Szlify na kopercie nie "lecą po ubytkach" bo są oryginalne.
A powołuje się na zdanie Sławka bo raz, wyraził je mając zegarek w rękach a dwa delikatnie poprawił zarysowania (bez napawania) na deklu, jak opisałem to wyżej.
Tym samym nikogo nie deprecjonuje i mam nadzieje, że sam Sławek jeśli znajdzie czas i ochotę wyrazi zdanie w tym wątku.
Zdjęć po odnowie zarysowan dekla nie udało mi się dołożyć przy wczesniejszym wpisie, pomimo wejścia w zakładkę -kliknij, aby wybrać zdjecia- wybrania zdjęć i wciśnięcia dodaj. Być może na forum, inaczej niż na grupach facebokowych jest to bardziej skomplikowany proces.
Spróbuję jeszcze, przy tym komenatrzu. Jeśli się załączam to na ostatnim zdjęciu widać na szlifie koperty w górnej jej części, delikatne przetarcie na szlifie, powstałe zapewne od przekładania zegarka z miejsca na miejsce.
Pozdrawiam