Byłem w podobnej sytuacji. Skończyłem 50-tkę i na pamiątkę sprawiłem sobie Citizena takiego jak ten:
https://dolinski.pl/citizen-radio-controlled-cb0250-17a/
Kilka lat temu miałem zajawkę na mechanika i kupiłem automatycznego Orienta. Coraz bardziej zaczęła mnie jednak drażnić jego mała dokładność i konieczność ciągłego noszenia dla utrzymania naciągu mechanizmu. Dlatego odbiłem w drugą stronę i kupiłem zegarek z solarnym napędem i radiową regulacją. Dla odmiany wybrałem też opcję z paskiem a nie z bransoletą. Stawiam na czytelność i prostotę dlatego też nie chciałem żadnych subtarcz ani chronografów.