Skracali w serwisie Skąpski w Poznaniu.
Były dwie próby. Raz zdjęli 7 elementów (tyle mówili, ale nie liczyłem, też wydało mi się dużo). Zegarek nie wszedł. Potem dołożyli 2 elementy. Zegarek wszedł ledwo, ale był za luźny na nadgarstku.
Natomiast patrzę na inne zegarki w domu z bransoletami... Tam po rozpięciu mam 6cm różnicy. A wchodzą mi lekko i mam jeszcze zapas.
Czy fakt, że oni zdjęli te elementy z bransolety z jeden strony tylko mógł uniemożliwić założenie zegarka?