Panowie, to jeszcze jedno pytanie, które jakoś ułatwi mi proces decyzyjny. AI powiedziała mi, że mam mieć z tym luz, ale wolę dopytać doświadczonych kolegów.
Czy zdarzyło Wam się w salonie prosić o dopasowanie bransolety przymierzanego zegarka jeszcze przed zakupem, żeby zobaczyć, czy ułożenie ogniw będzie satysfakcjonujące i zegarek nie będzie latał. Jak na to obsługa reagowała? Słyszeliście o takich praktykach?
Chodzi mi o tego Ingenieura, który nie ma mikroregulacji, więc jakby coś mi nie zagrało, to musiałbym się ratować wątpliwym wizualnie zapięciem od Marka XX.