Każdy ma swoje priorytety, dla jednego Wostok z lat 80 w igła stanie do okaz i grono ludzi będzie się nim zachwycało bo na dodatek jeszcze pięknie sfotografowany a dla innego Rakieta czy Mir z lat 60 dotknięta/y zębem czasu i z śladami użytkowania będzie okazem bo ma duszę, historię i to coś i też znajdzie się ekipa która będzie chwalić taki nabytek. Różne etapy, poziomy i priorytety w budowaniu kolekcji i upodobaniach. Ile osób tyle kolekcji i upodobań... ale każdy zaczynał tak samo Chyba że się mylę