Z flakonem perfum jest jak z winem im strasze tym lepsze więc nic dziwnego że nowe pachną gorzej. Pamiętam jak mój la nuit niby był nowszą wersją 5 lat temu tak dziś jest naprawdę dobry. Cud przegryzania się chemii.
Bois imperial wcale nie jest jakiś niszowy nigdy nie był a nie wszystko z galilu itp sklepów zaraz jest niszą. Mi swoją chemiczną nutą aż wysusza śluzówkę w nosie dlatego mój flakon siedzi gdzieś z tyłu.
Dzisiaj ktoś tak w CH Morena się nim wysikał aż w większości alejek był mega wyczuwalny.
Póki co spryskuje się regularnie Tomkiem F Black Lacquer. Mam też dopisek w testamencie by tak pachniała moja trumna a buty Tuscan Leatherem. Kadzidło też się zgadza. ⚰️ SWY sztuk trzy zostawię synowi na podrywy dupeczek.
no zależy czym... ja po 40 już np strongera nie używam ani invictusów, erosów, le male i innych JPG choć mam i nie dlatego, że nie lubię ale po prostu są zbyt młodzieżowe, szkolne i imprezowe.
Hub01
Chanel Allure homme - miły / sport - ostry
hermes Terre d'Hermes edt męski i świeży 20 latkowie nie używają więc
Armani Acqua di Gio parfum męski i kadzidlany bardzo ok
Vertus monarch - elegancki dostojny / bois et cuir - świeży chłodzący mszany
Lalique Pour homme żywiczne cytruski
Azzaro chrome edp prosty a skuteczny
Te pozycje używam najszęściej z całej mega kolekcji może nie niszowe ale praktyczne i pasują do większości sytuacji.
Mnie brutal po dwóch dawkach na łokieć męczył z 6h. Takie moje spostrzeżenie z praktyki. To klasyczna polska nisza.
Nawiązując do mowy o próbkach to dziś konsekwentnie przygarnąłem kilka. Duże już się nie mieszczą. Wyszło taniej niż travelki.
Nowy Tomek na ten zimny wieczór.
Zakup w ciemno i pierwsze testy...
Oczekiwałem czegoś jak Black gemstone SHL ale póki co jest spokojnie, bez wybuchów ale wierzę, że poprawa nastąpi po paru dniach od wpuszczenia powietrza do flakonu z resztą podobnie jak z innymi od TF. Czuć palony procesor...
BtF Trwałość ma kozacką przynajmniej ten a z ubrań nie schodzi tak łatwo. Najciekawsze jest to, że w ogóle nie pachnie jak kominek ale jednoznacznie się z nim kojarzy. Dobrze się go nosi w zimowe wieczory i ma coś rozgrzewającego. Mają jeszcze jazz club taki alko- męski misio i bardzo przyjemny music Festiwal który muszę dokupić.
Miał być mocny gwiazdor a póki co parametry cienkie. Może poleży i będzie lepiej.
Muszę dodać nowe dane bo jednak ma bdb parametry. Tak się kończą pierwsze próby nowych perfum. Nos nie czuje z początku nie hu hu a potem perfumy hulają jak ta lala.
Jakby ktoś zastanawiał się czy jest Noszalny to jak najbardziej. Nie jest to żadna whysky a raczej tytoniowy likier łamany jakby śliwką. Jest dość słodko a potem ewidentnie pachnie o Hira SHL czyli suche dymne kadzidło lekko religijne ale nie z naszego kościoła w PL.
Ma tą samą gładkość jak Tuscan Leather i składniki high level.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.