Poljot na bransolecie. Trafił do mnie w prezencie już kilka tygodni temu, ale wymagał czyszczenia i regulacji bo późnił strasznie. Poprzedni właściciel chlapnął czymś w okolicy indeksu 6 i 10, ale mniejsza o to. Znalazłem model w katalogu, ale widać wyraźnie, że egzemplarz katalogowy ma indeksy minutowe rozplanowane inaczej, tj. wpisane po wewnętrznej części indeksów godzinowych. Ki diabeł? Z tego co się wywiedziałem od ofiarodawcy, zegarek był zakupiony w początku lat 80 w Polsce. PS A beczka piękna!!!