Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nowy89

Żywotność baterii we wskazówkowych kwarcach

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, interesuje mnie żywotność baterii w zegarkach kwarcowych powiedzmy tak do 1000zł (lorus, Tissot i inne), ale tych najprostszych beż żadnych stoperów itp.

 

Do tej pory użytkuję tylko g-shocki i w ich przypadku producent podaje szacowaną żywotność baterii, a w przypadku wskazówkowych kwarców takich info nie mogę znaleźć, dlatego prośba skierowana do Was, jak to bywało w przypadku waszych czasomierzy :(

 

Pozdrówka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

około dwoch lat. Chociaz w jednym fossilu jkiego posiadam cyka juz prawie 3 :()

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W posiadanym przeze mnie wskazówkowym (nawet mnogo tych wskazówek :( ) kwarcowym "Kazioku" bateria zdechła po około 2,5 roku.

 

Tak z innej beczki - do 1000zł spokojnie dostaniesz czasomierz z zasilaniem typu Eco Drive (Citizen), Solar/Kinetic (Seiko), Tough Solar (Casio) i zapominasz o wymianie baterii ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie sęk w tym, że nie trawie solarów. Dla jednego solar znaczy komfort, że nie musi się martwić o zmianę baterii, a dla mnie solar, to ciągłe główkowanie, czy aby na pewno zegarek ma dostatecznie światła (mimo, iż producenci powiadoją, że nawet 8 miechów bez światła wytrzyma) i w związku z tym 'celowe' wystawianie go na światło, nie noszenie pod koszulą i wiele innych 'bolączek' (dla mnie). Już od samego dnia kupna ryśka gw-9200 myślałem o tym, żeby go sprzedać i chyba nigdy przedtem nie czułem się tak zaje..... jak go sprzedałem :( Takie to już moje zboczenie, żadnych solarów.

 

Swoją drogą, to podobają mi się zegarki fossil, ale różne na ich temat krążą opinie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:(

No cóż, różne bywają zboczenia ;) Przecież na tym swoim "ryśku" miałeś chyba wskaźnik naładowania?

 

Pozostaje jeszcze Kinetic :D

 

Fossil to takie modowe zegareczki w różnych mniej lub bardziej fikuśno-dizajnerskich odsłonach. Z jakością chyba ogólnie nie jest źle, ale dla mnie to szału nie robi - trochę przekombinowanych kwarcoków i tyle. Jak Ci się podobają to kupuj, ale jeśli budżet do 1000zł to można wybrać sporo innych modeli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Tissocie z 2005 roku baterię musiałem wymienić dopiero w zeszłym roku, czyli po 5 latach.

Casio (elektroniczny, nie wskazówkowy) z roku około 1995 (+/- dwa lata, nie pamiętam dokładnie od kiedy go mam), cały czas działa na baterii, z którą go dostałem :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, Rychu miał wskaźnik naładowania baterii, ale solar w zegarkach, to dla mnie przegięcie pały. Nie dość, że co chwilę trzeba komórę/lapka ładować, to jeszcze miałbym się się 'martwić', czy aby mój zegarek jest odpowiednio naładowany... Toż to przegięcie.

 

Swoją drogą mój jeden G trzymał na tej samej baterii ponad 7 lat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sam napisałeś jedno naładowanie "do pełna" starczy na kilka miesięcy, a przecież codziennie choć trochę wystawisz zegarek na działanie światła :( To chyba bez porównania z komórką czy laptopem...

A co mogą powiedzieć właściciele mechanicznych zegarków, w tym automatów? To też przegięcie martwić się czy sikor odpowiednio nakręcony? ;)

Zresztą "bakteryjka" też może paść w nieoczekiwanym momencie. Takiego Solara wystawisz na chwilę do światła i ruszy, a tu?

Naprawdę masz jakieś irracjonalne uprzedzenia. Kinetic pewnie też do d*py, bo to jednak trzeba trochę ręką pomachać? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh każdy ma jakieś zboczenia. Dla mnie po prostu zegarki z solarem, jak i nakręcane odpadają z miejsca. Tyle że dla mnie zegarek to tylko narzędzie do wskazywania czasu, a nie obiekt jakiejś podniety itp. Nie trzeba mi zegarka 'z duszą', a na dobrą sprawę nie trzeba mi wcale zegarka, bo raz że nie lubię ich nosić, a dwa że tyle ich dookoła (plus prawie ciągle komóra w łapie), to na kiego grzyba mi jeszcze na ręce. G-shocka mam tylko z racji tego, że jako dzieciak dłuuugo o nim marzyłem nim go kupiłem i tyle. Sentyment.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.