Dziadek był z zawodu szewcem robił ludziom buty. Niestety zmarł zanim nauczył mnie zawodu .
W swojej głupocie młodego człowieka wyrzuciłem wszystkie jego narzędzi , kopyta, prawidła itd.
Nigdy jednak ,jak widzę dzisiaj na szczęście ,nie miałem odwagi żeby pozbyć się dziadkowego zegarka dziadkowej Delbany.
Przerzucałem ją z miejsca na miejsce przez wiele lat do momentu aż nadszedł odpowiedni czas , wiek , sytuacja finansowa i świadomość że ten zegarek to właściwie jedyna pamiątka po moich dziadkach. Do dużej Delbany dziadka jest jeszcze w komplecie mały damski zegareczek babci bo kupili sobie komplet nie wiem niestety już na jaką okazję czy to było przy ślubie czy przy narodzinach dzieci.
Dałem zegarek dziadka do odnowienie i restauracji bo był w opłakanym stanie i zapłaciłem 1000 zł za pełną restaurację zegarmistrzowi w mieście Łodzi nie znając się na cenach czy wartości bo ten zegarek ma wartość dla mnie sentymentalną a nie finansową.
Delbany jak poczytałem na forum to była dobra szwajcarska jakość jednak na tamte czasy produkcja seryjna masowa jednak za Prl-u posiadanie takiego zegarka to było już coś mężczyzna musiał mieć po prostu zegarek, pamiętam też szacunek z jakim się z nimi obchodzono . Dziadek praktycznie całował go rano jak zakładał i podobnie wieczorem jak zdejmował. Jak zobaczyłem odnowioną Delbanę uświadomiłem sobie że zegarki to jest to co mi się zawsze podobało ale nie byłem ani w odpowiednim momencie finansowym , mentalnym czy zawodowym żeby się tym zająć . Po 45 roku życia wszystko się odmieniło i chciałbym zbudować kolekcję kierując się wyłącznie swoim gustem oraz zaczerpniętą od użytkowników wiedzą żeby wiedzieć czego jednak nie , dlaczego nie od kogo warto a od kogo nie ile trzeba zapłacić a ile nie warto kogo unikać w co się nie bawić . I żeby czwarte pokolenie w mojej rodzinie dostało po swoich przodkach coś co nie ma wartości wyłącznie sentymentalnej ale również finansową gdyby nie podzielali pasji albo gdyby przyszły złe czasu . Myślę o zakupie raz na kwartał lub dwa razy w roku , do emerytury mam jeszcze ze 20 lat więc na razie taka strategia. Za wszelkie sugestie co , gdzie i od kogo i po ile serdecznie dziękuję Jak już trochę ogarnę temat postaram się pomóc na forum innym początkującym na razie będę raczej czytał i trochę pytał . Pozdrawiam użytkowników i życzę poszerzania wiedzy i kolekcji
Delbana dziadka po odnowieniu poniżej mam jeszcze wostoka po ojcu ale jego dałem tylko do czyszczenia regulacji ten będzie na codzień Delbana od święta.,