Citizen EO2028-06L, niewielki (fi 36,5 mm), zegareczek napędzany energią słoneczna (eco-drive)
Obwąchiwałem toto od dłuższego już czasu, przeglądałem zdjęcia, czytałem opisy, szukałem (niezbyt intensywnie) najlepszej ceny. Wreszcie przedwczoraj rano około 8:00 złożyłem zamówienie w firmie na A. Już nazajutrz o 3:40 dostałem komunikat, że przesyłka jest już w centrali wysyłkowej, a gdzieś po 10:00, że paczuszka jest już w paczkomacie. Brawo!
No to robimy unboxing. Solidna koperta z mocnego papieru pakowego. W środku, niczym nieopakowane czarne kartonowe pudełeczko Citizen - po otwarciu widzimy zegarek zapięty na miękkiej podstawce. Do klamerki doczepiona etykietka, na dnie pudełka gwarancja w kilku językach, ale niepodbita…
Opakowanie wyjątkowo ascetyczne, by nie powiedzieć oszczędne, ale w sumie eleganckie pudełeczko, butla nurkowa czy inne różne cuda-wianki i tak w końcu lądują w najlepszym razie w szufladzie gdzie zabierają miejsce i zbierają kurz, a często po prostu kończą w śmietniku… A jeżeli dzięki brakowi gadżetów opakowaniowych zakup może być o kilkadziesiąt pln tańszy – to ja jestem za.
Przechodzimy teraz do samego zegarka. Solidnie wpięty w miękką podkładkę nie ma żadnych przyklejonych folii, ale jest w stanie idealnym, fabrycznym. Po wyjęciu z opakowania chodzi, ale oczywiście wymaga nastawienia daty i godziny, co po chwili już jest załatwione, po krótkiej potyczce z datownikiem.
Zegarek jest naprawdę nieduży, dlatego też reklamuje się go jako „damski”, co przez wrażliwsze osoby można by zakwalifikować jako jakiś rodzaj seksizmu … Ale żarty na bok – na moim niewielkim nadgarstku całkiem ładnie się prezentuje. Atrakcyjny w kolorze plastikowy niebieski paseczek ładnie się komponuje kolorystycznie z granatową tarcza i srebrzyścieniebieskimi obwódkami indeksów. Pasek jest plastikowy i wodoodporny, ale jak dla mnie zbyt sztywny no i nieco krótki, nawet jak na mój dosyć szczupły nadgarstek… Tarcza granatowa, wskazówka minutowa biała z obwódką srebrną, godzinowa biała z obwódką pomarańczową doskonale ożywia cyferblat, sekundnik niebieściutki z białą strzałką na końcu. Wskazówki trafiają dokładnie w indeksy, które są wyłącznie graficzne (bez cyfr), każdy w obwódce srebrzystoniebieskiej. Wszystko starannie wykonane, precyzyjne i ładnie dobrane kolorystycznie.
Sam korpus dosyć gruby (11mm), no ale w końcu 200 WR i moduł solarny mają swoje wymagania - noblesse oblige … :-). Zegarek pozostawiony na kilkanaście minut na słońcu - ruszył i niestrudzenie chodzi…
Plusy :
- niedrogi (<200€) diver, bardzo precyzyjnie i estetycznie zrobiony, o fantastycznych parametrach (eco-drive i 200WR), ładna tarcza i indeksy, doskonała luma (wszystko niebieskie, za wyjątkiem zielonkawej kropki na bezelu na godz. 12:00, to też miły smaczek)
- zgrabny, niewielki, pasuje do mniejszych nadgarstków i to zarówno u młodzieży płci obojga, jak i u osób starszych drobniejszej budowy ciała – czyli międzypokoleniowy uniseks
- chyba nie ma konkurenta w tej klasie diverów z takimi parametrami i w porównywalnej cenie
Wada (jedna i niewielka) :
- podobnie jak w przypadku jego starszego kuzyna (Promaster NY0040-17LE) jedyne zastrzeżenia mam do paska – jak dla mnie jest zbyt sztywny, nie najlepiej układa się na nadgarstku i nie najłatwiej zapina…Założenie paska z gumy/silikonu ze znanego portalu aukcyjnego załatwia ten problem…