Zaloguj się, aby obserwować tę zawartość
Obserwujący
0
Mój Metron ZK17 przed, w trakcie i po renowacji
Album dodany przez
Piotr92
Piotr92
- 0
- 0
- 0
Data prod VI 67 r., nr seryjny 00610, znaleziony na śmietniku przez żula i odkupiony w stanie niesprawnym razem z 4 młynkami do pieprzu za 30 zł. (mój drugi największy deal życia). Zegar został pomalowany ohydną,pastelową(?) farbą akrylową, która z biegiem czasu pod wpływem brudu zmieniła swój odcień. Powłoka lakiernicza z tyłu została prawdopodobnie oryginalna, ale też prawdopodobnie z bezbarwnej zmieniła kolor na bardzo ciemną czerń. Prawdopodobnie normalnie poprzestałbym tylko na przemyciu obudowy i odnowieniu tyłu, ale jako że jestem miłośnikiem zegarów tej firmy serce zaczęło mi krwawić na jego widok, więc postanowiłem zedrzeć farbę oraz wykonać ew. renowację i przywrócić skrzynce dawny blask. Czy mi się to udało? Oceńce sami - moim zdaniem tak. Farbę i lakier ze skrzynki zdarłem za pomocą uniwersalnego usuwacza do farb i lakierów f-my BONDEX(by the way polecam - genialny produkt), który hurtem nałożyłem pędzlem w 5 warstwach i po pięciu min. zarówno z lakieru, tak i farby zrobiło się dosłownie błoto, więc zebranie jej szpachelką nie sprawiło żadnego problemu. Następnie zgodnie z instrukcją przetarłem benzyną lakową i niestety ku mojemu nieszczęściu okazało się, że politura na górnej części skrzynki posiada białe plamy, zatem starłem ją papierem P400 do gołego forniru a następnie przeszlifowałem papierem P100. Politurę wykonałem przy użyciu roztworu szelakowego GRL071 firmy Gubra, który nałożyłem w 4 warstwach po każdej szlifując powierzchnię papierem P1500 celem wygładzenia. Żółtą część obudowy gdzie znajduje się cyferblat postanowiłem pomałować lakierem bezbarwnym, ponieważ z tego co się nie mylę tak też zrobiła fabryka a skrzynkę postanowiłem odnowić dokładnie tak samo jak została wykończona podczas produkcji. Cyferblat niestety zaliczył kosz i został zastąpiony drugim, z innej skrzynki produkcji Metrona, ponieważ również była pomalowania farbą a jak wiadomo wynalazki do rozpuszczania powłok lakierniczych niestety topią plastik, więc nie było szans na jej zeskrobanie bez uszkodzenia podziałki. Niestety nie posiadam zdjęć stanu frontu sprzed zdjęcia farby, ale za to mam zdjęcie fragmentu lakieru nóżki od tyłu i drzwiczek, które w skali 1:1 odzwierciedlają stan samych pleców skrzynki. Zamieszczam również zdjęcia mechanizmu, który poddałem konserwacji i przy okazji wyczyściłem z patyny płyty, zapadki od sprężyn i płytki od zapadek. Reszta jest w stanie niewiele gorszym od elementów wyczyszczonych, więc zostawiłem je w stanie dziewiczym. Zegar niestety nie posiada znaczka i ramki ze szkłem, ale robię wszystko co w mojej mocy, aby ten stan rzeczy zmienić i wszystko jest na dobrej ku temu drodze.
0
Zaloguj się, aby obserwować tę zawartość
Obserwujący
0
-
Statystyki galerii
24361
Grafik1899
Komentarzy3758
Albumów