Rozważałem właściwie tylko trzy możliwości. Z kasą nawet wyjdzie podobnie, bo do GLS od razu muszę pasek zamówić, na nato nie będe nosił. To ma być zegarek do codziennego tyrania i w końcu G shock, do których nigdy nie miałem przekonania, aż przyszedł czas, że zachciałem G. W tym co mam chronografie do zdarcia zawsze brakowało mi możliwości podświetlenia, a sportowe zegarki/pulsometry wyglądają tak badziewnie że zaraz po powrocie z aktywności je ściągałem. Chcę coś co jak założe po pracy, to będzie na nadgarstu do nocy. Mały nadgarstek oraz jakiś resentyment, że to nawiązanie do początków serii ograniczył wybór z serii G do kostek. 1. GWM5610 - bo klasyczny wygląd. Taki Vintage w klasie G-shock i czytelny, ale wizualnie mnie nie porywa - solar, synchronizacja traktuję jako dodatek. 2. GWM5610BB - bo kozacko wygląda czarny - ale nieczytelny 3. GLS 5600 CL-1ER - bo kozacko wygąda i powinien być przyzwoicie czytelny. Pewnie gdyby był problem z dostępnością paska kupiłbym właśnie proponowanego GWM5610. Będzie po prostu następny, jeśli się przekonam do kostek. Wszystko rzecz gustu oczywiście. Dzięki za podpowiedź.