Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

qwsazx

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    9
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Początkujący
  1. Wysłałem PW do @Remo74 w sprawie złoconej Rakiety.
  2. Panowie, piękne sztuki - a i dowiedziałem się sporo. Nie znałem np. takiej marki jak Ljuks. Wiesny piękne! Ale Rakieta pokazana przez rk7000 - palce lizać... aż mi język wypadł i ślina kapie na biurko. Mistrz. Tzn. królowa. Nie zamierzam się absolutnie sprzeczać z kimś, kto najwyraźniej wie na ten temat o wiele więcej ode mnie Myślę jednak, że można trochę nagiąć zasady, jako że taki na przykład 027/4937.44 Junghansa także nie ma podziałki minutowej, a bauhausem jest bez wątpienia - przynajmniej według samego producenta
  3. Witajcie. Zacząłem jakiś czas temu rozglądać się za zegarkiem o typowo bauhausowym wzornictwie. Jest pełno Junkersów, Junghansów, nawet polski Zodiak się trafił, ale wolałbym radziecki sprzęt. Znalazłem kilka modeli, które pasują - Poljot De Luxe, Łucz (nie deluksiak, ale wizualnie prawie identyczny), Wostok Precyzyjny, wydaje mi się, że był też Cornavin i Sekonda. Czy wśród zegarków ZSRR jest jeszcze coś ciekawego w tym stylu wzorniczym, co przeoczyłem, czy to już wszystkie? Dziękuję z góry za wskazówki! P.S. Oczywiście miłośnikom zegarków nie trzeba opisywać Bauhausu, ale dla tych, którzy czytają głównie z ciekawości, wrzucam w spoilerze obrazek poglądowy
  4. Fajnie, dziękuję Byłem dziś u zegarmistrza, wycenił naprawę na 120-150 złotych. Chyba więc zaryzykuję przywrócenie go do życia.
  5. Witam wszystkich. Wpadł mi w ręce zegarek Glashütte Spezimatic, automat, 26 kamieni, 14-karatowe złoto na kopercie. Niesprawny (jeszcze nie wiem, co mu jest), trochę sfatygowany, ale ujdzie. Wyprodukowany jak wnioskuję po oznakowaniu koperty w NRD. Mniej więcej taki jak na zdjęciu, różni się nieco wyglądem cyferblatu, zamiast liczb indeksy mają postać kresek: Chciałbym spytać się Was, czy jest on coś wart? Nie mam na myśli wartości materialnej, ale raczej kolekcjonerską. W sensie takim, czy jest to jakiś ciekawy zegarek, z interesującym mechanizmem, więc warto go naprawić i nosić? Czy raczej zwykły kundel tłuczony w milionach sztuk i w związku z tym nie warto sobie nim zaprzątać głowy? Niestety nie znalazłem niczego konkretnego na ten temat, choć na forum się podobne zegarki parę razy przewijały. Idealnie byłoby, gdyby ktoś z Was mógłby podać mi na radziecki odpowiednik tego zegarka. W rozumieniu klasy sprzętu, np. "ten Niemiec to coś jak Poljot automatic na werku 23-kamieniowym", albo "zwykły parch, jak Sława 24xx" itp. W sprzętach z ZSRR mam jako taką orientację (oczywiście daleko mi do aspirowania do miana choćby znawcy), ale w enerdowskich już zerową. A samo hasło "zegarek z NRD" brzmi dość interesująco. Powiedziałbym nawet, że hipstersko Dziękuję z góry za pomoc
  6. Werk leży u zegarmistrza, który ma ocenić, czy coś się z niego da zrobić. Ale nie spodziewam się cudów, bo wyjąłem go z zegarka, który leżał nie wiadomo ile lat w warsztatowej szufladzie z narzędziami, śrubami itp., bez dekla i szkiełka. Cały był brudy, zasyfiony smarem i piachem, więc niestety raczej nie spodziewam się dobrych wieści. Jak go odbiorę, postaram się zrobić fotkę. Natomiast moja Wołna z 1958 wygląda tak (możliwe, że ulep/składak, nie twierdzę, że nie - choć wątpię, bo też była w bardzo mizernym stanie. Ale odratowałem.): Wybacz słabą jakość zdjęcia, ale mój telefon lepiej nie potrafi. Jeśli zależy Ci na lepszej fotce, daj mi parę dni (nie mam chwilowo czym zrobić zdjęcia ), albo przypomnij się na PW.
  7. Wiem. Oj, proszę, po co od razu tak ostro. Napisałem, że szukam jakikolwiek tarcz do tych zegarków, a nie tylko zamienników. Poza tym chyba raczej dobrze, że chcę jakby nie było zabytkowe dość żelazo użytkować zgodnie z przeznaczeniem, czyli nosić na łapie, zamiast wsadzić do szuflady, żeby się kurzyły. Szczególnie całkiem ciekawe z punktu widzenia kolekcjonerskiego (mam na myśli Wołnę i Poljota 29k). Wydawało mi się, że w roku 1950 były tylko wersje z subsekundą, ale najwyraźniej byłem w błędzie. Nadrabiam więc braki i dopisuję brakującą informację: z subsekundą Tak, to prawda. Pomyliłem się (mam goły werk z 1957 i pomerdały mi się lata). Moja Wołna jest z 1958. Widziałem, ale z datą jest, potrzebuję wersję bez datownika.
  8. Dzień dobry wieczór wszystkim, bo to mój pierwszy raz tutaj. Mam zapotrzebowanie na trzy tarcze: Poljot De Luxe automat, 29 kamieni, złocona koperta, bez daty.WołnaPobieda, lata 50-te.I teraz tak - nie zależy mi na starych, oryginalnych tarczach. Mogą być nowe "podrabiane", warszawskie itp. Chciałbym używać ich w zegarkach do codziennego noszenia, a nie w eksponatach w gablotce, więc mam nadzieję, że mi takie świętokradztwo hardcorowi miłośnicy radzieckiego żelaza wybaczą. Problem jednak polega na tym, że od pół roku szukam tarczy do Poljota 29k, Jedyne, na co natrafiam, to dość słabo wykonane podróbki, takie jak na tym zdjęciu: Jak łatwo zauważyć, razi brak spacji po 29 (29jewels), minus w shock-resist, krzywa 12, sam wygląd też nie dorasta do pięt oryginalnej. Takiej więc nie chcę, bo jest po prostu brzydka i niedopracowana. Są nawet ładne do Poljotów 23-kamieniowych, ale ja chcę do 29 kam. Z Wołnami jest łatwiej, tyle tylko, że moja ma w oryginale tarczę z logo nie wiem jak nazwać... pisanym odręcznie - w każdym razie takim, jak na tym zdjęciu: Jak zgaduję, będzie to najstarsze logo (sam zegarek jest z 1955 lub 1957 roku - nie jestem pewien). Taka tarcza mi się marzy. Nie musi być idealna, ale po prostu nadająca się do noszenia. Moja jest gorsza od tej ze zdjęcia i wygląda fatalnie. Jeśli nie znajdę, zastosuję jaką współczesną podróbkę - na zdjęciach wyglądają przyzwoicie. Tak przy okazji - czy macie jakieś opinie na ich temat? W sensie "dobre, brać", "knot, nie nadają się", "trzeba docinać" itp.? Na forum nie znalazłem niczego. Trzecia sprawa to Pobieda, rocznik 1950. Szukam do tego zegarka jakiejkolwiek tarczy w przyzwoitym stanie. Jak pisałem na początku, nie musi być nowa i idealna, może być używana. Nie musi być oryginalna, może być nowa podróbka, stara "warszawska" itp. - byle oczywiście dedykowana do Pobiedy 15-kamieniowej z tej samej dekady, a nie nowej kwarcowej, czy jakiejś innej nie z epoki. Rozpisałem się trochę, przepraszam za przynudzanie. W każdym razie jeśli ktoś z Was ma coś na stanie, co by się mogło mi przydać, to poproszę o PW. Jeśli znacie jakieś źródła tarcz inne niż Allegro oraz OLX, też poproszę o informację, jeśli to nie jest top secret Dziękuję za przeczytanie i życzę miłego wieczoru.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.