Stary 78 #26 Napisano 21 Grudnia 2009 O to właśnie chodzi - żeby zegarek cieszył Osobiscie bardzo lubię zegarki utrzymane w świetnym stanie, NOSy, albo prawie NOSy - bo i kto nie lubi?Ale często ślady uzywania, jakieś drobne przetarcie, jakaś patynka dodają zegarkowi uroku. Wtedy naprawdę nie warto robić renowacji. Zegarek jak człowiek - starzeje się w całości. Jeśli odnowi się kopertę, a tarcza będzie przyżółknięta, to wychodzi dziwnie. Jeśli odnowi się i tarczę, to traci to już na oryginalności.Jak to Smoleń spiewał: "Czasem by przejść do historii zgoła potrzeba geniusza. A czasem tylko wystarczy, zeby niczego nie ruszać!" Zgadzam się z Tobą w 100% , święte słowa !!!!! 0 Ci, którzy po zwycięstwie spoczęli na laurach są już martwi..... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Stary 78 #27 Napisano 21 Grudnia 2009 a ja się zgadzam i nie. Przedostatnio kupiłem zegarek na ebay z ładna tarcza która w około jednej czwartej była prawie nie czytelna - co oczywiście wyszło w praniu nie na zdjęciach, a reszta ok z pięknymi oryginalnymi wskazówkami. (cała tarcza nie była oczywiście ładnie wyglądająca ale zawsze biorę poprawkę na jakość zdjęcia). I co z takim fantem robić - pogrzebałem na necie i oddałem do renowacji ze zdjęciem zegarka jaki powinien wyjść i w chwili obecnej jestem zadowolony. Bo dostałem to co chciałem, a jestem w pełni świadomy że to nie jest już oryginalny zegarek ale oddający oryginał. Nie chce się sprzeczać o to czy zegarek po renowacji jest lepszy od przed itd bo zgadzam się, że bez renowacji jest lepiej (o ile jest dobrze zrobiona, bo czasami jest schrzaniona to fakt), ale czasami nie jest to takie jednoznaczne. I nie zamierzam go sprzedawać tylko dmucham i chucham na niego bo wiem, że w środku tyka tak samo jak kiedyś. Zegarkom w kiepskim stanie (tarczy itd) do których praktycznie nie można dostać części do reanimacji i podmiany ostatecznie też należy się "drugie życie".Oczywiście jeżeli zegarek już w ogóle nie wygląda to jak najbardziej należy mu sie reanimacja i tym bardziej cieszy fakt,że ty jesteś tą osoba która zdecydowała sie dać mu to drugie życie, a to że restaurujesz go dla swojej satysfakcji po to aby jak to napisałeś dmuchać na niego i chuchać tym bardziej Cię uszczęśliwia, czasami prawdziwy miłośnik nie zwraca uwagi na koszty jakie musi ponieść aby zegarek wyglądał tak jak on go widzi i w tym cały fan- to sie nazywa hobby, konik - jak zwał tak zwał co innego koledzy gdy z marszu kupujesz zegarek i szykujesz go na handel, szukasz tanich wykonawców jak zauważył chronofil aby po prostu zarobić, a są ludzie których stać zapłacić za gotowca, który moim zdnaiem już tak nie cieszy jak model z którym trzeba dreptać.......... 0 Ci, którzy po zwycięstwie spoczęli na laurach są już martwi..... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Stary 78 #28 Napisano 21 Grudnia 2009 Oczywiście jeżeli zegarek już w ogóle nie wygląda to jak najbardziej należy mu sie reanimacja i tym bardziej cieszy fakt,że ty jesteś tą osoba która zdecydowała sie dać mu to drugie życie, a to że restaurujesz go dla swojej satysfakcji po to aby jak to napisałeś dmuchać na niego i chuchać tym bardziej Cię uszczęśliwia, czasami prawdziwy miłośnik nie zwraca uwagi na koszty jakie musi ponieść aby zegarek wyglądał tak jak on go widzi i w tym cały fan- to sie nazywa hobby, konik - jak zwał tak zwał co innego koledzy gdy z marszu kupujesz zegarek i szykujesz go na handel, szukasz tanich wykonawców jak zauważył chronofil aby po prostu zarobić, a są ludzie których stać zapłacić za gotowca, który moim zdnaiem już tak nie cieszy jak model z którym trzeba dreptać.......... A tak wygląda mój po tym jak troszeczkę czasu mu poświęciłem, można porównać z pierwszymi zdjęciami czy coś zyskał na wyglądzie, ściągnąłem tarczę i oczyściłem przy pomocy mydła i wacików, mozolna praca 2 bite godziny krok po kroku, następnie tarcze oddałem do zegarmistrza wraz ze wskazówkami naniesiono tylko nowe punkty fluorescencyjne i nadano wskazówkom świeży wygląd - jak w czasach świetności, napisy na tarczy pozostały nietknięte jak w momencie zakupu, nowe szkiełko i to wszystko co przy nim zrobiłem oceńcie sami czy odzyskał choć odrobinę z czasów swojej świetności, a cyka tak że ......... Pozdrawiam !!!!!http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/39e344ed7723807a.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2af9d05d3db079cb.html 0 Ci, którzy po zwycięstwie spoczęli na laurach są już martwi..... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
chronofil 133 #29 Napisano 21 Grudnia 2009 A tak wygląda mój po tym jak troszeczkę czasu mu poświęciłem, można porównać z pierwszymi zdjęciami czy coś zyskał na wyglądzie, ściągnąłem tarczę i oczyściłem przy pomocy mydła i wacików, mozolna praca 2 bite godziny krok po kroku, następnie tarcze oddałem do zegarmistrza wraz ze wskazówkami naniesiono tylko nowe punkty fluorescencyjne i nadano wskazówkom świeży wygląd - jak w czasach świetności, napisy na tarczy pozostały nietknięte jak w momencie zakupu, nowe szkiełko i to wszystko co przy nim zrobiłem oceńcie sami czy odzyskał choć odrobinę z czasów swojej świetności, a cyka tak że ......... Pozdrawiam !!!!!http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/39e344ed7723807a.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2af9d05d3db079cb.htmlGratuluje pięknego zegarka.I wiesz, chyba uchwyciłes sedno - droga na szczyt jest ważniejsza od samego szczytu :-)Uwaga techniczna - przy czyszczeniu tarczy trzeba zachować wyjątkowa ostrożnosc. Po umyciu zawsze nalezy się zastanowic, czy nie pokryc tarczy lakierem akrylowym. Miałem taki przypadek z tarcza delbany. Po wymyciu było pięknie. Po dwóch miesiacach paskudnie zżółkła... Przeprowadziłem eksperymenty - oczyszczone tarcze pokryte cienka warstwą lakieru akrykowego nie zmieniaja koloru 0 Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach