Klub Miłośników Zegarów i Zegarków: OMEGA Constellation - Klub Miłośników Zegarów i Zegarków

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

OMEGA Constellation

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   marder 

  • nowy użytkownik
  • Grupa: Użytkownicy
  • Postów: 6
  • Rejestracja: wto, 02 gru 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdynia
  • GG: 3047291

Napisano 10 marzec 2010 - 09:07

Witam.

Mam pytanko.
Bardzo spodobała mi się ta Omega:
http://www.allegro.p...na_ciekawa.html

I mam dwa pytanka.
Do jakiej kwoty licytować,żeby nie przepłacić?
oraz
Martwi mnie to uszkodzenie datownika.Co możę być nie tak,nie posypie się przez to dalej cały mechanizm?
Dzięki za odpowiedzi :)

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   zbyszke 

  • Maly zuczek
  • Grupa: Użytkownicy
  • Postów: 2324
  • Rejestracja: nie, 01 lip 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kumla (SE)

Napisano 10 marzec 2010 - 09:45

Jak Ci sie podoba, to warto. Model z lat 1970-tych. Mechanizm to Omega 1011 lub 1012 (odnosze wrazenie, ze niektore Constellation z lat 70-tych nie byly certyfikowane na chronometr - spytaj Sprzedajacego, musi to byc wybite na plytach werku), popros tez o numer seryjny mechanizmu (tez jest na werku) - da sie wtedy datowac rok produkcji z dokladnoscia do 1-2 lat. Numer referencyjny to bedzie 198.006 - w bazie danych Omegi nie znalazlem takiego, ale sa podobne "kostki". Dekiel mocno starty (spolerowany?). Co wazne ta koperta wydaje sie byc "gold-capped" - tzn. bardzo gruba warstwa zlota (co najmniej 200 mikronow) od gory koperty - wzgledna rzadkosc w latach 70-tych kiedy oszczedzano na wszystkim - zlocenie nigdy sie nie wytrze. Spytaj sie czy koronka jest oryginalna i sygnowana, czy szkielko jest sygnowane - to male rzeczy a ciesza i podnosza wartosc. Kalendarz uszkodzony, ale wszystko da sie naprawic, a w przypadku Omegi dostep do czesci jest dobry.


Musze powiedziec, ze jak lat 70-tych generalnie nie trawie, to ta "kostka" mi sie naprawde podoba.

Do ilu licytowac - strasznie trudne pytanie, nie jestem w temacie lat 70-tych. Podobne, bez usterek, chodza na ebayu za 500-600 USD. Ogolnie Constellation z lat 70-tych jesrt warta DUZO mniej niz z lat 60-tych. bo tez i mechanizm duzo gorszy, a i z jakoscia koperty krucho (ale mowie, akurat ta, o ktora pytasz ma zlocenie dobrej jakosci)

Użytkownik zbyszke edytował ten post 10 marzec 2010 - 09:46


#3 Użytkownik nie jest zalogowany   chronofil 

  • Artur
  • Grupa: Stowarzyszenie
  • Postów: 1926
  • Rejestracja: wto, 27 maj 08
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 marzec 2010 - 12:58

Weź też pod uwagę stan tarczy. Ta jaka jest - widzisz. Renowacja to koszt, no i już nie to, a znaleźć na zamianę dosyć trudno

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Election 

  • Entuzjasta zegarmistrzostwa
  • Grupa: Użytkownicy
  • Postów: 191
  • Rejestracja: sob, 30 sie 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków
  • GG: 2291146

Napisano 12 marzec 2010 - 12:28

Ciekawy model, jednak stan tarczy pozostawia duużo do życzenia. Z deklem też słabiutko - zwróć uwagę na gwiazdki nad obserwatorium (które w constellation są "wskaźnikiem" wytarcia dekla) - są praktycznie niewidoczne. Dodatkowo dekiel ma kilka mocnych rys. Mnie w "Connie" podniecał zawsze właśnie ten dekiel i choćby z tego powodu osobiście ja nie dawałbym zbyt dużo i szukał czegoś lepiej zachowanego.

Zastanawia mnie też jedno - sprzedawca może głupi nie jest i np. poszedł do zegarmistrza żeby mu wycenił naprawę która się okazała dość droga i nieopłacalna? Jak jeszcze doliczyć czyszczenie tego mechanizmu, ew. renowacja tarczy...
Przecież o wiele więcej można zarobić naprawiając zegarek i sprzedając jako sprawny...

Ogólnie sam zegarek dość ciekawy (choć ciapke toporny) ale w tym stanie zewnętrznym i wewnętrznym (uszk. mech.) bym z ceną zbytnio nie szalał... naprawa będzie droga renowacja również.
Jak to pisał mój przedmówca constellation constellation nierówny :)
Jest to model z lat 70tych i nie wiele ma wspólnego z tym co było w latach 60tych. Zegarek nie ma również certyfikatu chronometru. Dla mnie więc osobiście to taki cenowo najprostszy seamaster lub Geneve (600 - 700 zł) minus naprawa (od 200zł?) minus renowacja tarczy (Bóg wie ile... zależy u kogo, a za omegę to pewnie jeszcze +100-200zł) czyli podsumowując dałbym sobie spokój i szukał czegoś innego.
choć jak znam alledrogo to ludzie będą się o niego mocno bili.

Polecam za to poszukać na ebay jakiegoś kamertonika z serii f300 Constellation (ja właśnie za takim się rozglądam) - ceny często niższe od mechaników ale już za kilka lat tendencja ta zedecydowanie się odwróci.

Użytkownik Election edytował ten post 12 marzec 2010 - 12:41


Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych