Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Łukanio

Atlantic Worldmaster Art Deco

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Poszukuję fajnego zegarka. Narazie zastanawiam sie nad Atlantic Worldmaster Art Deco.Podoba mi sie stylistyka z lat 50-tych w tych zegarkach. Czy warto go kupić? Co o nim sądzicie? Może macie lepsze propozycje i chetnie zobacze jakie do kwoty 5tys.

 

Ps.Podoba mi się Glycine

 

http://allegro.pl/glycine-combat-sub-automatic-golden-eye-3863-399-c-i2909250436.html

 

Pozdrawiam Łukasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam kilka "fajnych" propozycji do 5 tys. zł . Niektóre z nich mogły być moim marzeniem...

Wracając do Twojego tematu ; porównanie Art Deco i militarnego divera to porównanie dwóch światów ; tak jakbym stwierdził ; lubię jeść sernik , ale także schabowego - a wy co lubicie ?.

Co do Worldmastera , jak i Glycine poczytaj w tematach , których jest pełno już na forum.

Szukanie zegarka to także sztuka , proponuję ustal , jaki jest Twój styl , czy chodzisz w garniturze , jesteś tradycjonalny , czy może raczej na sportowo , częsty kontakt z wodą i luzik ???

- tak to wygląda w skrócie ... :)


pozdrawiam, Grzegorz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdaje sobie sprawę trochę z tego ale chce miec kilka w zależności od okoliczności...sportowych mam już kilka począwszy od casio do certiny ds, klasycznego mam ingersolla automatycznego i nie narzekam na niego(w wersji klasycznej,47 mm średnica) ale pasuje mi do koszul i garniaka. Ostatnio bardzo mi sie podoba klasyczny ale z tych co wymieniłem. Atlantic , dlatego że lubie bardzo klasyczne rzeczy i nawet widać czasami to po mnie ale ten glycine jest w wresji diver( moim skromnym marzeniem jest rolex submariner bo jako pierwszy zaczął robić zegarki dla nurków i ogólnie do pływania) podoba mi sie również w nim to że jest pozłacany...

W dresach nie chodzę więc sportowe te które mam pasują mi również do koszuli...preferuję styl elegancki...

chetnie zobacze twoje propozycje..:) zapodaj jakiegoś linka. Może zainteresujesz mnie innym ciekawym modelem ale koniecznie ze złotymi wstawkami albo pozłacany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarki

koniecznie ze złotymi wstawkami albo pozłacany

nie należą akurat do moich zainteresowań ;) . Natomiast rozważania , które tu chcesz podjąć należy przenieść do działu Sugestie i Zapytania Przed Zakupem ponieważ wykraczają poza nadany przez Ciebie tytuł.

pozdrawiam, Grzegorz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok to są jedne z możliwości jakie szukam w nowym zegarku stąd poprosiłem Ciebie o jakieś podpowiedzi. Każdy ma inny gust i chętnie przedyskutuję to:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarki złote i częściowo złote to według mnie duże wyzwanie . Sporo trzeba wyczucia żeby znaleźć coś naprawdę eleganckiego i estetycznego .Mimo ,ze złoty kolor może być domeną elegancji to właśnie tak często schodzi w różnych wyrobach do poziomu kiczu i blichtru.

Uważam ,że przyczyną tego jest udawanie czegoś lepszego , prawdziwego przez różne substytuty , które tylko "udają".To udawanie wychodzi im na najgorsze w wydaniu np. przetartego "złotego' koloru , spod którego wychodzi ordynarna blacha.

Druga sprawa to wygląd - design , czy dizajn , jak to się mówi. Sprawa tak indywidualna jak gust .Nawet w produktach najbardziej renomowanych firm spotkałem wzory , które w żaden sposób do mnie nie trafiają.

Trzecia sprawa to co wcześniej wspomniałem ; kim się jest , na jaką okazję zakłada się określony zegarek . Tutaj oczywiście sytuacje wieczorowe stwarzają najmniejsze ryzyko w wybraniu złotego zegarka .

Innym "złotawym" odcieniem odznaczają się niektóre stare zegarki , czy przyrządy pomiarowe morskie wykonane z mosiądzu i to też zupełnie inna bajka . I to bardzo ciekawa dla odmiany .

Nie odradzam Ci , broń Boże "złotych " zainteresowań , jeżeli to twój styl - Ok. Staraj się być w tym prawdziwy , to przed czym przestrzegamy to najróżniejsze podróbki , sztuczności ; przedmioty nieszlachetne.

 

Wracając do Worldmastera Art Deco . Także według mnie ma w sobie "coś" . Na pewno legendę jakości stworzoną w Polsce. Poza tym to przecież cała gromada zegarków z różnymi mechanizmami.

Jeżeli celujesz w manual ( nakręcany koronką ) to wg mnie najciekawszy jest jeden z klasycznych ; Unitas 6300 " z wysokim mostkiem " ( zresztą w złotym kolorze ).

Jeżeli automat to szukał bym chyba na Ecie 2824 z lat 90 -tych ( ale nie później ) . Ze współczesnych , nowych uważaj na mechanizm Claro 888 - nie dorównuje Ecie.


pozdrawiam, Grzegorz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację. Posprostu taki mam kaprys żeby jeden mieć złoty ale nie koniecznie musze w nim paradować wszędzie, poprostu mi się podoba ale cieżo też znaleść właśnie fajny zegarek żeby nie wyglądał jak tandeta. Bo w tej kategorii "złote'' Łatwo o przekroczenie granicy gustu z tandetą.

Ale i tak uważam, że atlantic kiedyś miał zdecydowanie ładniejsze zegarki i miaływ sobie to ''coś'' bo teraz wydaję mi sie, iż to jest wszystko produkowane tylko na masowa skalę..ale to takie moje zdanie

 

A co uważasz o tych pozostałych dwóch Atlanticach Worldmaster Art Deco?

post-58293-0-53492500-1357646284_thumb.jpg

Ten czarny jest fajny:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie lepiej kupić poprostu czarnego z lat 70' ? wyjdzie dużo taniej a cena o wiele niższa:)


OMEGA SEAMASTER 300M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sądzę ? Widzę ,że to ten sam model , pewnie na Ecie 2804 - mechaniczny jak jest napisane . Poz tym we współczesnych jest szafir . Ze względów praktycznych do użytkowania można kupić tego nowego z szafirem i WR 50 , co niewiele znaczy w tym wypadku. No , ale jest to urządzenie "nie śmigane " więc jako takie stwarzające szansę dłuższego działania.

Jednak skłaniał bym się do opcji , jaką przedstawia Cieslut - szukając w dawnych Atlanticach możesz natknąć się na ciekawy egzemplarz , złoto w takich przypadkach też nie razi nowością .. i czujesz powiew "epoki"...


pozdrawiam, Grzegorz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten pomysł odpada bo modele z lat 70-tych mają średnicę mniejszą niz 39mm. ( z regóły jest to 37-39mm ) a takie zegarki żle wygladają na mojej ręce i naprawdę zle się czuję z takimi małymi zegarkami. Nie chodzi mi o to żeby miał 47mm jak parnis ale te odele oglądałem i dobrze się prezentują. Zastanawiam sie nad nim tylko dlatego, że był produkowany w 1955 roku i ma w sobie trochę ''duszy''

Chodzą mi po głowie inne pomysły. A mianowicie: Glycine combat diver i Epos z open heart'em

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat już nie aktualny. Proszę moderatora o usunięcie wątku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.