Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Traver

Użytkownik
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Początkujący
  1. OK, rozumiem. Wielkie dzięki za podpowiedź.
  2. Bardzo Ci dziękuję! Skontaktuje się z tym panem. A ewntualna podmiana, to rozumiem, że trzeba by znaleźć "dawcę" na częci, czy są dostępne jeszcze tego rodzaju? Możliwe, mogła się wylać, choć nie widać śladów, ale tak mogło być. Nie wiem co się z nim wcześniej działo od niedawna mam ten zegarek.
  3. Witajcie! Mam pytanie: czy zegarki kwarcowe tego rodzaju w ogóle się naprawia? Czy to w ogóle jest... rozbieralne i naprawialne? A może jeżeli po włożeniu baterii nie ma oznak życia, to nic się już z nim nie zrobi? Zapewne wszystko zależy od rodzaju uszkodzenia, ale nie wiem czy jest sens udawać się do zegarmistrza. Z góry dziękuję za odpowiedź.
  4. Wielkie dzięki za odpowiedź. Niestety właśnie balans. Zegarmistrz wspominał o czymś jeszcze, ale wyleciało mi z głowy... Myślałem, że 3602 może posłużyć jako "dawca", ale jak się okazuje nie. Zapomniałem zupełnie, że miała już 18 kamieni, nie 15. Czyli ewentualnie tylko ta niska, stara, albo inny Salut?
  5. Jakiś czas temu pytałem o odziedziczonego po przodku Saluta. Muszę jeszcze raz pozawracać głowę, bo sam jakoś nie mogę znaleźć odpowiedzi na to pytanie... Powiedzcie mi proszę, czy pasowałyby może do niego części od Mołni z mechanizmem 3602? Ewentualnie od jakichś innych? Z góry dzięki za pomoc.
  6. Mam jeszcze jedno małe pytanie odnośnie Saluta, którego prezentowałem. Z którego roku może pochodzić ten zegarek? 1946? 1947? 1949? 1950? Przeglądając forum trafiłem na zdjęcie bardzo ładnego egzemplarza, ale... z inną kopertą i innymi wskazówkami. Czy to był pierwszy model?
  7. Hmm... aktualnie trzydziestka na karku, a dostałem go w wieku 6 czy 7 lat, podczas wizyty u dziadków. Początkowo go nosiłem jeszcze w podstawówce, potem już trafił do szuflady.
  8. No proszę, ale jaja! Nie sądziłem, że to składak. Jest u mnie niemal od zawsze, więc jeśli był składany z dwóch, czy coś było w zmieniane to zapewne w czasach, gdy należał do mojego dziadka. Można powiedzieć, że teraz już wiem na czym stoję Szkło jest chyba pęknięte z lewej strony... chociaż może to być głęboka rysa... Sprawdzę, jeśli całe to spróbuję wypolerować. Bardzo Ci dziękuję za tak szybką odpowiedź i tak precyzyjną ocenę.
  9. Korzystając z okazji wrzucę może jeszcze zdjęcia innego, skromniejszego, radzieckiego czasomierza, który również ma dla mnie sporą wartość sentymentalną i z którym w najbliższym czasie chciałbym wreszcie zrobić porządek. Nie wiem czy odpowiednie miejsce, ponieważ teoretycznie wiem "co to za zegarek"... (podobnie jak wiem kim był bydlak Maslennikov ), jednak chciałbym dopytać o kilka szczegółów... Zegarek jest na chodzie (i to całkiem dokładnym), mimo braku jakiejkolwiek konserwacji już od wielu lat. Odziedziczyłem go po dziadku. Zamierzam wreszcie zafundować mu porządny przegląd i odpicować najlepiej jak się da. Myślałem tu przede wszystkim o wymianie szkła (nie wiem czy w ogóle jest oryginlne w tym zegarku) i pochromowaniu bądź wymianie koronki. I tutaj dwie sprawy: 1. Widziałem kiedyś Pobiedę z niemal identyczną tarczą jak mój ZiM... Czy to może oznaczać, że pewne elementy w niektórych radzieckich zegarkach się powtarzały i jest szansa, że uda się podmienić szkło z jakiegoś podobnego wynalazku tamtejszego przemysłu precyzyjnego? Czy lepiej zostawić i kombinować coś z tym, które jest? 2. Jeśli chodzi o kopertę, to jest ona mosiężna w tym zegarku? Czy np. polerowanie jej w ogóle wchodzi w grę? Nie za bardzo chciałbym chromować, bo wydam kasę, a i tak pewnie wyjdzie kicz (zwłaszcza, że po bokach koperta chyba zawsze była matowa), jednak chcę zrobić, co w mojej mocy, żeby wyglądał jak najlepiej
  10. Dobra wiadomość, dzięki za opinię. Niestety nie działa od bardzo dawna i nie wiem, co jest przyczną. Sam się nie znam na tym. Wiem, że prababcia była z nim raz u zegarmistrza, ale w końcu zrezygnowała z naprawy, bo uznała że zegarek i tak nie jest jej potrzebny... Co stwierdził nie wiem. Muszę się wreszcie z nim wybrać do jakiegoś fachowca. Może uda się go przywrócić do życia.
  11. Otworzyłem, więc zgodnie z obietnicą wrzucam jeszcze zdjęcie mechanizmu mojego Saluta.
  12. Dziękuję bardzo. Cieszę się. Niestety nie mam odpowiednich narzędzini i nie chciałbym go uszkodzić nieumiejętnym otwieraniem. Jeśli mi się uda to dorzucę jeszcze zdjęcia mechanizmu. Dziękuję za odpowiedź.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.