Ja mojego mam od połowy grudnia więc można powiedzieć, że też nie jestem doświadczonym użytkownikiem. Ja pulsoksymetru w ogóle nie używam. Na dobę schodzi mi 6-8%. Dziennie używam około godziny GPS i do tego trochę treningów bez użycia GPS.
Cały czas połączony z telefonem, powiadomienia, ogólne korzystanie z zegarka. Na noc ręcznie go usypiam, tarcza w opcji łów power mode, brak komunikacji z telefonem ale tętno mierzy normalnie. Dużo jednak chyba w ten sposób nie oszczędzam bo bardzo krótko śpię i używam budzika.