Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

alexno

Nowy Użytkownik
  • Liczba zawartości

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dzięki za wszystkie odpowiedzi! Dzisiaj trochę pooglądalismy modele na żywo, w tym udało się znaleźć kilka z polecanych - faworytami na ten moment są Tissot px100 z mojego pierwszego posta i ta certina: https://zegarownia.pl/zegarek-meski-certina-urban-ds-8-c033-451-11-041-00 - wizualnie bardzo podobne, cenowo tak samo, więc w zasadzie pozostaje pytanie, co lepsze - certina czy tissot? (plot twist - lubemu spodobał się też bardzo timex za niecałe 800 zł o również niemal identycznym designie, ale to już by chyba była 🧅, prawda;)?)
  2. Z tych propozycji zdecydowanie pierwszy citizen. Po pokazaniu mu wczoraj kolejnych typów stwierdził, że zegarek Bonda jednak nie, bo nie podoba mu się "to kolorowe dookoła" - wcześniej podobało mu się mu się, ale na Bondach Bardzo rzadko ma sytuacje garniturowe, więc myślę, że w typowego koszulowca na pasku nie ma sensu się pchać - najlepiej coś w pół drogi, takie smart casual...? Czy kwarc czy automat - nie robi mu różnicy, kilka lat temu miał jakiegoś skandynawskiego kwarca i był zadowolony (ale z automatu pewnie też by był, byle sam z siebie nie musiał codziennie nakręcać). Nadgarstek 20cm, jeśli to ma znaczenie, to facet wysoki i szczupły.
  3. Nie tyle chodzi o prestiż, co żebym mu nie narobiła wiochy, kupując jakieś swiss made z apartu, co Szwajcarię widziało jak świnia niebo. On sie nie zna, ja się nie znam - nie wiem, co jest "fajniejsze" w tej samej cenie - czy kwarcowy tissot, czy automatyczny citizen/orient (choć jako ignorantka faktycznie brałabym Tissota). Czy może skoro nie mam budżetu na nic naprawdę porządnego, to lepiej iść w bardziej niszowe marki jak Zeppeliny, Bauhaus etc? To też jest estetyka bardzo w jego guście. Podobają mu się jeszcze rzeczy w tym stylu: https://zegarownia.pl/zegarek-meski-citizen-at2141-52l
  4. Jak w temacie - luby jest zegarkowym ignorantem, od lat nie nosi niczego, nie zna się kompletnie na markach, ale na 40. urodziny zażyczył sobie swój pierwszy poważny czasomierz Stąd budżet niewielki, bo zegarek może szybko skończyć na dnie szuflady (a może nie - może będzie nosił, złapie bakcyla i kiedyś kupi sobie cos lepszego, czas pokaże). Jemu co prawda marka nie robi różnicy (jedynie nie chce Casio przez wspomnienia komunijne i Atlantic, bo kojarzy mu się z gaciami), ale zależy mi, żeby mu kupić coś, co będzie mógł nosić bez obciachu przy ludziach, którzy trochę bardziej interesują się tematem. Wizualnie podobają mu się klasyki "srebrna bransoleta i ciemna tarcza" - może coś w stylu Bonda, czyli Rolex Submariner i Omega Seamaster (tylko oczywiście to zupełnie nie ten budżet - będę wdzięczna za polecenie podobnych wizualnie, tylko jakieś 20x tańszych. Wiem, że jest ich w opór, ale nie czuję, gdzie kończy się szlachetna inspiracja, a zaczyna bezczelny klon firmy-krzak...). EDIT - przejrzał propozycje i po namyśle jednak nurka nie chce. Rozważa też bardziej koszulowe (chyba) modele - wrzucam w załącznik te, które z kategorii do 1500 zł zyskały jego aprobatę, oczywiście w kwestii designu, bo tylko to oceniał. Minimalnie mogę budżet przekroczyć, jeśli jest coś, do czego naprawdę warto byłoby dopłacić. Z góry bardzo dziękuję za pomoc!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.