Podpisuję się pod tym rękami i nogami z dwóch powodów: 1. Bo właśnie jestem w ukochanych Tatrach pierwszy raz od 4 lat. 2. Bo jakby ktoś mi jeszcze 2,5 roku temu powiedział, że jeszcze kiedykolwiek będę chodził po górach, to bym się popukał w czoło, gdyż wówczas po wypadku nawet nie myślałem o samodzielnym siadaniu na wózek, a co dopiero o chodzeniu bez wsparcia, a tym czasem po 3 latach intensywnej rehabilitacji i walki z własnymi słabościami wróciłem w góry i mogę względnie normalnie po nich chodzić. A skoro już w tych górach się znalazłem, to grzechem byłoby nie wykorzystać tego i połączyć dwóch hobby, jakim są góry i zegarki, czego efektem jest krótki filmik, na który zapraszam: https://youtu.be/dSc5akkngsc A jeszcze jak górską pasję można dzielić z dzieckiem, to już w ogóle jest miodzio. Moja córa z wielką chęcią jeździ w góry, łazi ze mną w doliny (na szczyty już raczej zdrowie mi nie pozwoli), robi całodniowe wycieczki, ma siłę, chęć i radochę z tego, że robi to, co tatuś, a przy okazji pomaga mi krecić materiały o zegarkach, co też jej się bardzo podoba. Jestem pod wrażeniem. Gratuluje powrotu do pasji po 3 latach walki.[emoji106] Śmiem twierdzić, że G-Shock pasuje do Ciebie jak żaden inny. absolute toughness [emoji109] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk