Witam Alpiniarzy
Zakupiłęm jakiś czas temu alpinke ze zdjęcia z funkcją worldtimera, jest przepiękna,wygrała ze wszystkimi moimi zegarkami, noszona na co dzień.
Jednak zauważyłem po kilku miesiącach użytkowania że podczas gdy poruszam zegarkiem słyszę w środku jakby coś sie poluzowało.
Szukałęm pomocy na forach, ludzie twierdzili ze to tak zwany "luz technologiczny" i tak właśnie ma być ,jednak pamiętam jak zegar zachowywał się po wyjęciu z pudełka i było wszystko na "sztywno". Zdjąłem nawet bransolete i dałem pasek żeby wykluczyć efekt grzechoczącej bransy, jednak nadal jakby było coś poluzowane w środku i grzechocze jak dziecięca zabawka.
Pomyślałęm że coś chyba jednak jest nie tak w zegarku za prawie 5 tysięcy. Poszedłem do dwóch zegarmistrzów, jeden stwierdził że tak ma być, drugi natomiast wiedział chyba co jest grane i polecił od razu oddać na gwarancję bo to nie powinno tak grzechotać.
Wychodzi na to że to ruchoma tarcza od worldtimera jest jakoby poluzowana. Odesłąłem na gwarancje i zobaczę co z tego wyjdzie.
Czy ktoś z użytkowników tych pięknych czasomierzy spotkał się z takim kłopotem?