Cześć wszystkim!
Chciałem kupić swojego pierwszego Rolexa — Submarinera. Niestety nie było go dostępnego, więc zapisałem się na listę oczekujących.
W międzyczasie w tym samym butiku pojawił się Sea-Dweller, nowy, w cenie 57 000 zł.
Zastanawiam się, czy to dobra oferta i czy warto go wziąć?
Czy lepiej jednak poczekać i spróbować zdobyć Submarinera?
Jakie macie doświadczenia lub opinie na ten temat?