat bateria wytrzyma. Teraz wypatrzyłem sobie citizena z tytanu z szafirową szybką i taką samą ilością bajerów na cyferblacie, ale za tytan Japończycy" słono liczą i kosztuje prawie 3 razy tyle co festina.

;) ;) :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może autor napisze co chciał wyrazić tym opowiadaniem? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.