Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Winter_Solider

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    131
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Winter_Solider

  1. Zgadzam się z Kolegą. Jak go w zupełności akceptuje takim jakim jest. Nie zamierzam nic zmieniać i poprawiać. Chodzi ładnie i punktualnie a przecież o to w tym wszystkim chodzi. Moje pytanie było spowodowane bardziej czystą ciekawością laika niż dopatrywaniem się dziury w całym mimo wszystko bardzo dziękuję. Cytując Kolegę "Fajny jest" Wydaje mi się że stół nie do końca jest stabilny i to może być powodem. Mimo wszystko, przecież ja go akceptuje takim jakim jest tak jak napisał Fibo - to nieistotne. A pytanie było spowodowane czystą ciekawością i poznaniem ewentualnych rozwiązań, ewentualnie usterek do poprawy. Czy udało się znaleźć? Dziękuję
  2. Będę wdzięczny Czy w kwestii kołysania się wahadła mogą coś Koledzy doradzić?
  3. Czy delikatne kołysanie wahadła, ledwo zauważalne jest normalne? Poniżej zdjęcia zegara przed wizytą u zegarmistrza...
  4. Chodzi jak marzenie, na razie,,, 48 h ale jest idealnie więc specjalnie nic nie ruszam. Jestem pozytywnie zaskoczony
  5. Jaki powinien być właściwy kąt obrotu mojego wahadła? Na razie chodzi punktualnie ale czytając forum są różne wskazania dotyczące różnych modeli i producentów. Jak to będzie w przypadku Gustava Beckera i modelu 503?
  6. Dziękuję, póki co nie trzeba. Chciałbym kupić taką książkę. W Polsce widzę, że będzie kłopot. Może ktoś z kolegów miałby na sprzedaż?
  7. Czy ktoś z kolegów dysponuje taką pozycją? The Horolovar 400-day clock repair guide: Charles Terwillinger Na Ebay są dostępne używki oczywiście. Może mimo wszystko ktoś z Was ma taką książkę?
  8. Kto wie, może się uda będę próbował. W każdym razie jest progres i to mnie bardzo cieszy
  9. Taraj - a jednak rozszerzenie max kulek pomogło. Zegar teraz spóźnia się 2 min na 8 godzin także dalej sobie poradzę. Ufff cieszę, że to było tak proste. Przede mną miła zabawa wrzucę później zdjęcia przed i po konserwacji dla porównania.
  10. Zegar na dobę spieszy się 40 minut. Rozumiem, że zacząć od delikatnych ruchów wahadłem. To znaczy rozszerzyć kulki odrobinę? Mimo wszystko już prawie dotykają kolumienek. Jest jeszcze jedna sprawa. Na samej górze jest trójkącik i podziałka. Nie jest na środku ustawiona tylko w lewą stronę stojąc przed zegarem. Czy ruszać ten element i ustawić na "0"?
  11. Wielkie dzięki Tarant. Napisałem jeszcze do Dziadka. Może będzie miał luzem dwie sztuki do odsprzedania. Niestety byłem u paru zegarmistrzów w Poznaniu i bez powodzenia.
  12. Cała przyjemność po mojej stronie Pozdrawiam
  13. Witam serdecznie. Ja również bardzo proszę o dopisanie mnie do listy oczekujących i oczywiście bardzo proszę o autograf Pozdrawiam
  14. Tak się powinno robić a ja po odebraniu paczki z zegarem musiałem spore korekty robić i przesunąć wskazówkę po większej części tarczy...
  15. No właśnie i właściwie stąd moje pytanie. Przesuwając wskazówki w pozostałych zegarach, które posiadam opór jest delikatny i płynny. Kiedy przesuwałem wskazówkę minutową ( bo godzinowa właśnie była bardzo ciasno spasowana na tulei i odpuściłem sobie od razu i widzę, że słusznie podpowiedział mi rozsądek ) wyczułem opór i takie jakby terkotanie. Dość ciężko szło i czasem wskazówka się blokowała kiedy kotwica się nie zazębiła z kołem wychwytowym. Aż się nie chce wierzyć, że to nie szkodzi mechanizmowi ale skoro Kolega tak mówi to musi tak być. Przecież w jakiś sposób trzeba robić korekty wskazań czasu. Bałem się właśnie tej delikatności. Pewnie po jakimś czasie oswoję się z nim na tyle, żeby się go nie obawiać Wielkie dzięki za wyjaśnienie. Rozwiało to moje wątpliwości Też o tym myślałem bo obawiałem się, że obciążony wahadłem włos i ruch wskazówki może spowodować jakieś uszkodzenia. Niestety nie dołączają do roczniaków instrukcji obsługi a tutaj jednak Koledzy bardzo pomogli Dzięki
  16. Przeprosiny przyjęte nie ma co się fochać o głupoty. Forum chyba jest po to, żeby sobie wzajemnie pomagać i dzielić się wiedzą Mam pytanie w kwestii wskazówek. Nie znalazłem odpowiedzi na forum ale gdybym jednak coś pominął proszę mi wskazać miejsce gdzie o tym poczytam. Chodzi mi o kwestie przesuwania wskazówek w moim roczniaku. Czy można je przesuwać tak jak w zegarach z mechanizmem bicia tj. godzinową można poruszać przód tył natomiast minutowa tylko do przodu? Jak to jest w przypadku roczniaka? Usłyszałem od sprzedającego, że można jedną i drugą poruszać przód i tył. Czy wtedy musi być zdemontowane wahadło? Dziękuję za informację i pomoc.
  17. Człowiek wszechstronny. Człowiek renesansu Mi kolega Kiniol dobrze doradził i jestem mu za to wdzięczny. Dzięki niemu oddałem zegar w ręce naszego dobrego znajomego. Dzięki mu za to
  18. Widzę, że kolega Tarant odblokował temat. Czasem nie każdy może przyjąć słowa konstruktywnej krytyki, tym bardziej w swoim stylu. Gratuluję okrągłej sumki Miło mi, że ta rocznica zaszczyciła mój temat to ile lat kolega już na tym forum? Można wiedzieć jakie egzemplarze ma kolega w swojej kolekcji? Czy zegary roczne wiodą w niej prym?
  19. Kolego Tak jak kolega sam raczył mi zwrócić uwagę jakiś czas temu proszę wyraźnie czytać co jest napisane. Napisałem, że zakupiłem mój pierwszy zegar roczny. Na prawdę nie wiem, w jaki sposób można było wywnioskować z moich wypowiedzi, że to mój pierwszy zegar w życiu. Proszę mi nie przypisywać rzeczy, które nie miały miejsca. Balona szanowny Kolega może sobie kupić co najwyżej na odpuście...
  20. No właśnie wydaje mi się, że trochę dyskusja poszła za daleko. Kupując zegar byłem świadomy tego, że muszę doliczyć do jego zakupu koszt zegarmistrza. W opisie aukcji nie było słowem wspomniane o jego "przeglądzie" czy też wykonanym zakresie prac. Rozmawiając przez telefon grzecznościowo zapytałem czy taka konserwacja była może przeprowadzona przez kogoś w ostatnim czasie i usłyszałem, że nie ma potrzeby zanoszenia go do zegarmistrza. Mimo wszystko nauczony własnym doświadczeniem, żeby mieć w pewnym stopniu ograniczone zaufanie do ludzi stwierdziłem, że dla pewności (sam mając wątpliwości) zasiegne opinii człowieka do którego od lat zanosze wszystkie swoje zegary, budziki i zegarki. Otrzymałem odpowiedź i jestem z nią pogodzony i chyba tyle w temacie. Nie zmienia to faktu jak to już podkreślałem że wszystko poza tym jest w jak najlepszym porządku. Zegar jest ładny, kompenty i oryginalny. Bardzo mi się podoba. Nie mogę zatem mieć pretensji i nie mam go do kolegi Erzlota ponieważ tak jak kolega Fibo pisze nie było w treści aukcji słowa o jego serwsie (w ogólnym jego słowa znaczeniu) zegar trafił w najlepsze możliwe ręce, ręce człowieka któremu ufam i jego opinie są dla mnie wiążące. Myślę, że nie ma co drążyć dalej tej sprawy. Ja tylko czekam z niecierpliwością na dzień kiedy odbiorę go od Pana Janusza i będę mógł się nim tak na prawdę cieszyć Dziękuję Wam za konstruktywne wypowiedzi. Fajnie tak porozmawiać rzeczowo na temat na poziomie ;-) Na pewno jak odbiorę roczniaka wrzucę zdjęcia poglądowe Zmieniając trochę tor rozmowy chciałbym prosić właścicieli modelu 503 o podzielenie się zdjęciami swoich egzemplarzy chętnie poznam ich historie!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.