Kiedys już było. Z doświadczenia wiem, że każdy ma super jakość każdy robi wrażenie choć nie kazdemu misi podejść. Ja lubię 7 na 9.
Fresh orient to najdelikatniejszy unisex w stronę damską.
Vanilla oud jest niby prosty ale na chłodzie robi ma mega piękną aurę zapachową niby suszone drzewo niby kredowy podgrzewany papier? W ciepłe dni nie owtiera się dobrze na chłód pozycja obowiązkowa.
Narcosis to przytulaczek, otoczenie dobrze reaguje.
Niby to jakieś klony jak ktoś pisał ale najlepsze w swojej klasie bez arabskich tanich dodatków jak pot, kupa wielbłąda czy filcowa kufajka bezdomnego są mocne ale czyste kompozycyjnie jak ich przejrzyste flakony.
Wybrali w kompozycjach to co najlepsze i podkręcili na maxa. Nawet paczula z irysami pachnie luksusowo. Jedyne co w nich przeszkadza to irracjonalna rozpietość cenowa od 500 do plus 500 a nawet i tysiąć i sam nie wiesz ile to warte.