Wczoraj przez Amazona przyszedł do mnie Laco Mülheim.
Niestety przy próbie nakręcenia go nie czułem żadnego oporu, dopiero po jakimś czasie usłyszałem lekki trzask, sekundnik posunął się może o 2 milimetry, a potem wrócił do swojego miejsca.
Problem pojawia się cały czas, po jakichś 15 obrotach koronki dochodzi do tego dziwnego trzaśnięcia, sekundnik zmienia położenie, a potem wraca do swojej starej pozycji. Ostatecznie zegarek stoi w miejscu. Jedyne, co mogę zrobić to ustawić godzinę.
Jestem pewien, że nie przekręciłem pierwszy, bo po lekkich 10 - 12 obrotach, nawet nie ruszył, dlatego zacząłem delikatnie "dokręcać". Znam te mechanizmy od Laco, miałem już mechaniczne odmiany i wiem, że jak dochodzę do końca, to zaczyna się pojawiać delikatny opór i wtedy odpuszczam. Tutaj takiego oporu nie było.
To był ostatni egzemplarz dostępny w Amazonie. Co doradzacie zrobić?
Zakładam, że pierwszy właściciel uwalił mechanizm, a sprzedają zegarek jako nowy. Jeśli tak, to mam obawę, że teraz sprzedający się wypnie i stwierdzi, że to ja rozwaliłem mechanizm...