Citek się dopomniał o karmienie, no to sobie poleżał, nakarmił się i posłońcował 🙂
Nie ma wątpliwości, że mnie ten zegarek urzekł. Przede wszystkim napędem słonecznym - żadnych baterii, żadnych rotomatów, żadnego pracowitego kręcenia koronką. Poleżał chwilkę na słońcu, zaraz po zakupie i chodzi! Chodzi punktualnie. Jest potężnie wodoszczelny. Ma najlepszą lumę ze wszystkich moich 10 zegarków, jako jedyna dotrzymuje do rana i pozostaje czytelna. No i jak dla mnie jest po prostu ładny, zrobiony starannie, z wysokim zmysłem estetycznym. No i precyzyjny! Dostanie go mój wnuk, na razie dziadek się nim delektuje ...
Dzisiaj jest piątek, piąteczek, piątunio, początek piąsona - Miłego dnia dla wszystkich (no i WEEKENDU miłego ostatniego wakacyjnego, ostatniego sierpniowego)!