Ale mnie zaszczyt spotkał Odnośnie Lidlowego plecaka. Dzisiaj byłem z nim w pracy. Ujdzie. 2 razy na dwa tygodnie będę go używał i w pełni zaspokaja moje potrzeby.
Dzisiaj zostałem obtrabiony i nawyzywany za jazdę asfaltem jak po drugiej stronie ulicy był DDR... Na pocieszenie dojechał do mnie dzwonek za 1 dolca od Majfrendow [emoji6][emoji23]
Pedały miesiąc temu. Support jak i stery jeszcze nie rozbierane. Support jak czas pozwoli to będę sprawdzał. Dźwięk jest jakby z tyłu. Przy obracaniu koła. Myślę że to detka. Pedały to Lixada od majfrendow.
Ale mogę zdemontować dzwonek. Przez co waga zejdzie o jakieś 50 gram i już AVG idzie w górę o 0,001 km/h. A tak bez śmiechów. Macie pomysł co może być źródłem dźwięku? Bez obciążenia nic nie słychać. Zaczynam coś słyszeć tak po 2km. Wentyl dokrecilem. Wydaje mi się, że jednak powietrze ucieka. Co dwa dni z 6 Bar do 2 schodzi. Może jakaś śmieszą dziura w dętce?
Pompka przymocowana do roweru +10 do lansu. Wężyk w pompce +5 do respektu. Szkoda tylko, że po dokreceniu wentyl dźwięki nie zniknęły. Słychać jakby kaczkę...
Póki nie padną to będę jeździł na tym co jest. Siła pójdzie w górę. Brakuje mi zdecydowanie wytrzymałości, ale to wytrenowac można tylko a dłuższych trasach. Powoli do przodu. Masa idzie w dół.
Na pewno spróbuję z nim jakieś 60km zrobić [emoji6] Ja swoim czołgiem a on rakieta. Różnica masy zestawu to około 40 kg [emoji23] On z rowerem 80kg a ja 120kg.
Mój znajomy kupił dopiero w tym roku rower i już robi trasy 100km trochę powyżej 4h... Chciałem się z nim zabrać, ale nie wiem czy koło utrzymam [emoji23]
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.