Pewnie nie uwierzycie, ale już wczoraj udało mi się uruchomić zegar. Poszło wyjątkowo lekko, co nie często się zdarza. Ustawiłem tylko zazębienie wychwytu, palety, obie identycznie, wysunięte są z kotwicy na 5,5mm. Wymagało to kilku prób. I poszedł. Słychać metaliczny stukot, to szczelina dla palca napędowego jest odrobinę za szeroka i stąd ten dźwięk. Ale to tylko zastępcze wahadło. Chodził całą noc. Oczywiście jeszcze nie koniec pracy nad zegarem, muszę sprawdzić współdziałanie z mechanizmem bicia. Wprawdzie jest na sucho ustawiony, ale teraz trzeba zobaczyć jak to razem działa. No oczywiście trzeba zrobić nowe, prawdziwe wahadło, naprawić tarczę zegarową i wygłaskać całość. Jednak technicznie chyba wszystko już jest w porządku. Dla niedowiarków załączam krótki filmik ( jeśli uda mi się załączyć). Proszę nie sugerować się datą na filmie, aparat ma złe ustawienia. Dziękuję wszystkim biorącym udział w mojej naprawie, oraz tym którzy dopingowali tylko obserwując. Pozdrawiam entuzjastów zegarów i zegarków.
AVI.avi