Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Jerzy11

certyfikat

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo proszę Kolegów forumowiczów o rozpatrzenie problemu certyfikatów czy też inaczej nazywanych oświadczeń oryginalności. Padają tu na forum często pytania o oryginalność zegarka wystawianego na Allegro lub innego zegarka dołączając zdjęcia. Kolekcjonerzy i znawcy potrafią nawet ze zdjęć odczytać czy dany zegarek jest składakiem ,podróbką czy innym szmelcem i jest to oczywiste bo widać to "gołym okiem". Ale co z prawdziwym oświadczeniem oryginalności czy certyfikatem? Kto i jaka instytucja ma prawo wystawiać takie dokumenty i jakie powinna być procedura by mieć uprawnienia i przez kogo wydane ? Czy możliwość potwierdzenia autentyczności zegarka poprzez proces certyfikacji przeprowadzanej przez eksperta posiadającego uprawienia biegłego rzeczoznawcy w dziedzinie zegarmistrzostwa. Certyfikat określający autentyczność zegarka i wszystkich jego podzespołów, a w szczególności:

  • elementów mechanizmu
  • koperty i jej części
  • bransolety, paska
  • materiałów

Rozwiązanie gwarantujące ochronę obu stron, w szczególności aktualne przy transakcjach kupna/sprzedaży zegarków luksusowych, używanych lub nowych, nabytych poza oficjalną siecią dystrybucji.Wydaje się,że certyfikaty mogą wystawiać zakłady zegarmistrzowskie autoryzowane punkty sprzedaży producentów i wykształceni  fachowcy z tytułem czeladniczym lub sami producenci.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateusz Dąbrowski

Prawdziwe (w znaczeniu pewności) certyfikaty oryginalności wystawić mogą producenci zegarków. Reszta to kwestia zaufania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdziwe (w znaczeniu pewności) certyfikaty oryginalności wystawić mogą producenci zegarków. Reszta to kwestia zaufania.

Prawdziwe to miałem na myśli co w tekście w znaczeniu legalności w wystawianiu takich dokumentów przez osoby do tego nieuprawnione a co najgorzej sami sprzedający te oryginały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateusz Dąbrowski

Legalności? Nie wiem nic o przepisach zabraniających wystawiania takich certyfikatów, poza oczywistymi dotyczącymi oszustwa itp. Ale ogólnie certyfikat możesz i Ty wystawiać - ile będzie on wart zależy od osoby, która będzie go oceniać.

Edit: Chyba, że mówimy o podrabianiu certyfikatów producenta, to już inna bajka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Legalności? Nie wiem nic o przepisach zabraniających wystawiania takich certyfikatów, poza oczywistymi dotyczącymi oszustwa itp. Ale ogólnie certyfikat możesz i Ty wystawiać - ile będzie on wart zależy od osoby, która będzie go oceniać.

 

Edit: Chyba, że mówimy o podrabianiu certyfikatów producenta, to już inna bajka.

A ja myślałem ,ze słowo certyfikat do czegoś zobowiązuje i ktoś bez uprawnień czy kwalifikacji nie może go wystawić mimo,że przepisów konkretnych nie ma ,a co za tym idzie karalności. Bo to co nie zabronione to dozwolone ?.Osoba oceniająca taki dokument może nie mieć wiedzy czy ma on wartość czy to oszustwo . To tak jak stolarz przebrany za pana doktora w białym kitlu przyjmuje panie jako ginekolog. Poczekamy na osoby w komentarzach , które są bardziej pryncypialne w swoich osądach i nie tolerują sobiepaństwa..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mateusz Dąbrowski

Niektórzy myślą, że legitymacja prasowa też do czegoś zobowiązuje. W rzeczywistości w prawie takie coś nie istnieje i może ją sobie każdy wydrukować w domu i używać.

I tak, dotknąłeś w sumie sedna. Co nie zabronione, to dozwolone. I stąd też nie brakuje różnych dziwnych certyfikatów z chińskich sklepów potwierdzających oryginalnosć i autentyczność podróbek, czy też sprzedawców certyfikujących zegarki jako oryginalne NOSy, podczas gdy są malowanymi składakami.

Z Twoim przykładem tak łatwo już nie jest, gdyż jest ustawa o wykonywaniu zawodu lekarza.

Edit: I to nie jest kwestia tolerowania, a świadomości stanu rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko certyfikat/oświadczenie wystawione przez producenta ma jakiekolwiek znaczenie. Reszta jest tylko po to, żeby upewnić się (albo wmówić sobie), że kupuje się oryginalny zegarek, choć nigdy nie ma się pewności, że taki certyfikat naprawdę stwierdza stan faktyczny (vide sprawa Certiny DS Podium Kubicy - poszukaj na forum).

No niestety nie znalazłem na forum tego tematu. A chętnie bym poczytał. Proszę o link. Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nazwa certyfikat na różnego rodzaju "papierach" w wielu wypadkach to tylko zwyczajny marketing. Jak natomiast ma się marketing do rzetelności to chyba każdy wie. Wszystkie chwyty dozwolone, byle tylko przyniosły zysk, wystarczy przecież powiedzieć tylko pól prawdy, a to najczęściej starcza z całe kłamstwo.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.