Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Zomzi

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    43
  • Joined

Community Reputation

120 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To moj sposob zarabiania na zycie stad polemizowalbym :) Po prostu reaguje na to co sie dzieje danego dnia czy godzinie, a siedze na bardziej ryzykownych papierach stad uwaznosc i ilosc kasy ma znaczenie. Wyznaje zasade wszystko albo nic (przy czym NIC oznacza jak najmniejsza strate) stad ryzyko jest wpisane w sposob jaki typuje te "dochodowe" i te gdzie przechowuje "nadmiar" bo nie wszystko pracuje ryzykiem - po prostu co zarobione idzie do wora i se czeka rosnac wolnieJ czekajac na okazje...
  2. Można i tak, tyle że oprócz samego zarabiania istotny jest sposób zarządzania tym co masz - zazwyczaj 30% obsuwy zdarzają się TYLKO na spółkach z NC gdzie przeważa kapitał spekulacyjny - grając w ich gierki godzisz sie albo na kopyto w twarz albo na wóz ze złotem stąd ryzyko tego to analiza czy warto. Do rzeczy - nikt rozsadny nawet dobry w te klocki nie zainwestuje miliona w cos co jest tak ryzykowne jak utrata 30% (zazwyczaj chodzi o kapitalizacje samej spółki jak i jej płynność) - setę wsadzisz wtedy kiedy firma jest w dołku i wyczekasz nawet pół roku, ktos kto wali w NC 100 tysia na górce to naprawdę świr jest... Jedyna firma ktora pamietam ostatnio co spadła z nocnika to LPP jak jej sie jakiś shorter dobrał do papiera (jedna akcja była wtedy warta 15 tysięcy więc to raczej papier dla krezusów) i -30% było w kikkadziesiat minut... ale potem odrobiła bo jednak jakos wyjasniła sytuacje - takie przypadki sa naprawde losowe - szczególnie gdy 1 mln inwestujesz - więc raczej nie grożą... Mając 1 mln zeta inwestuje sie w spółki płynne i duże a obrót dzienny kilka-kilkanaście mln - wtedy mozna wyjsć JEDNEGO dnia z całej piaskownicy czesto tracąc ledwo kilka % co najwyżej. No ale to trzeba widzieć - gdzies tam wyżej takie podstawowe kreski zielono-czerwone możesz zerknąć - wszystko uproszczone do bólu - widzisz schemat wychodzisz , widzisz schemat wchodzisz - interwał nieistotny wazne aby kreski historycznie sie sprawdzały. Zawsze to statystyka i prawdopodobieństwo ale ... rok w rok jade na plusie
  3. Od 3 lat na GPW jest hossa - jak kto boi sie samemu "obrabiać papierami" wystarczy co miesiąc posłuchac kilku kanałów i zainwestowac kilka typów i zebrac plon lub trzymac dalej, prościej bo automatycznie i bez wysłuchiwania podstaw "dlaczego tak a nie inaczej" to wg wytycznych co na kilku portalach poświęconych akcjom rekomendacje np. https://www.biznesradar.pl/rekomendacje/ (sa to zazwyczaj prognozy długoterminowe) - oczywiście NIKT nie zapewni że dana spółka osiągnie zysk w takim stopniu niemniej analitycy zazwyczaj pracują w bankach czy biurach i prowadzą rachunki swoich klientó więc można "spróbować uwierzyć" ich zdolnościom - zazwyczaj analizy sa podbudowane statystyka, fundamentami, matematyka i trendami społecznymi - razem daje to jakiś pogląd na mozliwe ruchy w górę. Ktos kiedys zrobił ankiete czy 60% wzrostu rocznie to dużo - odpowiedziałem że to zalezy od kwoty - dla 100 tsięcy zeta to mało - przyrost 60 tysia to nie jest kwota powalająca, dla miliona to mega dużo - 600 tysia robi wrażenie - pało pytanie skąd taki osąd? ano z expa - rok do roku na wiele miesięcy przed ruchem obstawiam spółki wg róznych kluczy - wsadzam kwotę kilkadzieiąt tysia i po roku mam 4-8x wsad - ostatnie 3 lata to mega wypas i trafienia. oczywiście nie wszystko przyrasta tak jak obstawiam ale zazwyczaj 7/10 to trafienia krotne a pozostałe przynajmniej nie tracę. Ten rok jeszcze wedle niektórych kumatych analityków będzie mocno wzrostowym więc zachecam do rozejrzenia sie po polskiej GPW;) Gdybym musiał to na ten rok wskazałbym Sonka, GNS, Passus i kilka mniejszych ale z NC więc raczej dla tych co maja stalowe jaja. Przykładowo GNS wsadzone w zeszłym roku przyniósł 20x wsadzone ;) - oczywiście łut szczęścia bo zazwyczaj to rzadko taki sztos - niestety wiąże sie to z przykrym corocznym podatkiem ;( no ale przy 19% Belki i tak jestem w lepszej kondycji niz pracujący zwyczajny Kowalski i zarabiający powyżej 120 tysia/rocznie ... Polecam GPW bo najciemniej pod latarnią a nic tak nie buduje banan na ryjku jak sukces wykuty własną decyzją - zawsze mozna zacząć od mniejszej kwoty, przy czym pod "mniejszej" rozumiem raczej 10-15 tysia niż 2 tysiące zeta ;). I wazne - kasa tylko taka której cześciowa strata w wyniku błednej decyzji nie zaboli - zazwyczaj spadek nawet -30% na dobrej spółce kiedyś sie odbuduje...
  4. Kiedyś obsługa gramofonu była koniecznościa dzisiaj jest kaprysem - jeśli stać cie na kaprys to akceptujesz wady tego nad czym kaprysisz Kwarc jest idealny dla zabieganych, mechanik to stare znoszone wygodne buty - to, że wymaga opieki to juz kwestia tego kaprysu - chyba, że chciałbyś nobilitować swoje ego boś znany celebryta i coś drogiego na łapce jest kwestią budowania prestiżu - ale co kto lubi - mnie tam czas nie goni
  5. Pomysł na zegarek - zawsze najpierw zadaj sobie pytanie czy mechanik czy kwarc bo "zajefajność" cykadełka mechanika i skokowy ruch wskazówki sekundnika ma w sobie coś hipnotyzujacego - poza tym mentalnie "czujesz", że wiek to powrót do tradycji i oldskulowych rozwiązań ... Wad mechaników jest konieczność regulacji dokładności co nie każdemu sie uśmiecha - no ale taki urok zegarka z napedem auto... Jako rozwiązanie w rozkroku pomiędzy kwarcem a mechanikiem wskazałbym to: https://www.zegarki.pl/seiko-ska783p1 - ładne, proste, dokładne i w stylu podobnym do Twoich upodobań - ładujesz ruchem reki ;), a więc ma cos z mechanika mimo że kwarc a gdybyś uznał że mechanik ma sens to podobny do seiko (pd-1790) i tańszy
  6. Tak też uważam Sam lubię miec mechanika bo fajnie tyka a po regulacji zazwyczaj 30 sekund na tydzien nie sprawia problemu tak "dla kwarcowego prestiżu" kupiłbym cos na kwarcach japońskich... Dla siebie mój kwarc to zwykły Skmei o duzych cyferkach bo jest ...tani i dobry . Gdyby jednak chcieć "zbudować" coś na wzór piramidy to (na pewno nie na trzeźwo z nutka usmiechu) należałoby rozpoznać marki mające w soim portfolio kwarce i ew. pozmyślać argumenty opierając sie na jakości wykonania, niehomażowości czyli "zwględnej oryginalności" itp. Tutaj wszelkie Parnisy, SanMartiny, Addiesievy i inne "lepsze" bo bardziej rozpoznawalne przez ilość zakupionych (przez co w pewnym sensie weryfikowalnych) miałyby swoje miejsce - ogólnoświatowo raczej w rejonie marek modowych . A co do chińskich samochodó - jestem sceptykiem ALE... w ciagu 2 lat chinole maja wprowadzić samochody z ogniwami sodowo-jonowymi o 2x wyższej pojemności przy tej samej wadze co litowo-jonowe - oznacza to PRZEŁOM - bo albo lżejszy smaochód (czyli zamiast 400kg ogniw dodatkowo w samochodzie = 500km zasięgu, bedzie mozna wsadzić 200kg = 500km zasięgu). Dodatkowo jak utrzymaja a nawet obniżą ceny to 60 tysia za samochód miejski o wadze 1200 kg i zasięgu 600km - biore w ciemno PS - jeździłem przez 2 tygodnie BYD Dolphin SURF - ma niby 300km w jezdzie pozamiejskiej ale w miescie z rekuperacja na maxa daje rade 480 km wyciagnac niemal zanim doturlałem sie do "przyłącza" - także jest to już jakiś ciekawostek.
  7. Naczytałes się fejmu z internetow i siejesz jednostronną krytykę. Dla osób czy firm chcących włożyć i zapomnieć dobre fundamentalnie firmy przez kilka, czasem naście lat odrabiają odcięcie i dalej rosną a kasa z dywidendy jest na koncie jako element do wykorzystania bez celebracji sprzedażowych - nie każdy gra/inwestuje dynamicznie, pasywny zarobek bez grania też jest godny uwagi, warunkiem wybór spółki o możliwej długoletniej perspektywie wzrostu. Fakt że aktywni robią na odwrót - trzymają papier do ostatnich chwil przed dywidenda bo wtedy jest tzw. pompka, sprzedają na tzw. górce i kupują po odcięciu czekając na tzw. dołek. Niestety dla "pasywistow" wymagana byłaby uwaga na danej spółce, a szczególnie granie "pod dywidendę" czyli wzrosty przed odcięciem na wielu spółkach wymaga szczególnej uwagi i przerzucania sporego kapitału aby miało to sens. Stąd odcięcie samo w sobie nie musi być źle o ile ktoś dobrze wybrał i zamiast złota, palladu czy antymonu wybrał np. Budimex 😁 25 lat temu...
  8. Z zywymi dolarami kupionymi tanio i zdeponowanymi chwilowo na koncie aby COS z nimi zrobic i zapomniec? Najbezpieczniej i Najzyskowniej zainteresowac sie akcjami jakiejs dobrej duzej firmy z USA i po prostu kupic je. Nie jestem specem od nasdaqa wiec nie podpowiem w co konkretnie ostatnio AMD podpisalo kontrakt z AIopen na farme z instinct450 i pomalu bedzie zapewne alternatywa dla nvidii. Jest zapewne duzo wiecej mniejszych i bardziej zyskownych w czasie kilku lat firm ale niestety nie znam tego rynku - ja bazuje glownie na cyferkach (forex - bardzo rzadko juz, bitcoin czy inne krypto na biezaco - bo sa plynne) i tu znajduje okazje. Czysty dolar na koncie i czekanie miesiacami na kilkunasto% wzrost bez dzwigni to masochizm, lepsze i wygodniejsze bo bezoieczne sa surowce nietypowe - teraz CHINY udupily swiat licencjami na metale rzadkie i beda racjonowac powyzsze, tu mozna etfy na to kupic i zaczekac ( konkretne metale sa gdzies podane - beda zapewne zyskiwac bo beda niedostepne). Lokata surowcowa w nietypowe rzadkie metale obecnie malo popularne wsrod graczy 😁 moze przyniesc w perspektywie kilku lat zapewne znaczace zyski. Niestety tu nie pomoge w co konkretnie bo nigdy nie angazowalem sie w te produkty - wole "pograc" na biezaco i w miesiacu pare zeta zarobie, czekac zas na zysk kilka razy w kilka lat? Wolalbym kupic akcje jakiejs spolki i czasem jaka dywidende zyskac.... Same dolary jako element sprawczy to raczej wlasnie mocne papiery w USA na nasdaqu - no ale tu bylby potrzebny spec od tego rynku.
  9. Nie mam złotej zasady dla każdego - ogólnie rynek finansowy podług mojego expa jest trudny na wejściu bo zasady które tam panują są delikatnie mówiąc drapieżne - tym bardziej im krótsze interwały obstawiasz jako sposób na zarabianie - jest wiele fajnych vlogów na jutubie które przybliżają sens takich a nie innych strategi - ja głównie poruszam sie po GPW i NC aczkolwiek z BTC "walczę" od dawna tyle że bardziej dorywczo ze względu na megapłynność i dowolność manipulacji w czasie. Gdybym miał oceniać co jest zasada naczelną to znaleźć to na czym sie znasz lub co ogólnie jestes w stanie zrozumieć i próbować - ostatnie 2-3 lata to tzw. "militarka" i "energetyka" które niosa kursy mniej lub bardziej - i żeby było śmieszniej nie zawsze spółka jest oceniana pozytywnie PO WYNIKACH, na GPW jesli coś rosnie to POD COŚ - jak toto sie wydarzy to spada - chyba że zdarzenia losowe wtedy kursy chodza jak powalone Polecam pod uwagę dwa proste jutuby Zawód Inwestor - tu gość chce być milionerem z tzw. dywideną na plecach wkładając co miesiąc spore kwoty bez reinwestycji, i kanał Podlackiego - analityk z wykształcenia który co miesiąc typuje 8-9 spółek mające jego zdaniem SZANSĘ zabłysnąć w danym miesiącu - zazwyczaj jedna z nich daje mocny zarobek rzędu 20-30% i więcej - te sa moim zdaniem najprostsze i najbardziej przystepne. Innym źródłem informacji są rekomendacje typu https://www.biznesradar.pl/rekomendacje przy czym nie ma że kupisz i będzie rosło - wskazane jest troche znajomości Analizy technicznej jako wspomagacza który "przybliży ten moment" Przykładowo tak to u mnie na interwale 4H na Autopartnerze wygląda: w zasadzie najwazniejsza jest ta zielono-czerwona linia w środku ale każdy wskaźnik wnosi dodatkowe infa - przecięcia strzałki kolorki pomagają jedynie podjąć decyzje czy to już czy jeszcze nie - tutaj decyzja o wejściu zapadła gdy na 1-miesięcznym wykresie pojawiło sie na środkowym wskaźniku zielone na końcu - ale to akurat spółka na krótki czas - 1-3 miesiące i zysk góra 30-35%. Ile wyciągne to zależy od tego ile włożę ale to wiadomo... najlepiej zarabia sie na spółkach "nieoczekiwanych" lub mały z potencjałem - akurat mam oko na jedną Sonka bo 2 lata temu trafiłęm a teraz ma szanse 3-4x wzrosnąć (mama nadzieję) i kilka spekulacyjnych... I jakoś to sie od 3 lat kręci jak przestałem chodzić do pracy
  10. OD kilku lat inwestuję dwojako - na longa wyszukuje spóki małe z potencjałem przy czym long to do momentu przesilenia i wypad - czasem kapitał siedzi nawet rok zanim sie co ruszy a normalnie "pogrywam" na każdej która ma szanse w danym miesiącu zarobić - zarówno typy własne jak i "internetowe" . Na longa mam obecnie z ciekawszych od lutego GNSA, Munar od roku i Sonkę od niedawna a pogrywam na wszystkich "militarnych" (bo maja obecnie potencjał)Bumechu, Lubawie, Arlenie i Polimeksie (ma szanse na "systematycznego longa" bo widze potencjał na lata) czy ba BTC. Mam również dla śmiechały kilka tysi w Little Pepe . No i okazje ale to tzw. pikałki - jak kiedys Rafamet czy JSW ... W zasadzie z tego zyję I nie widze sensu w swoim przypadku odkładania na kontach z ograniczeniami - to akurat dobre dla Kowalskiego dorabiajacego max do drugiego progu - płaca tylko 19% podatku Belki od dowolnej kwoty jestem w zdecydowanie lepszej komitywie z moja kasą niż niejedna firma (no może poza tymi które maja dobrych ksiegowych
  11. Wy sie złotem jaracie a na zwykłych polskich spółkach można dobrze zarobić - ech...
  12. https://epos.ch/en/product/3437-132-20-16-30 - tego weź - nietuzinkowy prosta do bólu, łatwo czytelna niebieska tarcza, plus dobrze układający się mesh - lekko wyglądający i nie za cięzki optycznie - samo dobro i samo lepo Jedyna uwaga to podaj "wymiar ręki" najlepiej zdjęcie z jakimś zegarkiem o znanej średnicy tarczy - bo ten epos to jednak taki większy z mniejszych jest - ja wolałbym 42mm - a to tez istotne ...
  13. Nowy nabytek z podmienioną bransą na tytan - działa: -4s/dobę - póki co docieramy drania ...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.