Witam! Mam identyczne wrażenia po tym filmie. Wybraliśmy się z żoną w sobotę aby obejrzeć nowa polską komedię Sztos 2, zachęciła nas obsada aktorska: Jan Nowicki, Olaf Lubaszenko, Cezary Pazura, Bogusław Linda, Borys Szyc itd. Kolejny raz sprawdziła się stara prawda, że nie ma aktualnie dobrych polskich komedii oraz że nie jada się odgrzewanych kotletów... Był Sztos i na tym należało zakończyć. Nie wiem, może już jestem za stary na tego typu filmy, ale kompletnie mnie nie bawił. Sceny niby śmieszne z założenia wywoływały uczucie zażenowania. Narciarz wpadający w kocioł z bigosem, żałosne popisy dwuosobowego zespołu instrumentalno-wokalnego w restauracji, kompletnie niezrozumiała scena "tańca" ? pełzania? po podłodze do przebojów Krzysztofa Krawczyka, jakieś dziwne wypaczone sceny mające ilustrować rzeczywistość stanu wojennego. Całość filmu ciężka, bez polotu, chwilami przypominająca posklejane na siłę skecze - brakowało tylko wybuchów śmiechu sygnalizujących widzom w którym momencie mają się śmiać. Po obejrzeniu filmu pozostał nam niesmak i to może wielowymiarowy : - wydane na bilet pieniądze można było wykorzystać w bardziej rozrywkowy sposób, - poziom polskiej komedii - bez komentarza... - no i ostatnie poważniejsze spostrzeżenie - pewne sceny z filmu wskazują jakie mogło być źródło szybkiej kariery i majątku wielu "osób znanych aktualnie z pierwszych stron gazet" Przepraszam za ten przydługi opis - ale podsumowując - NIE POLECAM TEGO FILMU - SZKODA CZASU... polewoj