Nowy Tomek na ten zimny wieczór.
Zakup w ciemno i pierwsze testy...
Oczekiwałem czegoś jak Black gemstone SHL ale póki co jest spokojnie, bez wybuchów ale wierzę, że poprawa nastąpi po paru dniach od wpuszczenia powietrza do flakonu z resztą podobnie jak z innymi od TF. Czuć palony procesor...
BtF Trwałość ma kozacką przynajmniej ten a z ubrań nie schodzi tak łatwo. Najciekawsze jest to, że w ogóle nie pachnie jak kominek ale jednoznacznie się z nim kojarzy. Dobrze się go nosi w zimowe wieczory i ma coś rozgrzewającego. Mają jeszcze jazz club taki alko- męski misio i bardzo przyjemny music Festiwal który muszę dokupić.
Miał być mocny gwiazdor a póki co parametry cienkie. Może poleży i będzie lepiej.
Muszę dodać nowe dane bo jednak ma bdb parametry. Tak się kończą pierwsze próby nowych perfum. Nos nie czuje z początku nie hu hu a potem perfumy hulają jak ta lala.
Jakby ktoś zastanawiał się czy jest Noszalny to jak najbardziej. Nie jest to żadna whysky a raczej tytoniowy likier łamany jakby śliwką. Jest dość słodko a potem ewidentnie pachnie o Hira SHL czyli suche dymne kadzidło lekko religijne ale nie z naszego kościoła w PL.
Ma tą samą gładkość jak Tuscan Leather i składniki high level.
Bardzo mocny zapach extract czuć Oud i marakuje. Oud typowo niszowy jak podgrzewane czarne drewno i występuje w innych crivellich. Trwałość mega.
Wczoraj testowałem cuir infrarouge i jest tam też ten sam Oud jest też tytułowa skóra ale taka właśnie oudowa.
Secret saffron jest niesamowity trwały i z czasem męczy. Piszę o innych bo jestem na świeżo 😉
Czarny piątek w D. to nie przelewki. Wciągnąłem się mocno. Trwałość jak na produkt z kwietnia rewelacja więc reformulacja dtc chyba tylko ciemnych źródeł. Liść dla klimatu.
Mam bois et cuir na stanie i muszę przyznać, że to pachnie z klasą. Bardzo swieżo a nawet chłodząco bez skórnego ciężaru i mocnego drzewa. Nazwałbym go zapachem typu matowej zieleni bo bardzo kojarzy mi się ze złamaną łodygą czarnego bzu z taką gabką w środku. Jest tak samo elegancki jak monarch tylko mniej projektuje. Bois doskonale pachnie w klimatyzowanych biurach gdy na dworze upał.
Tommly
GGA to właśnie zapach grubej jasnobrązowej skóry jakby nasiąkniętej czerwonym olejem z automatycznej skrzyni biegów plus zapach azbestowej płytki do palnika laboratoryjnego na której podgrzewa się kolby.
Drugi trop jest bardziej farmaceutyczny bo to czysty zapach Aflodermu na zmiany skórne . Mam gdzieś taki w apteczce i ma 90% zgodności z otwarcia. Ciekawy jest i da się nosić jedynie otwarcie może niektórych trzepnąć.
Regularnie używam siodła na koniach i związku nie wyczuwam. Te końskie paski i skórzane elementy bardziej pachną suchą skórą i sianem. Może gdzieś na wyścigach używają wypasionych past do polerowania siodeł o wtedy coś może…
Chomąta już dzisiaj raczej nie poczujesz chyba że w jakimś skansenie.
Odpuściłem sobie testy zamiennika i tak o to wskoczył nowy Tom i po 6h noszenia wiem, że cena jest w pełni uzasadniona jakością składników. Ostro i gładko…
W klonach raczej nigdy nie użyją tak dobrych ingrediencji.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.